Jako stowarzyszenie macie lokal od miasta - mogę zapytać ile płacicie za lokal? Jestem przekonany że nic... ! Ja też jestem zwolennikiem dogadywania się na spokojnie, ale jeśli jedna ze stron idzie w zaparte i robi wszystko aby utrudnić, i przekręcać fakty i jeszcze udaje, że ma szczere chęci, to wybacz! Proszę podaj przykładowy temat, w którym masz odmienne zdanie.
Krowa odchodzi bez przeszkód
-
-
Mieszkańcu nie mamy jako Stowarzyszenie dużych różnic zdań z P. Romanem. Osobiście też nie mogę mówić o czymś znaczącym, a różniącym nasze poglądy. Dobre jest to, że P. Roman potrafi ludzi udobruchać i jakoś wspólnie wszystko powoli jest realizowane. Nie ma w tym człowieku agresji i trzyma język za zębami, gdy rozmowa jest stresująca. Najważniejsze, że potrafi siąść i pogadać po ludzku, a nie jak jakiś psychopata ideowiec. Wystarczy że mi dzieci w domu pyskują i udają prawie Bogów wszystkowiedzących. P. Romana ja i moi przyjaciele bardzo cenimy, za jego spokój ducha i praktyczność w podejściu do życia, pod ważnymi względami. Znamy jego rodziców i to nam wystarcza, by przewidzieć na co go stać i czego się po nim spodziewać. Cechy są dziedziczne, DNA się nie zmienia. Buntownika dziś nam nie potrzeba. Potrzebny jest człowiek spokojny i zdecydowany.2010-08-29, 16:26A co do lokalu - nie mamy pokoju, ale pozwolono nam się spotykać na korytarzu. Nie narzekamy i spokojnie czekamy na jakiś pokoik. Płacić za pokój będziemy, nie jesteśmy darmozjadami. Wiemy, że jeśli będzie mógł to nam pomoże, samolubny nie jest, jak wielu innych.
-
Znowu pełno Pani Agnieszki i znowu pisze nie na temat. To post o dojnych krowach Polskich. Krowach podwójnie zakolczykowanych i ściśle pilnowanych. W momencie gdy spada popyt na mleko krówka jedzie do rzeźnika. Wokoło Krówek fotografują się notable i z dumą przechwalają ile to z takiej krowy można wyciągnąć. Kupują mleczko za grosze, odciągają " masełko i śmietankę " dla siebie. Mleczko natomiast odpłatnie z dużym zyskiem sprzedają gawiedzi.
-
Znowu pełno Ptasiego radyjka :)
Osobiście wolę ptasie mleczko w czekoladzie ;). -
Ptasie radyjko założyło ten temat i czuje się upoważnione do polemiki. Pani ma prawo do dyskusji w sposób dowolny. Pozwalam sobie jednak na uwagę że pisze Pani tu nie na temat. Nie odbieram Pani prawa do głosu. Lecz zwracam uwagę na elementarną grzeczność. Ćwir Ćwir pozdrawiam Panią.2010-08-30, 12:04Temat jest o relacjach polityków i prywaciarzy. Kim Pani jest? Prywaciarzem czy... ?
-
Miał, miał - ja też pana pozdrawiam (kocim miałczeniem). Jestem jednym i drugim. A przede wszystkim matka-Polka, już trochę niestety liniejąca i prychająca na wszystko ;) Łapię myszki i ptaszęta, w ciepłym słoneczku przysypiam i głośno mruczę ;)
Pa, pa mój słodki ptaszęto (aż mi ślina cieknie na myśl o... hapnięciu! ) Kocham świeży, młody drób ;).2010-08-30, 17:02Na zdjęciu jesteś jak wysok okrugao suncokret ;) Kak sunce topao! Ach! Ale coś tu tiho dolazi ;) To ja ;) Miiiał :). -
Miało być o krowie ...... i chyba jest :)P.S.Kotki robią : miauuuuuuuu :)
-
Hegemonie - specjalnie dla Ciebie tak jak tego pragniesz, robię: miau, miau, miau :)
A gdzie się podziało Ptasie radyjko? -
Blecic jednak jesteś pusta jak indianerski bęben. Nic ci już nie pomoże. Jak ulał pasujesz na Romanowego fana.
-
" ... tak jak tego pragniesz ... "Czy ja pisałem o swoich pragnieniach ?
-
Cytaty A. B. ... "Wystarczy że mi dzieci w domu pyskują i udają prawie Bogów wszystkowiedzących. "... ... "Cechy są dziedziczne, DNA się nie zmienia. "... Kobieto poczytaj co piszesz!
-
A co tak ciśnienie rośnie? Jeszcze serduszka popękają ;).
-
Agnieszko znasz tylko jedną twarz... romcia. PS. Doświadczyłem innej bez świadków.
-
Nie, ciśnienie nie rośnie, ale wg Twojego myślenia - jeśli cechy są dziedziczne i DNA się nie zmienia, to Twoje dzieci pyskowanie i udawanie Bogów wszystkowiedzących odziedziczyły po Tobie właśnie! Bzdury kompletne! Czy dziecko mordercy będzie mordercą, złodzieja - złodziejem? Wiem, że nie na temat. A prezio taki spokojny wcale nie jest. Przedszkolak, który narazie dominuje w piaskownicy, bo ma większość zabawek w garści. Mam ogromną nadzieję, że ktoś w najbliższym czasie łopatkę przejmie.2010-08-31, 19:03O i zapomniałem dopisać - z zabawek rozliczy!
-
Mieszkańcu - Co do moich dzieci - pyskują i buntują się, ale to okres dojrzewania i nie mogę ich w lodówce zamrozić. Gdy dorosną będą silni psychicznie i nie dadzą się nikomu wyrolować. I to jest genetyczna cecha, ja też do rodziców się stawiałam, ale jakoś to puszczali mimo uszu :)
Co do Prezydenta Romana - gdyby miał rodziców bandziorów i sam był jakimś nieudacznikiem, nikt nie popierałby go, ja także nie. Wiadomo, że każdy za młodu gada co ślina na język przyniesie i gania się w spodniach w kwiaty lub nawet bez gaci, ale dorastając mądrzejemy i wygłupiamy się tylko prywatnie, na imprezie domowej, a nie publicznie. Dlatego pan Roman ma spore poparcie, gdyż zachowuje się rozsądnie i potrafi coś powoli, konkretnie załatwiać. A nie tak na chybił trafił.