Cały Rosiński, przez 4 lata siedzi na d... , dietę bierze, a jak wybory coraz bliżej to zaczyna się uaktywniać i wciskać ludziom kit co to on takiego nie zrobił. Kasa Go interesuje i tyle. Przypisuje sobie coś czego tak naprawdę nie zrobił, mogilniki również, żenada.
Koniec mogilników w Iwinach
Dyskusja dla wiadomości: Koniec mogilników w Iwinach.
-
-
Faktycznie, Panie/Pani z Lubkowa. Pan Rosiński nie zrobił mogilników, tylko doprowadził do ich likwidacji. Nawet tu, w Warcie, czuć zawiść bijącą z Lubkowa. :) Nieładnie, oj nieładnie...
-
Panie Rosiński, tak Pan krytykował tych co pouciekali z Ziemi Bolesławieckiej... Co Panu POobiecywali? Pewnie niedługo się okaże.
-
Nuclearman. Chyba Ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Wyciągasz pojedyncze słowa z całego tekstu, gubisz kontekst i bierzesz się za komentowanie czyichś wypowiedzi - jak ci z PIS-u. A wracając do mogilników to działania zmierzające do ich likwidacji rozpoczęły się już w 2002 roku, a Pan Rosiński interpelacje składał od 4 lat!
-
To jednak przyznajesz, że pan radny nie siedział przez 4 lata na "d... ", jak napisałeś/aś wcześniej. To pewna niekonsekwencja z Twojej strony. A przypisywanie komuś innemu własnych cech (np. Zainteresowania wyłącznie kasą) to nie jest PiS-owska zagrywka?
-
Czytasz tekst bez zrozumienia, dlatego nie ma sensu nasza polemika, pozdrawiam.
-
Nuclearman, a Ty co? Adwokat pana Rosińskiego? Dajże już spokój! Pan radny pojawia się w Iwinach jak mu potrzebne poparcie przed wyborami, o żadnej innej aktywności na naszym terenie nikt nic nie wie...
-
Coście się tak czepili Rosińskiego ( Nika i reszta)? Pan Rosiński nie pojawia siE w Iwinach, on tu jest stale od wielu lat. Uczył mnie, teraz uczy moje dzieci. Wielu ludziom pomógl w potrzebie. My tu w Iwinach popieramy pana Rosińskiego. A zawistnikow cała chmara. Sam nic nie robi, a innych się czepia...
-
Mieszkanko Iwin kogo masz na myśli mówiąc, My tu w Iwinach popieramy pana Rosińskiego" Alfa i omega jesteś ze wiesz kto kogo popiera czy jak?
-
Powiem tak szkoda, że wybory nie są częstrze bo tylko wtedy widać piękne działania i tylko dlatego, że trzeba walczyć o głosy... Mówcie co chcecie ja osobiście mam złe doświadczenia z panem RR z uwagi na to, iż przed poprzednią kadencją sam zadeklarował pomoc w znalezieniu pracy... tylko prosił o poparcie zmobilizowałem moja rodzinei znajomych do zagłosowania... i do tej pory cisza... wnioski sami wyciągnijcie...
-
Xmen, widzę, że nie tylko mnie Pan RR miał załatwić pracę w zamian za podpisy przed poprzednimi wyborami. Podpisy dostał, radnym został, ale pracy jakoś nie załatwił. Minęły 4 lata, Pan RR znowu się pojawił z obiecankami, ale podpisów tym razem nie dostał...
-
Oj nieładnie tak kłamać Rambo, oj nieładnie! Nikt, do kogo zwróciłem się z prośbą o podpisanie listy poparcia, mi nie odmówił. Nikt. A w sprawie obietnic sprzed 4 lat, podaj mi swoje imię i nazwisko, to wtedy będę mógł się ustosunkować. To samo Xmen. Mieliście też 4 lata, żeby się przypomnieć, nikt się do mnie nie zgłosił. A wcale się przez ten czas nie ukrywałem. Więc póki co, należy Wasze pretensje potraktować za niczym nieuzasadniony atak. Pozdrawiam.
-
Najlepszą obroną jest atak Panie RR i tak jest w Pana przypadku... Myślę, iż jest więcej osób takich jak My... ale też sądzę, iż nasze grono osób naiwnych stopniowo się zmniejsza co przekłada się na mniejsze poparcie dla Pana... wnioski dla Nas? Umiesz liczyć licz na siebie nie na Pana r. Jedno jest pewne co by się nie działo Naszych głosów i głosów Naszych bliskich i znajomych Pan już nie uzyska. Nie będę się licytował przestrzegam tylko przed deklaracjami przed wyborczymi... szkoda, iż nikt nie ponosi odpowiedzialności za deklaracje bez pokryci i jest żenującym fakt, iż takie obietnice składane są przez jak zdawałoby się osoby autorytatywne. Nasuwa się jedno pytanie co taki człowiek wniesie przez kolejne 4 lata jeśli już na starcie nie dotrzymuje słowa... przemyślenia zostawiam Wam drodzy postowicze pozdrawiam Panie r.
-
Ja piernicze koles napisal prosta rzecz - podpiszcie sie wlasnym imieniem i nazwiskiem! Nawet tego nie potraficie zalatwic w 'takich' sprawach - no i dalej go atakujecie i jeszcze mowicie ze to on atakuje. Taka gadka anonimowa... Rownie dobrze ja teraz moge napisac ze pan Y obiecal mi zlote jajko na drzewie w zamian za 50000zl i do dzis nic...
-
Też jestem anonimowy- wiesz nie zależy mi na przekonaniu takich osób jak Ty ale ci którzy doświadczyli tego co ja i Rambo wiedzą o czym My piszemy to tyle myśl co chcesz fakty są niezmienne a o tym wiedzą tylko sami zainteresowani całe szczęście że świat nie kończy się na obietnicach Pana r.