Problemy osób niepełnosprawnych

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Interesuje mnie sytuacja osób niepełnosprawnych: - jak żyje się niepełnosprawnym w Naszej miejscowości? - z jakimi problemami się borykają? - jakie mają możliwości nauki, pracy i spędzania wolnego czasu?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zapytaj sie w Ratuszu jak sie traktuje -... niepełnosprawnych. Oni są na czasie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Poważny problem :( ale np. Osoba niepełnosprawna, na wózku inwalidzkim nie dostanie się po schodach do Ratusza-do słownie schody :(
    Można zadzwonic, ale przez telefon sprawy nie załatwimy :(
    Przykre to...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bariery architektoniczne to poważny problem. Na udogodnienia w wielu miejscach użyteczności publicznej musimy cierpliwie czekać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z powyższych postów wnioskuję, że chodzi o sytuację osób z niepełnosprawnością ruchową. Myślę, że nie żyje im się w Bolesławcu superowo, bowiem od najmłodszych lat walcą z tzw. "trzema schodami". Przedszkole - tylko integracyjne ( bo tylko tam są podjazdy), szkoła - podobnie. A przeciż w głowie mają poukładane jak zwykłe dzieciaki (jeden uczy się na mierny, a inny na celujący). Moim skromnym zdaniem nigdy nie będzie się żyło dobrze osobom na wózkach, jesli nie będą żyli razem z nami od najmłodszych lat. Ale to już kwestia wygody i tolerancji tego zdrowego społeczeństwa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy niepełnosprawni ruchowo i niepełnosprawni intelektualnie podejmują pracę zawodową? Szczerze nie znam nikogo w takiej sytuacji. Może znacie indywidualne przypadki wśród znajomych. Proszę o informacje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Praca dla osób z niepełnosprawnością ruchową, ale w normie intelektualnej - bardzo mozliwa, pod warunkiem gruntownego wykształcenia i dużej samodzielności (czytaj: determinacji). Osobiście nie znam nikogo takiego w Bolesławcu. Niepełnosprawni intelektualnie - tylko mają rozbudzone marzenia o pracy (przez tzw. PDP), ale bolesławiecki rynek pracy jest zbyt konkurencyjny dla takich osób. Podobno kiedyś osoby z niepełnosprawnościa intelektualną (nie wiem jaką) pracowały w jednym z bolesławieckich hipermarketów. Zatrudnienie na 3 m-ce i wymiana na nową osobę niepełnosprawną. Obecnie żaden duży sklep nie zatrudnia niepełnosprawnych intelektualnie (informacje od osób pracujących z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie oszukujmy się, nie jesteśmy społeczeństwem tolerancyjnym, czasem sobie tylko pomożemy, ale jeszcze nie jest tragicznie. Miasto rzeczywiście robi za mało w tym kierunku by likwidować bariery, ale i sami pracodawcy boją się zatrudniać niepełnosprawnych, bo tylko generują dodatkowe koszty... tu potrzebna ogólnokrajowa zmiana podejścia do tematu i edukacja, bo dla wielu obcowanie z osobą niepełnosprawną to wciąż abstrakcja i kara. Niekiedy trzeba prawnie zmusić instytucje do wdrożenia pewnych rozwiązań ale i zachęcić pracodawców do zmiany podejścia i karać opornych przykładnie za dyskryminacje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jest znaczna poprawa, coraz czesciej widac udogodnienia dla naszych biednych niepelnosprawnych. Ale tez ich nie widac na ulicach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie zgadzam się, że niepełnosprawnych nie widać na ulicach. Często wychodzą pod opieką pedagogów i opiekunów. Są to pełnoletni uczestnicy II ŚDS - MOPS przy ul. Parkowej oraz ucznowie PZSz i PS w Bolesławcu przy ul. Zgorzeleckiej. Idą ładnie parami i podziwiają piękno Bolesławca. Odwiedzają też zaprzyjaźnione instytucje, sklepy, targowisko, kino, MDK. A biedni sa dlatego, że muszą utrzymywać się z nędznej renty socjalnej (osoby pełnoletnie) lub są utrzymywani przez rodziców (jeśli dochody rodziny sa niskie otrzymują jakieś dodatki+zasiłek pielęgnacyjny w wyskolości 150parę zł niezależnie od dochodu). Zgadzam się, że generują dodatkowe koszty dla pracodawcy, są mało wydajni w pracy. Myśląc ekonomicznym kryterium, to wiele instytucji państwowych nie przynosi zysku, np. szpitale, szkoły, MOPS... tylko, że te instytucje chyba nie zostały powołane do wypracowania zysków. Pracodawca prywatny zawsze będzie kalkulował, co mu się bardziej opłaci. On z tego przecież żyje.

  • Może Oliwi chodziło o niepełnosprawnych na wózkach, te co wypisałaś bardzo często widać na mieście - są bardzo kochane i przyjacielskie :) i zgadzam się z tobą Beatko, że żyją w biedzie! Politycy mają to gdzieś, że ktoś może żyć w tak nędznych warunkach życiowych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie chodzi tylko o biedę materialną, bo jeżeli oboje rodzice pracują, to rodzina jakoś przędzie (oczywiście bez luksusów typu wakacje nad Morzem Bałtyckim). Rodziny z osobami niepełnosprawnymi są permanentnie w sytuacji trudnej. Dotyczy to zwłaszcza opieki nad osobami niepełnosprawnymi: dowóz do szkoły, odbiór ze szkoły, zapewnienie (a raczej zapełnienie) czasu wolnego. I mam pytanie do naszych władz: dlaczego w Bolesławcu nie istnieje ulgowy bilet na basen kryty dla osoby niepełnosprawnej+opiekun? Czy pomyślano o czymś takim w nowej pływalni? Osobiście korzystałam z takiej opcji w wielu polskich miastach (nie zawsze były do wielkie aglomeracje: Warszawa, Wrocław, Leszno). Z pewnością podreperowałoby to domowy budżet rodzin z osobami niepełnosprawnymi oraz przyczyniło się do efektywniejszego wykorzystania godziny basenowej przez osobę niepełnosprawną. Czas wolny dla soób niepełnosprawnych w naszym mieście nie istnieje, jeżeli rodzina nie zorganizuje sobie go sama (kolonie, zimowiska, obozy, zajęcia dodatkowe). Ludzie, którzy się tym zajmują boją się niepełnosprawnych, jak przysłowiowy diabeł święconej wody.

  • Dobry pomysł z tymi biletami na basen. Może ktos tam na wysokich stołkach weżmie to pod uwagę.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Prezio i świta predzej postawiaąkrematorium niz wpuszczą tam niepełnosprwnych aa już nie mówiac o zniszcze. Ratusz nigdy nie był i nie będzie przyjazny dla niepełnosprawnych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak to nie był? Przecież kilka ładnych lat temu łaskawie zezwolił na otwarcie oddziałów integracyjnych w SP 2. Czyżby to był tylko chwyt wyborczy?