Kto pamięta wybuch koło Bolesławca?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dawne Składy amunicji i baza paliw, która mieściła ponad 40 tysięcy ton paliwa. Chronione przez żołnierzy. Ogrodzone siatką pod prądem wybudowane w 1967 roku. Kilka lat później, jak się orientuje - był to rok 1987 rok, nastąpił tam potężny wybuch. Wybuchł tam jeden z magazynów zbrojnych z amunicją. Wybuch był tak potężny że z wielu kilometrów było widać wielki grzyb dymu. W pobliskich wioskach w domach pospadały dachówki i popękały okna. Zgineła tam masa Rosjan. Na drzewach to wisiały resztki po ludziach (Np. Wnętrznosci) Szkoda to opisywać, to była masakra. Teraz tamten teren i hangary są wykupione na własność i pilnowane. http://wikimapia.org/4445573/pl/Dawne-Sk%C5%82ady-Amunicji.

  • Byłem wtedy mały i pamiętam, że rodzice stali w oknie (mieszkaliśmy w wieżowcu) i modlili się ze strachu, bo myśleli, że to bomba atomowa :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A co miało miejsce mniej więcej w tym czasie na lotnisku helikopterów na Modłowej? A pamiętacie te wyrzutnie które nocami poruszały się przez miasto?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    - " Na drzewach to wisiały resztki po ludziach (Np. Wnętrznosci) Szkoda to opisywać, to była masakra". A gdzie ty to widziałeś jak tam nikogo nie dopuszczono, nawet bolesławieckie straży pożarnej. Wybuch faktycznie był szyby i dachowki poleciały ale latających ciał nie widziałem. Zwróć się do jakiegoś dobrego lekarza.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lewel - miejscowi zaraz po wybuchu widzieli co nieco, zanim ruscy sie opamiętali i zaczęli blokować dojście. Wiec nie podniecaj się - a szczątki z wybuchu to leżały ąż na autostradzie A4. Z tego co pamiętam to był weekend chyba wtedy bo było wolne od szkoły.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do mnie na balkon doleciało ciało majora! Jeszcze mundur się dymił z niego.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pamiętam ten biały grzyb.2011-05-05, 12:46Jak po bombie atomowej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oj, ja też pamiętam, bardzo chciałam sie na to patrzeć, nie wiedziałam co to. Babcia nie pozwalała, dopiero teraz dowiaduje sie tutaj co to było. Wczesniej nie zawracalam tym głowy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Stefana - ja się nie podniecam, tylko jak można takie brednie wypisywać/cebula lata/. I tak -to była środa -Górnik Zabrze grał mecz pucharowy z jakąś drużyna zagraniczną, wracałem do domu na transmisjię, która była o godz. 17 a wybuch był około 16. 30. Szyby poleciały dachówki też, domy zadrżały w posadach i w Bolesławcu -ale Rosjanie na ten teren nikogo nie wpuścili po tym zdarzeniu i jak można pisać o szczątkach ludzi na drzewach. Wczoraj z filmoteki Azart Sat pokazali gościa, który mieszkał w Modłej a na pytanie dziennikarza czy w 1945 roku byłe prowadzone jakieś działania wojenne koło Bolesławca bo Bolesławiec był bardzo zniszczony odpowiedział - nie chyba nie to ruscy zniszczyli Bolesławiec (-jest to cz. Prawdy)- ale powiedział też, że słyszał będąc w Modłej wybuchy pod Wrocławiem. To co było 25 km od miejsca zamieszkania nie słyszał ale to oddalone o 100 km to dobrze słyszał. - Jeszcze teraz w powtórkach do 16. 00 można tego gościa posłuchać. I w taki sposób tworzy się historia. Pozdrawiam.

  • Słyszałem kiedyś opowiadanie starszego pana, który pracował w Jednostce Wojskowej w Bolesławcu w tamtym czasie - pamiętam jak mówił, że zaraz po wybuchu jednostka wysłała wozy i sanitarki do Trzebienia, nawet szpital wysłał karetki ale niestety nikt nie został tam dopuszczony! Teren był zamknięty - wojsko radzieckie każdą drogę zamknęło a z tego co opowiadał ten pan to faktycznie mówił, że na drzewach były ludzkie resztki ciała, nawet miał fotkę gdzie wisiała ręka z kawałkiem barku! Mówił, że Rosjanie, którzy pilnowali drogi stali i płakali. Ja byłem dzieckiem w tamtym czasie chyba z 5-6 lat miałem ale pamiętam te bumm!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "w sierpniu 1987 r. w Trzebieniu koło Bolesławca, gdzie eksplodowały składy rakiet, amunicji i paliwa radzieckiej 140 Borysowskiej Brygady Rakiet Przeciwlotniczych. Uszkodzone zostały domy, stodoły i plebania, leżące poza radziecką bazą. Miejscowi wspominają, że jeździły do niej karetki i karawany, choć Rosjanie twierdzili, że nikt nie zginął. ". Źródło: http://archiwum.polityka.pl/art/prochy-mon,429575.html

    Próbujcie szukać po hasłach - Взрыв Тшебень 1987.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja słyszałam w maglu, że ruskie rozpylili mgłę aby przykryć skutki wybuchu bomby próżniowej i butli z helem (stąd nazwa ulicy: obrońców helu).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Też widziałem ten grzyb - jechałem wtedy z bolca i byłem akurat w dobrej jak dupło, ale ja słyszałem z pewnego żródła, że to ruskom aparaturkę z samogonem rozpierniczyło... szkoda chłopaków.

  • 1
  • 2