Debilizm- 6 latki do szkoły

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak wam to dziecko w wieku 5 lat tak bardzo przeszkadza w domu to możecie je wysyłać do przedszkola... w wieku 6 do zerówki a najodpowiedniejszym wiekiem do rozpoczęcia pierwszej klasy pozostaje wiek lat siedmiu. Po co moje dziecko ma rozpoczynać pierwszą klasę od sześciu lat? Po to żeby wcześniej zaczął pracować? Jeszcze się napracuje w życiu i zarobi na swoją emeryturę, której albo nie dostanie albo będzie tak wysoka, że nie będzie wiedział co z nią zrobić.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co niektórzy wypowiadający sie na tym forum nie powinni zabierać na ten temat głosu, bo nie mają dzieci i raczej nie będą ich mieć, bo po 3 skrobankach raczej jest to niemożliwe.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ciekawe jak Pani Minister wyobraża sobie rok 2012, gdy do pierwszych klas trafi prawie 2 razy więcej dzieci niż w poprzednim roku (50-60 osobowe klasy? )?

  • W 2012 będzie Armagedon ;-)))).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ojciec tu nie chodzi o to że dziecko przeszkadza. A z tym wcześniejszym pójściem do pracy to juz wogóle przesada. Jak dzieciak jest juz nastolatkiem albo póżniej, to rok w jedna czy drugą stronę nie robi róznicy ;-) W dorosłym życiu nie widac różnicy. Nie wiem, oddaja rodzice na całe dnie do przedszkola, dzieciak tam siedzi cały dzień nieraz, to co to jest najwspanialsze dzieciństwo? Praktycznie przychodzi spac do domu. Większość rodziców posyła do przedszkola, wiadomo ze wzgledu na pracę. Mało tego co miesiąc, buli po 260 zł w najlepszym przypadku. Aaa i przecież posyłaja dzieciaki często 3 letnie do takiego przedszkola. Więc o jakim zabieraniu dzieciństwa tu mowa wogóle? Nie róbcie z dzieci tepaków i niedorajdów że za wcześnie że za szybko. Dzisiaj dzieci szybciej się ucząsa bardziej rozgarnięte.

  • A mój wnuczek (10 lat) mówi, że w szkole powinna być tylko matematyka i różne zwierzątka (żabki, koniki polne, jakieś ptaszki i takie inne co szczekają, miauczą itp.).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kasa, lepsza fura skóra i komóra to jest najważniejsze, co tam dzieciństwo naszych dzieci rodzice wysyłają je wcześniej bo jest chęć szybkiego dorobku. Te maluszki już w wieku 5 lat muszą walczyć z otoczeniem i nie mogą przytulić się do mamy czy taty jak by chcieli w tym wieku, czemu to posłuży? Czas pokarze na starość one zapomną o nas i oddadzą nas do domu starców. Nigdy nie zgodzę się z powiedzeniem że dzieci im szybciej idą do szkoły to będą zdolniejsze czy mądrzejsze to jest tłumaczenie leniwych i wygodnych rodziców.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mama - a o co chodzi? Sama mówisz, że nie o to, iż dziecko przeszkadza, a następnie wspominasz, że dziecko oddają w wieku 3 lat. Mam 6-cio latka, którego posłałem właśnie do zerówki a za rok pójdzie do 1 klasy. Nie myślę o tym aby szło w wieku 6-ciu lat do 1 klasy bo po co? Uważam, że dałby sobie spokojnie radę jako uczeń 1 klasy. ALE PO CO - pytam?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak właśnie, jest różnica posłać do zerówki na 5 godzin pięciolatka, a np. 3 latka do przedszkola na 9 godzin. Wspominam o tych 3 latkach, bo uwazam że w wieku 3 lat przedszkole to przesada. No ale oczywiście dzieci są różne jedno chce drugie nie. Nie wiem, obserwuje mam wielu znajomych i mało kto siedział z dzieckiem w domu do 5 czy 6 roku życia, czy to babcia czy dziadek czy sam rodzic. Prawda jest taka że prawie wszyscy jak najwcześniej oddaja dziecko do przedszkola ze wzgledu na pracę. Praktycznie nie znam osoby której dzieciak by nie chodził od 3 roku do przedszkola. Chodzi o to głównie że dziwi mnie to, że rodzice czesto i gęsto 3 latka oddają i siedzi cały dzień bez rodziców, a potem narzekaja że w wieku 5 lat do zerówki musi iść ;-) Ja z moją córką byłam do tej pory w domu, do 5 lat zawsze razem. Wypieszczona mamuni córunia. Zapisałam ją do tej zerówki bo sama chciała, i jęczała kiedy i kiedy pójdzie. Powiedziała mi kiedyś tak: mamo ja wolę chodzic do zerówki bo w domu sie nudzę :-) jest jedynaczką. Szczerze mówiac myślelismy z mężem że to jej zachcianka, i nie zdaje sobie sprawy że tam bedzie bez mamusi, bo nie chodziła wcześniej do zadnego przedszkola, a znając jej przywiązanie do nas, to będzie płacz i tak się skończy że :-) No i się mocno zdziwiliśmy, dziecko zadowolone, zero płaczu. Ale wiadomo dzieciaczki sa różne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hm... Mamo... Ciekawi mnie jedna rzecz - jak zapełniałaś dziecku czas, kiedy siedziało z Tobą cały dzień? Trochę zabawy, trochę telewizji i zakupy z mamą... ? Moje dziecko do 3 r. Ż siedziało ze mną w domu - dałam mu podstawy, by mogło pójść do przedszkola - nauczyłam piosenek, zabaw, ale rozwinęła się emocjonalnie i merytorycznie dopiero w przedszkolu... Fakt - czasami wybiegała umiejętnościami pośród innych dzieci - ale to dopiero grupa nauczyła ją nawiązywania kontaktów społecznych, systematycznej pracy i poznawania siebie. Edukacja przedszkolna jest bardzo ważnym etapem w życiu dziecka. Moja mała to ostatni rocznik, który jako siedmiolatek pójdzie do szkoły - i ja jako nauczyciel i jako rodzic wiem jedno - na pewno wcześniej nie puszczę jej do szkoły. Chociaż potrafi dodawać i odejmować, zna literki - czego nauczyłam ją ja, bo chciała, nie będę jej skracać dzieciństwa. A nie dziwi Cię, dlaczego Twoje dziecko nie chciało już z Tobą siedzieć? Wolało zerówkę niż ukochaną mamę? Może jednak oprócz miłości zabrakło jej czegoś nowego? Grupy dzieci w podobnym wieku, z którymi mogłaby spędzać czas bawiąc się i ucząc?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Słuchajcie. Przecież wszyscy uczyliśmy się od 6 lat tylko że nazywało się to zerówką :)
    Dyskusja o tym czy to szybko czy późno częściowo jest bezzasadna. Częściowo bo zgadzam się z Gosia, że w obecnych bolesławieckich realiach, gdzie szkoły tworzą "zgodnie z przepisami" trzydziestoosobowe klasy to dla 6 latka za duże wyzwanie. Hitem na przykład było również to, że dzieci które fakultatywnie nie poszły do szkoły, w przedszkolu nie realizowały programu zerówki ( w praktyce cofneły się do etapu edukacji 5 latka). Tylko mądrości pań można zawdzięczać przemycanie pozaprogramowych treści. Mósimy też pamiętać, że jak chcemy dzisiaj na serio wyedukować dziecko to niestety nie możemy liczyć tylko na szkołę. Przykre jest, że "oszczędza" się na tworzeniu mniejszych klas. Może wrzucając kartkę wyborczą w tym czy przyszłym roku warto też zastanowić się nad kierunkiem rozwoju edukacji naszych dzieci. Dotychczasowy jej rozwój, niezależnie od intentcji, wprowadza podziały i prowokuje nie do końca merytoryczne dyskusje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiesz co Gosia, z całym szacunkiem do ciebie i twojej osoby, ale nie lubię tego typu przemądrzalstwa jakie zaprezentowałaś. Nie bedę się z tobą licytować i wypisywać jak zapełniam dziecku dzień. Jeśli sie uważasz że robisz to lepiej, bo predzej posłałas dziecko do przedszkola to ok. Każdy robi jak uważa. Cytuję: "Może jednak oprócz miłości zabrakło jej czegoś nowego? Grupy dzieci w podobnym wieku, z którymi mogłaby spędzać czas bawiąc się i ucząc? ". Nie wiem jak czytasz i jak rozumiesz to co napisałam, ale wyraźnie zaznaczyłam że posłałam ja wcześniej do zerówki bo widziałam że tego potrzebuje. Nie wyjeżdzaj mi tu pliss z tekstami typu " ciekawi mnie jak dziecku zapełniasz czas", A dalej chwalisz się pod niebiosa jakie umiejetności ma twoje dziecko. Nie wiem, wszyscy nauczyciele tak mają ;-) Piszesz o tym ze nauczyłas śpiewać piosenki itd. No sorki ale naprawdę myślisz że tylko ty to robisz? ;-) Skoro ty przez 3 lata zdążyłaś dać swojemu dziecku to co napisałaś to sobie wyobraź ile ja zdążyłam do 5 roku ;-)
    Pozdrawiam.2010-09-05, 20:44Ocenilaś mnie na podstawie kilku zdań, jakim prawem pytam się? Mogłaś wyraziś swoje zdanie i jak ty postapiłaś, ale nie porównywać siebie do mnie, proszę sie troche chamować w tych ocenach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pozwolę sobie napisać kilka zdań, wychowuję czworo dzieci i uważam, że nie było by nic złego w tym, że dzieci poszły by do szkoły w wieku 6 lat, ale wiem jak wygląda program nauczania i to mi się nie podoba, i to jest bardzo krzywdzące dla naszych dzieci, np. w pierwszym półroczy dzieci uczą się tego co w zerówce, a w drugim tego co w pierwszej klasie ( mam porównanie z programem starszych dzieci i dodam, że uczę się obecnie pedagogiki wczesnoszkolnej ). Osobiście moje dzieci nie lubiły chodzić do przedszkola, ale do zerówki chętnie ( w przedszkolu były po 3 dni ).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oj Mamo... Przykro mi, że tylko wyłapałaś z mojego postu "te" uwagi... Nie moim celem było wywyższanie się - tylko stwierdzenie faktu - przedszkole da więcej dziecku możliwości, niż siedzenie z mamą w domu. Wystarczy spytać się pań pracujących w zerówkach, pierwszych klasach - one zaraz pokażą Ci dzieci, które wcześniej nie chodziły do placówek przedszkolnych... Potwierdzą braki w asymilacji dziecka w grupie... A poza tym - to Ty napisałaś, że Twoje dziecko samo stwierdziło, że nudzi się w domu... I to Ty mnie oceniasz po kilku zdaniach wyrwanych z kontekstu. Masz do tego prawo - tak jak i ja mam prawo nie zgodzić się z Twoim zdaniem... Cieszę się, że Twojemu dziecku podoba się w zerówce. Ps. Zauważ - pod niebiosa swojego dziecka nie wychwalam - stwierdzam tylko fakt, dodając, czego tak naprawdę nauczyła się w przedszkolu, czego ja jej nie mogłam nauczyć, będąc tylko mamą... Ps. 1 I na pewno nie porównuję się z Tobą, bo Cię nie znam. Zwracam tylko uwagę, na to, co napisałaś, a z czym się nie zgadzam. Wyłapując tylko niektóre stwierdzenia z mojego postu, nie jesteś w stanie ocenić mojego wkładu w przygotowanie dziecka do życia w grupie i w społeczeństwie. Dla mnie zdanie pani sprawującej opiekę nad moim dzieckiem najbardziej się liczy. Acha - na sam koniec dodam, że nikt tu z obecnych nie kwestionuje możliwości swoich (Twojego dziecka) dzieci, nikt nie uważa, że nie poradzą sobie jako 6latki w pierwszej klasie - pytanie jest tylko takie: po co mają iść wcześniej do tej szkoły, skoro w przedszkolu mogą robić to samo?2010-09-06, 10:39Zapomniałam o jeszcze jednym - zgadza się, na całym świecie dzieci szybciej rozpoczynają edukację, ale szkoły są do tego przystosowane. np. w Anglii dziecko idzie jako 5 latek do zerówki (szkoły) mając zapewnione książki, pomoce, posiłek. Oprócz tego grupy są góra 15 osobowe mające po 2 opiekunki Dziecko spędza ze swoją grupą 5 - 6 godzin... Czy widać różnicę między polską edukację a zagraniczną? Świetne zestawienie systemy oświaty znajduje się tutaj: http://www.sciaga.pl/tekst/26698-27-porownanie_systemu_oswiaty_w_polsce_i_w_wielkiej_brytanii
    (nie wiem, czy nie zmieni się link - jeśli tak, to wystarczy w google wpisać ).2010-09-06, 10:41Systemów (miało być) - przepraszam za literówkę...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A to fakt, "darmowa nauka" a w sumie rodzic musi wszystko kupić. Nawet zrzuta po 5 zł miesięcznie od dziecka na pomoce dla pani typu taśma klejąca, itd bo szkoła nie raczy tego zapewnić. Niestety to pokazuje jakie panuje dziadostwo w tym temacie. Zawsze są jakieś za i przeciw.2010-09-06, 22:02Najważniejsze że światynia opatrznośći dostanie potężne dofinansowanie od państwa, bo tam będzie wspaniały przychód, co tam dzieci niech rodzice stają na rzęsach ;-) biorą pożyczki w bankach na rozpoczęcie roku szkolnego, bo i takie newsy się słyszy :-( Co to sie porobiło że ludzi nie stać żeby posłać dzieciaka do szkoły. Tak na marginesie, kiedyś ksiażki wypozyczało sie z biblioteki, kupowało od kogoś a teraz? Jak to powiedział osioł ze szreka: wolność rządzi :-).