Hej miłośnicy zielarstwa! Jako dopalacz proponuję wam wsadzić sobie świeczkę w 4 literki i odpalić, odlot gwarantowany!
Dopalaczew bolesławcu
-
-
Poczekam, dziewczynko - co cie nosek boli, jak będziesz miała swojego dzieciaka w wieku buntowniczo -"poznawczym", a kumple ze szkoły, "żyjący w kraju gdzie każdy ma wybór", zaciągną go do sklepu z ćpaniem i zaczną ", doustnie, w żyłę, wciągać itp.... " A, teraz... spuść do kibla to gówno co masz schowane w kolumnie głośnikowej po prawej stronie, bo jak ojciec znajdzie, to się nie pozbierasz... i zastanów się co bełkoczesz.
-
No i... były sobie dopalacze... nareszcie!
-
A niech się potrują ziołojary.
-
Hej Nosek cię boli jak boli to wsadz sobie w dupę sieroto.
-
Jak można się tak tempo nazwać "nosek mnie boli". Mnie bolał ząb to wyrwałem...
-
Zlikwidować wszystkie sklepy z tym gównem raz a porządnie, a nie tylko jak podają narazie 800 chyba, że głupie ludzie chcą się truć dalej.
-
Narkomani zawsze umierali czy to po dopalaczach, czy po czymś mocniejszym. Teraz wzięli się za właścicieli sieci tych sklepów z dopalaczami, bo obliczyli że zarabiają krocie i trzeba im ukrócić ten biznes. Dlatego zrobili pokazówkę ze śmiercią kilku chłopaków żeby podjarać społeczeństwo i pozamykać sklepy. Osobiście jestem przeciwko wszelkiego rodzaju tego typu używek i szkoda młodych ludzi którzy nie żyją, ale tym co to rozdmuchali medialnie wcale nie zależało na śmierci tych chłopaków, tylko na szybkim załatwieniu sieci sklepów w całej Polsce.
-
Ja jestem zdecydowanie za zlikwidowaniem DOPALACZY! Moim zdaniem to świństwo jest dla gówniarzy którzy szczycą się tym ze mogą kupić sobie legalnie "narkotyk" i na prawdę nie wiedza co biorą i pala, jaka tam jest w tym chemia i trucizna. Już lepiej żeby sobie zapalili marihuany :] ].
-
Apel do dziewczyny, która została uderzona przez wściekłego, wystrzyżonego kolesia. Nie daj się poniżać - daj mu nauczkę - zgłoś pobicie gdzie trzeba! Ten burak powinien trafić do psychiatryka, widać było jak toczyła mu się z pyska piana. Jechałem akurat samochodem w stronę osiecznicy i widziałem całe to zdarzenie. Nieźle ci przyłożył palant jeden, damski bokser - trzymałaś się za szczękę. Wyrwał ci z ręki jakieś dokumenty i jeszcze się odgrażał. Nie wiem o co chodziło, ale nie był to sposób na rozwiązanie sprawy. Zdarzenie miało miejsce w dniu 04. 10. 2010 r. po godz. 14-tej przy ul. Widok - wylot na osiecznicę. Chętnie zaświadczę, że cię pobił. Myślę, że znajdzie się jeszcze wielu innych świadków. Pozdrawiam. Odezwij się tutaj na forum. Będę zaglądał.
-
Do "monitoring boleslawca" widac zdarzenie nie mozna bylo zareagowac?
-
Taki z Ciebie inteligent? Mogłeś ruszyć dupsko i mu zaje*ać.
-
Rozumiem, że teraz w Polsce zostaną w TV pokazane śmiertelne ofiary alkoholu: kilka wypadków po kieliszku, kilka nieudanych detoxów czy zapitych na śmierć. Potem krótka akcja zamykania monopolowych i mamy kraj zdrowy, bezpieczny i kulturalny :-)))).
-
Noir lotus, a ty czym sie dopalasz?
-
Żal mi was wszystkich, a tego całego "boli mnie nosek" czy jak mu tam to najbardziej.