Wezmę to sobie do serca i zobaczę co z tego wyniknie. Albo wszystko albo nic bo pewne sprawy trzeba wyjaśnić raz na zawsze. :).
Nadzieja umiera ostatnia
-
-
Też lubię mieć wyjaśnione sprawy. Nie ogarnięte są męczące...
-
Najlepsze jest to, że to duża sprawa i albo polegnę albo bedzie dobrze. Tylko cholernie się boję.
-
Pozytywne nastawienie i będzie dobrze :) owodzenia!
-
Oj Sama to musisz się poważnie nad tym zastanowić!
-
Posłuchałam, przemyślałam i zadziałałam :).
-
Sama, brawo za odwagę! :-).
-
I jaki Sama efekt?
-
dziękuję :).
-
Droga koleżanko - Sama- Proponuję działać zdecydowanie, konkretnie […] Bo sądowe i urzędowe sprawy to się ciągną miesiącami, a życie na Ciebie czeka! Pozdrawiam i życzę zręcznego załatwienia kłopotów ;) […] Całuski, pa, pa, pa ;)
-
Oj Agnieszko! Az tak na noże to z pewnością nie. Ja wolę inne metody- dyplomatyczne ale jak te moje nie poskutkują to chyba skorzystam z Twoich rad za które dziękuję :).
-
Oj ostro :).
-
A. B. -Spokojnie... , opanuj się... po co od razu za nóż? A, do tematu-każdy ma jakąś nadzieję... Nie poddawajcie się, bo coś tam nie tak idzie...
-
Typowo A.B. Typowa partyzantka! Wszelka broń i sposób zabicia człowieka ma większą wartość jak życie. Ja zawsze myślałem, że są już te noże i ta broń, wytępione! Ale niestety jest dalej wojna pomiędzy religią i jej wartością dla człowieka. Takie przykłady, w którą stronę przekręcić nóż są bez smaku i bez tolerancji dla ludzkiego narodu!!! To jest po prostu polemika podparcia morderstwa! Takie słowa nie są powinne do wypowiedzenia, ani do myśli. Nie masz wstydu, kobieto??? Jest niestety czas, zakończyć tę wojnę!!! Takie wypowiedzania są warte do cenzury! Panie Krzysztofie, litości!!!:-((((
-
Też uważam, że to głupie, nawet jeśli to miałby być żart, to jest to drastyczny żart, na poziomie Hanibala Lectera z "Milczenia owiec".