http://kontakt24.tvn.pl/artykul,altanka-w-plomieniach-boleslawiec-slaski,42899.html.
Pożar Altanki
-
Dzwoniłem na straż i bardzo szybko przyjechali.
-
:) ja dzwoniłem chyba po Tobie, bo już po rozmowie powiedzieli mi że zostali wezwani, ale z tego co widzę to jeszcze dogaszają tam ;).
-
Też właśnie obserwuję... długo to idzie a najgorsze jest to, że tam jest bardzo ciężki dojazd.
-
Ten drugi pojazd miał trudności z wjechaniem, i na wstecznym musiał co utrudniło gaszenie, i zanim tam dojechali już pierwszy oddział się tym zajął, a z tego co wdziałem to 2 altanki się zajęły i w pewnym momencie coś wybuchło bo ogień gwałtownie podskoczył.
-
Też mi się wydaje, że ogień przerzucił się na sąsiednią altanę... cóż, bezdomnych teraz na działkach od groma... nalewka, sen i opożar nietrudno.
-
Dokładnie o tym samym z ojcem gadałem, ale według mnie rannych nie było, ze względu na to że, pogotowia nie było etc. ale co poradzić jak widać na działkach o pożar nie trudno nawet na samym początku zimy.
-
Dobrze że od razu zadzwoniliscie na straz, bo moglo dojsc do wiekszej tragedii.
-
No i w dalszym ciągu dogaszają to ;) ale przyjechał właściciel altanki i już chyba wyjaśniają wszystko.
-
Te nagłe informacje o tym, że komentarz oczekuje na akceptację moderatora są debilne.
-
Patryk. Właściciel dowiedział się dopiero dzisiaj bo okazało się, że poszkodowanym jest mój kumpel... cóż za ironia losu... prawdopodobnie podpalenie - czyżby ziołojary z Imperium?
-
W sobote o tej godzinie? No nie wiem, możliwe. Wiem ze policja już prowadzi dochodzenie. Zobaczymy jak to wyjdzie. Wiem że wczoraj w nocy, dużo osób się tam kręciło w czasie całej akcji.
-
Tak... byłem tam dziś z właścicielem i Policja tam była... Bardzo prawdopodobne celowe podpalenie.