Polski artysta w Luwrze czy nieżyjący papież?

Dyskusja dla wiadomości: Polski artysta w Luwrze czy nieżyjący papież?.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Eh, żeby jeszcze Ci wszyscy, co to nie będą nikogo szanować, jesli ten ktoś nie ma zaplecza moralnego, umieli w emocjach czytać ze zrozumieniem... Dyskusja pod tym felietonem wygladałaby nieco inaczej. Okazali by troskę o polski patriotyzm, a nie zaatakowali "wroga" czyli słowo pisane lub inny niż ich wlasny Moralnie poprawny światopogląd. A nie martwi Was, Prawdziwi Polacy, że choć w sondzie pod felietonem głosuje mało osób, to aż 23% z nich nie waha się zadeklarować, że nie jest dumny z Polski? A czy macie świadomość, że i Wy nie jesteście z niej dumni? Bo przecież moralnie jest podejrzana i kierowana przez (Waszym zdaniem) zdrajców: premiera i prezydenta. I to, że jesteście moralnie idealni (tylko w Waszych oczach) i dumni z Papieża, nie czyni z Was patriotów. I to Wy własnie przeniesiecie na kolejne pokolenia tę zarazę wstydu z bycia Polakiem. A artyści i naukowcy (nawet antykrerykalni, nawet ateiści) są pozytywnym wzorem dla Polaków, zwłaszcza tych młodych, nie zatrutych byciem ofiarą. Pozdrawiam serdecznie Polaków.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A kto zwroci uwage na jakies polskiego autorzyne.

  • A ja podbijam stawkę, stawiając na naukowców i artystów z których jestem dumna :)
    "Polak potrafi! – amerykański sen Piotra Chomczyńskiego. Duża liczba cytowań – powszechne kryterium oceny naukowców – często należy do tych, którzy opracowali w miarę prostą do wykonania, nieskomplikowaną, ale niezwykle skuteczną i użyteczną metodę laboratoryjną. Tak było w przypadku naszego rodaka Prof. Piotra Chomczyńskiego, który stał się jednym z najbardziej cytowanych naukowców naszego dwudziestolecia. W 1986 roku światło dzienne ujrzała jego sztandarowa praca pt. „Jednostopniowa metoda izolacji RNA”, w której opisał prostą i szybką, a zarazem dokładną i tanią metodę izolacji RNA z wykorzystaniem min. chloroformu i metanolu oraz zwykłej, taniej wirówki laboratoryjnej. Niewiele później każdy naukowiec mógł kupić do własnego laboratorium RNA-zol (Tri-zol) – gotowy preparat umożliwiający oddzielanie kwasu RNA w ciągu około jednej godziny. Jak bardzo nowa metoda ułatwiła życie naukowcom na całym świecie świadczy fakt, że szybko zagościła ona w wielu laboratoriach wypierając starą metodę izolacji. Jednocześnie publikacja Chomczyńskiego „Single-step method of RNA isolation by acid guanidinium thiocyanate phenol chloroform extraction„, w której ją opisał była do 2002 najczęściej cytowaną pracą naukową w dziedzinie nauk biologii i biochemii (łącznie jego praca była cytowana ok. 50 000 razy co daje mu 17. Miejsce wśród najczęściej cytowanych uczonych na świecie! ). ". http://bio-top.pl/2011/01/polak-potrafi-amerykanski-sen-piotra-chomczynskiego/.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niedawno rozmawiale z jednym Francuzem. Jak mu powiedzialem z duma, ze nasza konstytucja byla 2. Na swiecie i PIERWSZA w Europie to myslal ze bujam. Fajna mial mine kiedy w swojej komorce postanowil do sprawedzic w necie. Bylem cholernie zadowolony :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Polaka: Ten art byl po to napisany żeby wzbudzić tak duże emocje. Po to autorka zestawila jakiegoś artystę (nie znam, jego twórczości, nie wypowiadam się) z papieżem, żeby bylo gorąco. Aytorka w tekście stawia alternatywę: albo jesteśmy dumni z papieża, albo z Polaków którzy odnoszą sukcesy. Ja jestem dumny i z papieża i z artystów i naukowców, z tym, że sa to nieporównywalne sprawy. Bez szczególnej przenikliwości można zorientować się, że autorka nie pisala tego tekstu po to, żeby lączyć, czy żeby po prostu cieszyć się sukcesem naszego rodaka w Paryżu. Ten artykul to polityka, co oczywiście zostalo podkreślone, lopatologicznie, tak żeby na pewno nikt nie mial wątpliwości, przez wmontowanie wątku o Kaczyńskim. W tym artykule autorka nie analizuje jak wyglądaja obecnie wydatki na kulturę, jak wygląda promowanie polskich naukowców, co na to premier Tusk, co ministrowie Zdrojewski i inni. Z polityków - jak zwykle - najubardziej interesujący jest Kaczyński, który jest winny calemu zlu świata.2011-05-06, 14:39Zerknąlem jeszcze na tę sondę. I tutaj również się nie rozczarowalam. Sonda jest skonstruowana tak, że mozna wybrać albo beatyfikację, albo naukowców. Po co taka konstrukcja? Żeby zaognić atmosferę. Żeby prowokować konflikty na forum. To jest prawdziwy cel autorki. Pani Grażyno, misja idzie świetnie. Ale ja pozostaje dumny i z papieża i z Polski i z naukowców i z artystów.

  • No i popsułeś Rudy zabawę :-))).A swoją drogą to nie ma się co dziwić, że obcokrajowcy nie wiedzą o naszych osiągnięciach skoro:Nagrody Nobla przyznane osobom, które nie miały polskiego obywatelstwa w momencie przyznania im nagrody, ale same uważały się za Polaków:1903 – Maria Skłodowska-Curie – w dziedzinie fizyki łącznie z Henri Becquerelem i Piotrem Curie1905 – Henryk Sienkiewicz – w dziedzinie literatury (poddany cara Rosji)1911 – Maria Skłodowska-Curie – w dziedzinie chemii (formalnie obywatelka Francji)1977 – Andrew Schally - w dziedzinie medycyny (obywatel USA, urodzony w 1926 w Wilnie)1995 – Józef Rotblat – Pokojowa Nagroda Nobla łącznie z ruchem Pugwash (formalnie obywatel Wielkiej Brytanii, urodzony w Łodzi lub w Warszawie)2007 – Leonid Hurwicz – w dziedzinie ekonomii (obywatel USA, ur. w Moskwie w polskiej rodzinie, wychowany w Warszawie, absolwent UW)Ja również za kilka miesięcy nie będę już Polką i jak coś genialnego wymyślę cała sława i splendor spadnie na maleńkie księstwo ;-((((((.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tekst Grazyny charakteryzuja takie elementy, jak: uprzedzenie, glupota, banalnosc i szarlatanstwo.

  • Ostatni raz się wtrącam, aby przypomnieć, że rzecz nie w tym, że nie mamy, jako naród, być z kogo dumni, ale, że o tym po prostu nie wiemy. Co przeciętny zjadacz buły potrafi powiedzieć o matematykach, artystach, itd? Wszyscy znają papieża, Kubicę, Małysza i jakieś kurioza typu Gołoty czy Pudziana. Jesteśmy karmieni szajsem, to i gówno wiemy. Więc - dzięki Ci, Panie, za tego papieża, bo inaczej stawialibyśmy pomniki Dżołanie Ka. Pozdrawiam, jesteście mądrzy, uczcie innych!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Proponuję Grażynie aby napisała artykuł o tym na czym zna sie naprawdę. Bo o papieżu to niewiele ma wiadomości. Np traktowanie kobiet przez muzułmanów. Bardzo interesujący temat.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kaczyński srajczyński, on jest nie istotny. Sztuka już jest za trudna w odbiorze dla przeciętnego widza, tak samo jak głębsze nauczanie papieża, więc wolą wadowickie kremówki, "O Panie, to ty na mnie spojrzałeś", kichanie i opowieści o górskich wycieczkach. Super jest też ta opowieść o tym jak papa rozbił sobie czoło, o tym kto stał a kto nie stał pod oknem. Wszystko ważne, tylko nie konkrety. To nie jest cecha Polaków, tylko głupców. A co do ankiety to dumny jestem z wyborowej, którą można dostać dosłownie (sic! ) na całym świecie!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Papież jest wielki, a ja jestem uprzedzony do Żydów, Arabów, artystów, homoseksualistów - to jest motto niektórych, co tu piszą i to wszytko na temat Kaczyński sraczyński, ankiety i tego, z czego się jest dumny. Ja nie jestem dumny z kaczych prawdziwych polaków. Ale coś jest na rzeczy, skoro właśnie nasze miasto wybrał Pospieszalski ze swoim filmem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    [off top]

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A to ciekawe czemu mój post zostal usuniety prawda w oczy kole.

  • Ja właśnie przeczytałem Twój post miki. Piszesz, by Polacy nabrali szacunku do siebie samych. Proponuję, byś zaczął nie od uczenia innych, ale od siebie. To co napisałeś było niesmaczne, w dodatku nieprawdziwe. Dobrze, że moderator wyłączył Twój wpis.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    @miki, n00bie, naucz się: offtop to offtop, jak nie umiesz przez chwile puszczać brzydkich bąków to spływaj na forum GWna. @topic: "Nie przestają być Polakami, kiedy mieszkają w Paryżu, Nowym Yorku czy Tokio. Tylko to my ich nie chcemy już za Polaków uważać. " Jakiś dowód? Poza tym takie mówienie za nas niesie za sobą mało wartości. Takie uogólnienia, którymi można wszystkiego dowodzić. Coś nie halo. A może to całe festyniarstwo związane z JPII to jednak jakieś chwilowe pragnienie wzoru, którego przez lata odmawiano, zastępując jedynymi słusznymi, a który wciąż jest potrzebny?