Desmondzie - przyznajesz, że nie masz pojęcia o czym jest mój post. Przynajmniej potrafisz być samokrytyczny. Nie będę tłumaczył bo dictum sapienti est.primo - refleksja na poprzedni, PO i Co ? postsecundo - kierowanie firmą, kupno samochodu to przenośnia do kwalifikacji i zaufaniatertio - posiadasz, nie wiedzieć skąd, analizy opinii publicznej o naszych włodarzachquatro - Pegaz nadal, od z górą czterdziestu lat istnieje, jest to program telewizyjny, traktujący o tzw. wyższej kulturze skierowany do wymagającego odbiorcy. Tobie może być nie znany.Postulatum - nie jestem zdziwiony, że masz kłopot ze zrozumieniem
Czy Platforma w Bolesławcu kwaśnieje?
Dyskusja dla wiadomości: Czy Platforma w Bolesławcu kwaśnieje?.
-
-
Pytanie jest inne - dlaczego platforma poddała się bez walki - dobór kandydata i jego strategia była skierowana na zachowanie status quo - czyli odpuszczamy miasto bierzemy powiat. Myślę że wielu wyborców pokazało że bardzo im takie kalkulacje nie odpowiadają i zagłosowali na radnego N. - czy zarząd partii to zrozumiał - chyba nie - po tyłku oberwie dopiero po wynikach wyborów do sejmu - jak poparcie dla partii w powiecie będzie równie niskie jak dla pana K. W wyborach prezydenta. Błędem było ignorowanie Radnego i robienie z niego wariata - jeśli naprawdę zależało Po na zmianie prezydenta - to wystarczyło poprzeć radnego wygrałby - a napewno miał dużo większe szanse. Tyle że radny który ma osobowość i nie da się kierować byłby jeszcze gorszy dla PO od obecnego prezydenta... A czy to miało sens - hmm nie bardzo - chociaż prognozy dla Po są kiepskie - mimo presji mediów słupki lecą i koniec taki jak UW niestety nieuchronny... i w następnych wyborach samorządowych okaże się że Nie ma już powiatu i ciepłych stołków dla PO bo poparcie tej partii już nic nie znaczy - jeden z drugim wróci do szkoły inny ma działkę do kopania - a Prezydentem nadal jest Obecnie nam rządzący... heh... Do tego prowadzi chłodna kalkulacja... szkoda tylko radnego Rudyka - jedyny który coś chciał w tej radzie i znikł...
-
To twój mim-idol nie chciał nic w radzie? Dlaczego ktokolwiek mial popierac tego czlowieka? Twoim zdaniem nowak bylby lepszym prezydentem niz roman czy kwasniewski|.
-
Grazyna ma dużo racji w felietonie. Bolesławiecka platforma po wyborach stała się jedynie wydmuszką tego co prezentowała w ubiegłej kadencji. Widać to na każdej sesja Rady Miasta. Roman ma władzę absolutną i nie ma nikogo kto byłby w stanie zadać mu jakieś sensowne pytanie albo zgłosić wniosek. Brakuje Rudyka, Eway Ołenicz czy nawet Huberta Prabuckiego. Skończy to się fatalnie da samego Romana, który pozbawiony kontroli będzie popełniał coraz większe błędy wynikające z jego megalomanii. W ostatnich wyborach starałem się również wsłuchiwać i wczytywać w to co mówi Kwaśniewski. Wniosek wyciągam jeden. Ten facet popadał w samozachwyt nad każdym wypowidzianym lub napisanym zdaniem. Jeżeli w najbliższych wyborach parlamentarnych bolesławiecka platforma będzie forsowała beznadziejną kandydaturę "pięknoducha i narcyza" Kwaśniewskiego oznacza to, że całkiem straciła instynkt polityczny i powinna zniknąć ze sceny politycznej.
-
Sam szef Powiatowej Platformy podległy pośrednio prezydentowi Bolesławca Karol Stasik tak mówił argumentując usunięcie Radnego Nowaka. " Platformę popierają ludzie rozsądni, którzy wolą ludzi umiarkowanych w poglądach i DZIAŁANIACH ". Zaraz po tym podczas kampanii prezydenckiej kandydat PO na prezydenta Bolesławca Zademonstrował na czym polega " umiarkowanie w poglądach i działaniach. ". Wyraźnie było widać że chodzi im tylko o okopanie się w okopach starostwa oddając ratusz bez walki. Czas pokazuje że to pewna prawidłowość. Obrona niedawno pozyskanego lukratywnego miejsca pracy okazała się ważniejsza niż zawalczenie o dobro Bolesławian.
-
"Jeżeli w najbliższych wyborach parlamentarnych bolesławiecka platforma będzie forsowała beznadziejną kandydaturę "pięknoducha i narcyza" Kwaśniewskiego oznacza to, że całkiem straciła instynkt polityczny i powinna zniknąć ze sceny politycznej. ", Witku! Naprawdę doobre! POzdrawiam słodko-kwaśno. :).
-
Przecież platfusom nigdy nie chodziło o to żeby coś zrobić lub zmienić...