Tekst może i istotny, ale ...

Dyskusja dla wiadomości: Tekst może i istotny, ale....


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niemim to darek? Jaki darek? Kto pomoze naprowadzic?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemysławie mógłbyś mi wyjaśnić w jaki sposób prezydent jest w stanie wpłynąć na dobrobyt mieszkańców? Mam na myśli sposób w jaki nakłoni prywaciarzy do lepszego wynagradzania swoich pracowników? Bardzo Cię proszę o wyjaśnienie co takiego jest w mocy prezydenta, co może zmienić mentalność przeciętnego dorobkiewicza-wyzyskiwacza? Możesz oczywiście rozwinąć swój wywód i jeśli masz pomysły to opowiedz również o wpływie prezydenta i jego działań na duże zakłady pracy typu Bader, Polfa, Tesco itp. Oczekuję z niecierpliwością. Ah! I żeby nie było, że bronię Romana. Wyjaśnij mi co może Twój idealny wyśniony prezydent.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja mam pytanko: ile w Boleslawcu zarabia zwykly pracownik taki jak kucharz, kelner, barman, sprzedawca w sklepie? Czy moze zarabiac minimum 25zl/h? Jesli ktorys kandydat mi i reszcie ktora opuscila miasto, kraj obieca ze tak moze byc to bedziemy chcieli wrocic, pracowac za normalne pieniadze. Gdy bedziemy mieli pieniadze wtedy bedziemy je wydawac wiec logicznie myslac zacznie sie oplacac otwierac nowe sklepy, lokale bo beda na nie zapotrzebowania. Kolejnym plusem beda nowe miejsca pracy... Wiec ile ludzi bedzie zadowolonych? No ale to nie bajka ani nie sen i tak sie raczej nie stanie... Zostana sami emeryci ktorych z roku na rok tez bedzie mniej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A tak właściwie to dlaczego PR nie chce debaty? 29 października Gazeta Wrocławska robi debatę w Gardenie - dlaczego jaśnie pan z ratusza się na nią nie wybiera? Może zwolennicy (poplecznicy) odpowiedzą?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mieszkaniec znad ronda - prezydent może obniżyć choćby podatki od nieruchomości itp. lokalne, dzięki czemu przedsiębiorca mniej odda urzędnikom, a więcej mu zostanie, dzięki czemu będzie miał możliwość m.in. większego inwestowania w firmę, mniejszego kredytowania, i - podniesienia pensji pracownikom. Pisanie o przedsiębiorcach jako "dorobkiewiczach-wyzyskiwaczach" jest pozostałością po PRL, gdy badylarz i kułak byli wrogami ludu pracującego. Sorry, ale to tak nie działa - to ludzie przedsiębiorczy i pracowici generują PKB i tworzą miejsca pracy, a nie urzędnicy! Celem przedsiębiorcy jest zysk - to oczywiste. Ale nie może osiągnąć zysku bez pracowników, a tych mieć nie będzie jeśli nie zaoferuje im dobrych warunków. Na wolnym rynku pracy pracodawcy konkurują (! ) o pracowników, podobnie jak pracownicy o pracodawców. Jeśli wszystkie podmioty działają na rynku na równych prawach, źle traktujący pracowników pracodawca upadnie, ponieważ lepsi uciekną do lepszych, albo założą własne firmy. Odwrotnością wolnego rynku jest sytuacja o której piszesz, czyli problem zakładów typu Bader, Polfa, Tesco. Działają one na uprzywilejowanych warunkach (zwolnienia z podatków, uproszczone procedury, "przymykanie oka" na naruszenia praw pracowniczych itd. ), dzięki którym a) posiadają monopol na dawanie pracy w danym rejonie, b) konkurencja powstać nie może ze względu na brak przywilejów. Pomyśl coby się stało, gdyby powstała dotowana przez miasto restauracja w MCC - zwolniona z podatków, nie nastawiona na zysk, wolna od kredytów na wyposażenie itd. NIKT nie byłby w stanie wytrzymać konkurencji cenowej! Wbrew pozorom im mniej rynek jest uregulowany, tym lepiej dla wszystkich jego uczestników. Jeśli przedsiębiorcy na równych warunkach konkurują o klienta, to wygrywa lepszy. Podobnie - pracownicy o pracodawcę, pracodawcy o pracowników, klienci o produkt... Konkluzja jest prosta - jeśli zamiast utrudniać zacznie się przedsiębiorcom ułatwiać i do tego zaprzestanie rabować ich zyski na zmarnowanie ("do budżetu"), poprawi się sytuacja i przedsiębiorców, i konsumentów, i pracowników. Pozdrawiam, r.

  • do Niemim nie przyPiSuj sobie Niemim zbyt wielu praw, bo odbierasz je innym,a to już brak poszanowania dla normalnych ludziPiSz o czymś więcej lub idź po podpowiedź do Romana

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dlaczego nikt z kandydatów nie spyta Pana Romana skąd miasto zdobędzie środki finansowe na pokrycie przegranej sprawy, bo ją miasto przegra, chodzi o plac na Zgorzeleckiej. Czy mieszkańcy wiedzą że grozi miastu bakructwo.2010-10-17, 21:59Dlaczego nikt z kandydatów nie spyta Pana Romana skąd miasto zdobędzie środki finansowe na pokrycie przegranej sprawy, bo ją miasto przegra, chodzi o plac na Zgorzeleckiej. Czy mieszkańcy wiedzą że grozi miastu bankructwo.

  • " Mieszkaniec znad ronda " Tak się składa że Pan Radek wyprzedził mnie z odpowiedzą na Pańskie pytanie. Odpowiedź ta niemal całkowicie wyczerpuje temat. Pozwolę sobie dać jeszcze jeden przykład co może Rada Miasta I Prezydent. Dla przykładu miasto zawiera z firmą kontrakt na dbanie o zieleń. Teraz jest tak że liczy się tylko najniższa cena. A więc aby było tanio to pracownicy nie mogą zbyt wiele zarabiać. Tu pole do popisu dla władzy. Po pierwsze należy uchwalić uchwałę preferującą firmy lokalne lub z najbliższych okolic. Po drugie można zawrzeć ze zwycięzcą przetargu warunek określający minimalną pensję dla pracowników fizycznych realizujących powierzone zadanie. Po trzecie ponieważ jest to usługa na rzecz miasta można zwolnić podmiot z wszelkich możliwych podatków dla usług wykonywanych na miastu. Prezydent może do maksimum ograniczyć wydatki własne i podległych mu pracowników. http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/Ja-Prezydent-Boleslawca,2,ID415243596,n punkt 4 Może zrezygnować z udzielania nagród i przyjmowania trzynastej pensji. Może zrezygnować z wydatków na różnego rodzaju imprezy rocznicowe. /Też kiedyś o tym pisałem / Jest ich w roku kilkadziesiąt i wszystko kosztuje. / TO NIE WSZYSTKIE PRZYKłADY.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kandydaci by spytali, ale p. Roman odmówił debaty... Pytanie do autora felietonu - kiedy opublikuje Pan swój program?2010-10-17, 22:22A poza obcinaniem sobie pensji i nagród (za co? ) można zracjonalizować wydatki na "delegacje" czyli wycieczki na koszt podatnika. Przytoczę tu przykład, gdy delegacja Wydziału Promocji Miasta na koszt podatnika (przejazd + dieta) udała się na Targi Turystyczne do Wrocławia, gdzie wypiła kawę i udała się na rajd po wrocławskich galeriach. Co załatwili - nie wiem. Po co pojechali - po zakupy :) Jako kontrast, w tym samym czasie Via Sudetica reklamowała Bolesławiec na własny koszt, na stoisku DOT. To tak z dedykacją dla jednego trolla, który twierdzi że Gliniada jest po nic, a zdobinki rox :).

  • Tu przedstawiam koronny dowód dla niedowiarków, co dzieje się z pieniędzmi które mogli by zarobić. Jeden i trzy dziesiąte procenta Polaków /urzędnicy / wydają dwadzieścia procent pieniędzy wszystkich obywateli Rzeczypospolitej. Drogo każą sobie płacić za administrowanie państwem. 50 miliardów dla pół miliona ludzi 202 miliardy dla 38 milionów ludzi /Dane na 2009 rok /. http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/Suche-liczby,2,ID395310061,n.2010-10-17, 22:33252 miliardy to roczne podatki wszystkich Polaków.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Słońce peru, Z tego co wiem (jak wreszcie POzwolą :) W czwartek. POzdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I co z tą debatą; >? Myśle, że warto jest coś takiego zorganizować :) Czekamy... Im szybciej tym lepiej, bo Bolesławiec nie potrzebuje m.in. fontan, które sie psują po tygodniu, nietrafionych inwestycji i dlugow. POzdrawiam.

  • DObra, DObra, cały czas polemizujecie na temat tego co trzeba zmienić. Wszędzie sami specjaliści i znawcy. A zapytałem wcześniej, tak jaśniej wam pisząc tam wyżej :]
    Przez lat wiele tylko obiecujecie, to zadam po raz kolejny pytanie. Jakie dajecie gwarancje, że to spełnicie? Bo jak pisałem wyżej nie jeden mądry, czy głupi stworzył by plan i wiele ludzi wie jak zmieniać Polskę. Ale pytanie zadam po raz ostatni, jaką dajecie gwarancję, że się z tego wywiążecie, powtarzając po raz ostatni, że historia nas uczy, że ciężko wam politykom idzie ze spełnianiem obietnic :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Poinformowany - czekam, i trzymam za słowo! Przydałby się drugi przygotowany kandydat, bo póki co to poza BN bida z nędzą i elektrownią wodną Romana na czele :)
    Pro_pain - żaden kandydat nie da żadnej gwarancji. Jedyne co możemy zrobić, to ocalić jak największą część swojego majątku przed zakusami urzędników, bezwartościowe papierowe pieniądze zamienić na jakiś porządny metal, i wreszcie poczekać aż cała ta farsa zwana "socjaldemokracją" dupnie :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gdybyś rzeczywiście był zainteresowany, to najważniejsze tezy Kwaśniewskiego mógłbyś wyczytać (np. Na blogu) albo w kilku (kilkunastu) tekstach, które umieszczał na róznych portalach i podczas wywiadów (gdzieś tak od marca). Ale całość się należy i będzie. :).