Bader Polska

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bader jest taki jacy są w nim pracownicy. O pracownikach każdej firmy prawdę powiedzą toalety w danym zakładzie. Jak wyglądają toalety w Baderze? Jest tam tylko jedna estetyczna toaleta. Praca sprzątaczek nie ma tu znaczenia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To prawda jakby mogli to po ścianach by lali to prawda smród i nic więcej a o petach to szkoda gadać ciekawe czy tak w domu robią a syf przeważnie wiocha robi no i nieraz nawet butelki po wódzie szkoda gadać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jest jak jest. Nikt nie zmusza nas tam do pracy. Jestem pracownikiem wykrawalni na zmianie Pani Wiesi, którą szanuję i bardzo lubię, tak może myślicie że jestem szurnięta, ale zrozumcie też ją! Czepia się wszystkiego! Choćby najmniejszego szczegółu? Tak to prawda czasem przesadza, ale to tylko dla tego, że jej kierownik też się czepia pierdołami jakby nie miał nic innego do roboty. Wtedy można to nazwać, że P W. Się wyżywa na pracownikach i wymyśla lecz nie raz musi, a nie tak jak na innych zmianach mają wszystko w... . Jest poprostu osobą, która bierze wszystko do siebie (może udzieliło jej się od jej kierownika). Bo niestety P. cz. jak nie raz coś wymyśli to włosy dęba stoją, musiał by stanąć na 8 godz. np. przy wykrawaczu, sorterce, kj, czy na podklejaniu by zrozumieć problemy danych pracowników. Lecz tego nigdy nie zrobi bo jak sam twierdzi: "ON SAM WIE WSZYSTKO NAJLEPIEJ", a inni się nie znają. Mają klepać metry choć czasem się nie da, ale tylko my pracownicy coś na ten temat wiemy. A P. W. Jak się z nią porozmawia(nie raz kilka razy) to stara się zrozumieć, lecz co zrobi przeciwstawi się swojemu kierownikowi? No nie wiadomo musi mu przytaknąć jak zawsze, choć wie, że czasem nie słusznie bo racje mamy my pracownicy. Ogólnie lubie pracować w baderze. Fakt ciężko jest, a wypłata mała czasem aż serce boli, że człowiek cały miesiąc zapieprza, a tu ledwo 1 300 zł. W dzisiejszych czasach każdemu jest ciężko. Jednen ma kredyt, drugi chorą osobę w rodzinie. Lecz trzeba żyć dalej, a jak będziemy tylko narzekać to będzie tylko gożej! Ludzie się buntują, że brak podwyżek. Zwalniają się dobrzy pracownicy, a przychodzą nowi dlatego też nie chcieli dawać podwyżek bo po co jak przydzie nowy wyszkoli się go i będzie kroił metry za 5 zł na godz tylko, że dopiero teraz dociera do niektórych tam na górze, że czasem starego pracownika nie da się zastąpić nowym, bo nie będzie tego samego co było. Dlatego będą podwyżki od lipca br. Na pewno bo jak się pozwalniają pracownicy co mają pojęcie o pracy w baderze to kto wyszkoli nowych ludzi? Powiem tylko, że pracowałam w różnych zakładach podobnych jak bader związanych z produkcją, ale tu pracuje mi się najlepiej, lubię to co robię. Oczywiście ja też narzekam jak każdy, ale jak ja to mówię czasem trzeba się wygadać... Pozdrawiam pracowników BADERA...2011-06-25, 08:08A co do toalet to świadczy o nas a nie o baderze...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak się patrzy i widzi to niemal a nawet z całego dolnego śląska ludziska się zjeżdżają do obozu ale oni sami na nich robią łapanki jak za okupanta szkoda tylko że nie robią w pasiakach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Podwyżka ciekawe ile zapewne 50gr a wykończalnie i tak to ominie dyro mówił jak komu nie pasuje to do zwolnienia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dokladnie ikt nikogo do pracy nie zmusza.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wkurzaja mnie ci wszyscy utyskający na zarobki. Cholera jasna zaraz po studiach dostałam 700 zeta na rękę i się cieszyłam że mam pracę, a wam 1300 nie pasi? Trzeba było się uczyć, a nie olewaliście sprawę podczas gdy człowiek rył podczas sesji. Do kogo teraz macie pretensje? U mnie w rodzince to samo... bo ty masz dobrze, bo tyle zarabiasz. Ale kiedy jedna i druga latały po wiejskich potupajach i skakały w rytm disco polo a ja się uczyłam to tego się nie pamięta. W zyciu róznie to bywa i gdyby zaszła taka potrzeba to poszłabym nawet na produkcję do Badera, a w międzyczasie szukałabym czegoś innego, ale niektórzy z tego forum to wolą siedzieć na forum, pisać, że jest źle, ale nic nie robią, żeby to zmienić, bo tak jest najlepiej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To teraz żałuj: "jedna z drugą" jeszcze studia skończyć może a Tobie to już do danceowania tylko Ciechocinek zostaje... Czasu nie cofniesz a im wspomnienia pozostaną... hahaha.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Pensylwanii: To po co ci te studia bylo robić jak zarabiałaś 700zł. A za te 1300 zł. Byłabyś w stanie utrzymać rodzinę? Nie znasz realiów, bo jesteś na mamusinym garnuszku- a tak to sie zgodzę, że nie ma co narzekać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Piszę z Anglii. Powiem wam ze 4 lata temu zwolnili mnie z Baderu, nie przedłuzyli umowy po prostu, pewnie dlatego że wydawalo im się że slabo pracuję, a może dlatrgo ze nie chciałem przychodzić pracować w soboty. Pamiętam byłem tym zwolnieniem dosć mocno kwó*ny. Ale do czego zmierzam, otóz z perspektywy czasu widzę że tamto zwolnienie okazalo się czymś super w moim zyciu. Po prostu teraz po 3, 5 roku pobytu za granicą, wielu wycieczkach zagranicznych itp, wracam do kraju i moim głównym problemem na początek będzie jaką brykę kupić sobie w salonie, za gotówkę oczywiście. Morał z tego taki że nie zawsze warto tkwić w kiepskich zakładach, nie zawsze warto charować za marne pieniądze, warto zaryzykować i coś zrobić ze swoim zyciem. Gdyby nie tamto zwolnienie to być może tkwilbym tam dalej i patrzył jak tu przezyć od wypłaty do wypłty... pozdrawiam tych z Baderu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bader, bader, bader i znów bader, bader... ! Czy w tym mieście nie ma innych firm? Tylko bader i bader :(. Paranoja z tym bader. :(. "... bader bader bader... "... ! Jesteście beznadziejni!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do ~ x. Byc może ty jestes na mamusinym garnuszku, bo ja nie muszę - mam swoje mieszkanie i mało tego, mogę teraz jeszcze pomagac swoim rodzicom, bo stac mnie na to. Wyraźnie napisałam o początkach mojej pracy, kiedy nie miałam jeszcze rodziny, więc to zasadnicza róznica. Nic nie przyszło mi w życiu łatwo, ale nie narzekam. Nie chciałbyś/chciałabyś zamienić się ze mną moim losem, który nieźle dał mi po tyłku, ale sie nie skarżę. Dlatego jak czytam te wszystkie jęki i stęki niektórych na tym forum to mnie ogarnia ironiczny śmiech.2011-07-14, 14:12~ klepka, wspomnienia jeśc nie dadzą. Szczególnie dzieciom :) Ja tez mam swoje wspomnienia, nie jestem odludkiem, ale wszystko ma swój czas. Napisać ci jak skończyły? Marnie. Bez pracy, każda z dzieciakiem, samotna i żyją na koszt takich jak ty... no i co?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Żyjemy w wolnym kraju, wystarczy dowód osobisty żeby wyjechać i język obcy żeby podjąć pracę. Jak komuś nie pasuje 1300zł. Na rękę to droga wolna. Ja dziesięć lat temu pracując w Baderze zaszczepiłem się przeciwko grypie po czym poważnie się rozchorowałem(może szczepionka była zanieczyszczona, cholera wie), było wtedy o tym głośno w firmie. Od tamtej pory mam grupę inwalidzką, a z Baderem nie chcę mieć nic wspólnego. Jak się trochę podleczyłem to spakowałem manatki i wyjechałem do Anglii. Pracowałem tam 1. 5 roku i było naprawdę super. W każdy piątek "fiszka", człowieka na wszystko było stać i jeszcze języka się nauczyłem. Po powrocie do Polski zrobiłem prawko na ciężarówki przez Urząd Pracy, żeby zwiększyć swoje szanse po ewentualnym ponownym wyjeżdzie do Anglii. Pozdrawiam wszystkich(takich jak "Zibby"), którzy biorą los w swoje ręce i nie narzekają.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Pensylwanii- Z pracy w Baderze napewno nie dorobilaś sie mieszkania, nie mówiąc o pomocy rodzicom. Jeśli dorobiłaś się tego dlatego, że znalazłaś lepszą pracę to gratulacje. Tu jest mowa o Baderze. Druga sprawa to to, że nie każdy może skończyć studia, bo robotnicy też muszą być, a z pracy za 1300 zł nie utrzyma sie rodziny. I co? Należy sie cieszyć, że sie tyle zarabia? Nie wiem jak byłaś w stanie utrzymać rodzinę za takie pieniądze. Może dasz jakiś przepis na to? Zaznaczam, że nigdy nie miałam nic do czynienia z Baderem, ani innymi firmami w Bolesławcu typu Guardian czy Hoerbieger.

  • ~Zibby i ~tom77 :-)))))). Koledzy, jestem jedną z Was :-))))))Kilka lat temu rzuciłam pracę nauczycielki i dzięki pomocy swojego Partnera (handluje sprzętem do wyposażenia hoteli) zaczęłam pracę w Tyrolu jako kierowniczka niewielkiego hotelu. To była najlepsza decyzja mojego życia. Teraz na małej wysepce na Oceanie Indyjskim żyję spokojnie pełnią życia. Aż trudno uwierzyć, ale ci którym wystarczy odwagi i wezmą los w swoje ręce fortuna przeważnie sprzyja. Do malkontentów: Tyle energii ile wkładacie w narzekanie włóżcie w naukę języka obcego + jakiś fajny kurs a wszystko się odmieni ;-))))).