Panie P Cham, jest pisane inaczej niż Twoja wersja, to po pierwsze, jak widać wysokie wykształcenie odebrałeś. Po drugie daleko mi od nieszczęśliwych pajaców spod krzyża i generalnie jestem przeciwny stawiania tym podobnych obiektów, tylko tu jest pewna subtelna różnica. Tylko trzeba mieć bardziej pofałdowany mózg żeby ją dostrzec, tego Tobie widocznie brakuje. Nie rozumiem ignorancie jak możesz wrzucać do jednego worka tych ludzi, tzn. rozumiem, tylko dziwię się że tak wszechstronnie wykształcony i elokwentny gość jak TY, zajmujący intratne stanowisko w zakładzie na strefie tak płasko myśli. Idąc Twoim tokiem myślenia powinno się zniszczyć pozostałości po obozach koncentracyjnych, zasiać trawę w ich miejscu i cisza. Kończę dyskusję w tym temacie, bo nie mam w twojej osobie partnera, jesteś identyczny z obrońcami krzyża tylko stoisz na innym biegunie. Mam nadzieję, że miasto w końcu upamiętni w należyty sposób cierpienia tych ludzi, niektórzy nawet nie potrafią sobie takiego cierpienia wyobrazić i dlatego rośnie nam "trochę" niebezpieczne pokolenie, prawda kierowniku P?
Upamiętnią cierpienie więźniów UB
Dyskusja dla wiadomości: Upamiętnią cierpienie więźniów UB.
-
-
Bylem ciekaw czy czepisz sie tego chama przez h czy przypuscisz bezposrednio niecny atak. Jezeli potrafisz czytac nie pisalem nic o niszczeniu pisalem o nadmiarze a to roznica. Wyksztalcenie zostawmy bo to nie jest miara rozgarniecia i kultury. Pamiec mozna zorganizowac inaczej bo niedlugo cale miasto bedzie w obeliskach i nie bedziemy nic robic tylko skladac im odwieczny hołd. Aha i jeszcze jedno nie jestem kierownikiem.
-
A może przy okazji wystawić informację kto z mieszkańców współpracował z SB?
-
Nie chodzi o zamartwianie się. Co innego jest zamartiać się a co innego wiedzieć, być czlowiekiem świadomym. Można życ w nieświadomości tego jak wyglądalo życie 30 lat temu, jak wygladalo 50 lat temu. Mozna. Tylko że to do niczego nie prowadzi. Wychowując nowe pokolenia trzeba mlodym ludziom pokazywać jaka jest prawda. Nie mozna tego ukrywać. Calym sercem jestem za przyszlościa, tylko chodzi o przyszlość wyrastającą z przeszlości a nie od przeszlości się odcinajacą. Ponadto, uważam, że tablica w ubeckiej katowni nie jest niczym nachalnym. Ktoś będzie chcial - przeczyta, może poczyta później coś więcej. Ktoś bedzie "zalatany" przejdzie obojętnie. Ja np. jak jestem w różnych miastach w Polsce i mam więcej czasu idąc ulicami często z zaciekawieniem czytam rózne tablice. To po prostu jest ciekawy nośnik informacji, dzieki której jej odbiorca staje sie bogatszy. Podobnie jak stawiamy na ścieżkach rowerowych czy szlakach przyrodniczych tablice o wyjątkowych okazach przyrodniczych, żeby kogoś czymś zaciekawić, tak samo możemy postawic tablicę w miejscach mających swoje historyczne znaczenia. W tym drugim przypadku będzie to mialo też wymiar pamięci o zmarlych i katowanych. Wszystko.