Ładnie ładnie w tym kraju zamiast być lepiej to coraz wieksze cyrki sie robią naprawde ci nasi politycy to juz niemaja nic do roboty ludzie z głodu umieraja nie maja co jesc zamiast tym sie zajac to pie... jakies głupoty a co z pieniedzmi dla powodzian tym sie niech martwia a nie jakies ochłapy dali a nie pieniadze banda złodzieji i degeneratów polskiego cyrku.
Nie palimy od poniedziałku
Dyskusja dla wiadomości: Nie palimy od poniedziałku.
-
-
Do Palacego-a jak sie nazywa gosciu ktory dymi jak z lokomotywy, a ja to wacham i polykam. Wciagajac smierdzacy dym pale wiecej niz ten co pali--kolego palacy.
-
Z tego co czytam to zakaz obowiązuje w pomieszczeniach, plach zabaw i przystankach nie widzę zakazu palenia na ulicy.
-
Powinno być jak na wyspach, w pabach, restauracjach, hotelach, dyskotekach, we wszystkich pomieszczeniach zamkniętych jest zakaz palenia... jeśli ktoś ma ochotę zapalić, poprostu wychodzi na dwór... byłem na wyspach podczas wchodzenia tej normy i powiem szczerze, że nikt nie miał problemu z dostosowaniem się do tego... Śmieszy mnie że tu też nie będzie można palić na przystanku autobusowym... A jeśli stanę obok to będę mógł? Czy będą unormowane odległości?
-
Napalę się na dworze a potem ładnie pachnący wędzonką wejdę do lokalu między ludzi powalać ich swoim aromatem i 'dymnym' zionięciem... tak z czystej złośliwości.
-
Zgadzam się, że w restauracjach gdzie się je tj. kurna chata, sawanna, joker itp nie powinno sie palić bo jest to krótko mówiąć niesmaczne, a również knajpy do których idzie się wyłącznie na piwo, wódkę czy drinka (a takich jest już coraz mniej, bo wszyscy zaczynają się robić "ekskluzywni") powinny być dostępne dla palczy, albo chociaż wydzielone miejsce na zewnątrz tylko dla klientów... dajmy przykład... wychodzę z aniołka na papierosa, a tu straż miejska z mandacikiem albo menel, który się nie odczepi dopóki nie dostanie fajki... masakra! Co do śmietników, zgadzam się z innymi, że ich poprostu nie ma. Jestem osobą palącą, ale nie palę w miejscach gdzie np stoi grupka ludzi, bo wiem, że to śmierdzi. Nikt tak naprawdę nie chce wydzielić miejsc dla palaczy, ustawić śmietników...
-
Lukassan słuszna uwaga, to ja stane zaraz za ogrodzeniem od placu zabaw, przykładowo przy huśtawce do której będę miał 2 maetry od płotu, dziecko się nie nawdycha? Pff, niech zrobią porządek z palącymi, sam jestem osobą palącą i nie palie na przystankach czy w tzw. pomieszczeniach zamkniętych, ZWŁASZCZA publicznych! Chce palić to po prysznicem, lub w parku prz śmietniku, zdarza się, ze pale idąc do szkoły ale widząc kobiete z wózkiem lub dzieckiem, trzymam ten dym tak długo aż zobaczę, że nie jest w moim zasięgu, jesli bedę się truł to sam, a nie kogoś, z badań wynika, że osoba wdychająca tzw. dymek też truje swój organizm, WIĘC ALBO ZAKAŻĄ PALENIA W KAŻDYM, ALE TO KAŻDYM MIEJSCU PUBLICZNYM, ALBO NIECH POMYŚLĄ NAD USTAWAMI!
-
To jest bezsens w 100% tak jak picie piwa w miejscu publicznym to jest nie dopuszczenia w cywilizowanych krajach a my jak zwykle bo UE nakazala i tak ma byc ci ktorzy to wymyslaja niech sie lecza.
-
Ma to, Basiulko, jakiś sens... Nie każdy pali i nie każdy ma ochotę wdychać te smrody! Chcesz palić, truj się sama!
-
We Francji jest taki zakaz a nawet gorzej bo papierosów niema w kazdym sklepie tak jak u nas i są drogie a jednak francuzi palą i to dużo.
-
Stąd u nich taka sytuacja gospodarcza jak u naszych sąsiednich niemców, gdzie marlboro kosztuja o ile się nie myle 4. 70 E choc slyszlaem ze juz 5 ;) i dziwic sie ze im dalej na zachod tym lepsze drogi.
-
Marlboro na stacji benzynowej kosztuje od 7, 40 do 8, 20E inne sa po okolo 6 E w tabakach to koszt okolo 5E.
-
To w takim razie znajomy bral w tabakach, bo nawet pamietam ze przy hipermarkecie byl w tzw papierosowym ;p W Hiszpanii znowu LM kosztuja chyba 3. 40 E ale to z wakacji pamietam takze na dzien dzisiejszy nie znam ceny.
-
Przyznam się że jestem palaczem, ale jestem za zakazem palenia w miejscach zabudowanych, zamkniętych. Restauracje, puby, urzędy itd.. Tam powinny być zakazy i o takie miejsca publiczne ma chodzić w ustawie. Śmieszne jest dla mnie zabronienie palenia na przystanku, który nie jest w pełni zabudowany albo i wcale... czyli że np. w rynku siedząc na ławce też nie zapale legalnie bo to miejsce publiczne? Palę ale jestem za zakazem palenia wewnątrz, w zabudowanych miejscach publicznych, nie na dworze!