Zapomniany plac zabaw przy Łukasiewicza?

Dyskusja dla wiadomości: Zapomniany plac zabaw przy Łukasiewicza?.


  • iza (AN0R5o), 2011-06-24 12:33 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bo jeszcze nie doszło do żadnej tragedii dlatego nikt sie tym nie interesuje a moim zdaniem to w jednej częsci powinien byc zrobiony plac dla młodszych dzieci mniejsze zjeżdzalnie, huśtawki itd.

  • babcia (AtPx8q), 2011-06-24 12:37 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Właśnie miałam napisać o stanie tego placu zabaw i przeczytałam artykuł pod którym się podpisuję. Zastanawiam się czy 8. 07. 2011 to nie za póżno, aby zabrać się za te naprawy. Stan urządzeń jest fatalny i tylko czekać jak będzie nieszczęście. A dzieci tam przebywa dość dużo i tak jak pisze powyższa czytelniczka trudno je upilnować. Tym bardziej, że rozpoczęły się wakacje i gdzieś te dzieciaki muszą się wyszaleć.

  • wnuczek (ANuu2T), 2011-06-24 13:41 Cytuj Zgłoś nadużycie

    @babciu, czytaj ze zrozumieniem. "... urządzenia zostaną naprawione do 8 lipca br. ". DO a nie OD.

  • basia (AE7oe0), 2011-06-24 14:00 Cytuj Zgłoś nadużycie

    , są ważniejsze sprawy jak bezpieczeństwo dzieci ", np. ustawianie ławek w Bolesławcu, w jednej części miasta stoją ich dziesiątki a w innej nie ma na czym odpocząć, z parku koło nowego basenu zniknęły wszystkie a na placu zabaw na łukasiewicza rodzice siedzą na kołkach, projektanci uważają że wszyscy odpoczywać mają w kupie w jednym miejscu np. koło domu handlowego, kolo Kościoła ks Bobra ( tu ławki świecą pustkami lub zapełniają się wieczorem rozchulaną młodzieżą ) lub koło łabędzi ( ciągle brudne od odchodów ptasich).

  • Nie głosowałam na Romana (ekh8pn), 2011-06-24 14:39 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gdyby dzieci mogły głosować, to plac zabaw byłby wyremontowany do października. Nie ważne byłoby, że przed zimą, ważne, że przed wyborami. Ogromna ilość krzewinek wymarzła, Bo sadzona była podczas przymrozków, za wszelką cenę i za nasze pieniądze. Niestety wyborcy PR, tego nie zauważyli, bo rzadko wychodzą z domu a codziennie oglądają Telewizję Lokalną. Kiedy wreszcie skończy się ta paranoja?

  • basia (AE7oe0), 2011-06-24 14:46 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja też nie.

  • nivea (AN0R45), 2011-06-24 15:11 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ten plAc to makabra.

  • cemoi07, 2011-06-24 15:41 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Opisana sytuacja z ''ogródkiem jordanowskim" przy ul. Łukasiewicza jest tylko jednym z przykładów swoistej polityki stymulowanej niemocy i prostactwa. Niemcy, w XIX wieku, ten rodzaj zarządzania określili swoistym mianem "polnische Wirtschaft", co oznacza skrajną niegospodarność, brud i brak planowania oraz manier.Kiedyś pewien Polak, zadziwiony pięknem angielskiego trawnika, zapytał właściciela - co takiego trzeba robić aby mieć taki trawnik?- Nic, wystarczy podlewać i strzyc. - odpowiedział Anglik- Ależ ja robię to samo ! - odparł Polak-Tylko, że my od czterystu lat, codziennie.Prezydent Roman prywatnie, z pewnością, jest bardziej systematyczny, koszulę i bieliznę zmienia codziennie. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie, że raz założone majtki czy skarpetki nosi tak długo aż zaczną żyć własnym życiem.Na zachód o Zgorzelca aż po Atlantyk, elementy infrastruktury miejskiej też psują się, ulegają zużyciu lub padają ofiarą miejscowych chuliganów, a jeżeli nie mają swoich to ową lukę wypełniają Polacy ( skąd w Goerlitz, Berlinie czy Londynie napisy na ścianach i oknach autobusów HWDP?). Polskie chamstwo.Tylko, że Oni "golą ten trawnik" codziennie. Kierowca tramwaju czy autobusu, kończąc szychtę, robi przegląd wozu. Zapisuje wyrwane śmietniczki, liczy kunsztowne grawerskie sznyty HWDP na szybach okien, opisuje wyrżnięte scyzorykiem na polsterach siedzeń "J.bać Tuska" sentencje. Protokół oddaje swojemu Leiterowi i problemem tego ostatniego jest, aby pojazd ten wyjechał na ulice dopiero po usunięciu wszelkich usterek i śladów wandalizmu.Trawnik należy golić codziennie, majtki zmieniać też.U nas jest inaczej, robi się akcje, lub zgoła nic. Przedstawicielem stronnictwa "nic nie robienia" w Bolesławcu jest prezydent Roman. Jak rozpieprzy się jakiś buś z osiemnastką pasażerów na pokładzie, tj. na skrzynkach po ogórkach, najpierw prosi się Boga o spokój ich dusz, a potem Policja przez trzy dni, w ramach akcji Bus kontroluje autobusy. Efektem czego, setki, a w skali kraju, tysiące mandatów i zatrzymanych dowodów rejestracyjnych.Jak pod naporem nieodgarniętego śniegu zawali się jakaś hala i pogrzebie kilkadziesiąt osób, to najpierw prosi się Boga o spokój ....., a potem robi akcję. Jak rozpieprzy się samolot to najpierw .........., jak jakiś robotnik spadnie z dachu na bruk rynku, to najpierw prosi się Boga o spokój jego duszy, a potem PIP robi akcję kontrolną na budowach.Najgorzej, ze społecznego punktu widzenia, jest w sytuacji gdy władze maję szczęście, gdy w konsekwencja ich zaniedbań, łamania prawa i obowiązków nie prowadzi do tragedii, do śmiertelnego wypadku.

  • cemoi07, 2011-06-24 15:41 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Roman ma szczęście. W zimie, na ulicach i chodnikach, których wbrew ustawowemu obowiązkowi nie odśnieżał, nikt nie zginął pod kołami autobusu. Obyło się bez mszy i akcji odśnieżania przejść dla pieszych.Miał szczęscie, że na jeszcze nie odebranej technicznie ORCE, nie utopił się jakiś gówniarz. Może liczył się z ewentualnością, co najwyżej, mszy za duszę ofiary, a później jakiejś AKCJI Państwowj Inspekcji Pracy, Nadzoru Budowlanego, nie daj boże, Prokuratury.Ma szczęście, że na placu zabaw przy Łukasiewicza, jeszcze żadne dziecko nie straciło życia na skutek zaniedbań Magistratu (np. Chłopiec ze wsi Nowy Dwór koło Ostromecka zmarł po przygnieceniu metalową huśtawką na placu zabaw. Niezabezpieczony sprzęt czekał tam na remont i zamocowanie.).Piotr Roman olewa swoje obowiązki, nie dba o bezpieczeństwo na zarządzanych przez siebie obiektach, łamie prawo. Jak na razie szczęście mu sprzyja.Przykładem olewactwa totalnego są jego inwestycje.Naustawiał, jak pijana małpa, rzędy ławek parkowych, ale nie dba już o to, by można było na nich usiąść. Ktoś musiałby je co drugi dzień, kaercherkiem, pod ciśnieniem z ptasiego gówna oczyszczać.Oświetlił wiadukt kolejowy, bardzo ładnie, ale nie dba już, aby regularnie konserwowaći wymieniać żarówki. To samo dotyczy oświetlenia kamieniczek, nieszczęsnych drzewek w rynku i murów obronnych.Czyżby czekał aż przestanie świecić dwie trzecie żarówek? wówczas w ramach akcji powkręca się nowe. Czy "te majtki" mu nie śmierdzą?Gdyby nie był leniem, to wzorem, ongiś prezydenta Zdrojewskiego, obszedłby wszystkie bolesławieckie ulice i podwórka i sam, naocznie zorientowałby się, gdzie co nie działa lub gdzie jest rozawalony jakiś śmietnik. Biorąc na spacer swojego pieska obleciałby miasto w dwa popołudnia.Może zorientowałby się, i razem z Bakalarzem, doszedłby do wniosku, że może z zagranicznego demobilu, lub krajowego, od ALBY bądź Transformersa, kupić zamiatarkę do ulic. Mogłoby być wszędzie czysto, pozamiatane.Majtki należy zmieniać codziennie, nie w ramach akcji.Wygląda na to, że te ławki, planty i iluminacje były tylko po to, aby w płatnych konkursach zostać wymienionym wśród płatnych laureatów, aby osobiście wystawić pierś pod order, a teraz mieszkańcom dupę do pocałowania.Trawnik należy golić codziennie!

  • kasia (AtPGcW), 2011-06-24 16:12 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cemoi07 - brawo!

  • basia (AtPxS2), 2011-06-24 17:13 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Brawo! Wpisujcie się za i przeciw buractwu.

  • Anonim (An27qJ), 2011-06-24 20:13 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zgadzam się z opinią osoby o nicku nivea! Ten plac zabaw to makabra! Jak można tam chodzić z dziećmi i narażać ich zdrowie i życie szok!

  • Endi (AE7LZO), 2011-06-24 21:22 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cemoi0 Dzięki za ten wpis; cała prawda Pozdrawiam.

  • xx (AE7Iab), 2011-06-25 14:47 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja na ten plac zabaw nie chodze zreszta w naszym miescie nie ma porzadnego placu zabaw dla maluszkow w parku kolo policji az jedna chustawka i zjezdzalnia reszta zdewastowane... a na łukasiewicza to jest dopiero porazka tam male dzieci nie maja wogole dla siebie miejsca do zabawy... nasze miasto to dno a prezydent to ogolna porazka tych co go wybrali bo nie moja ja juz nie dam sie nabrac na jego sciemy wyborcze... nastawia cudow a potem nikt o to nie dba... w miescie ogolny syf zielen plan co ma umowe z miastem po znajomosci pewnie olewa temat i ma gdzies ze syf w parkach jest... wstyd mieszkac w tym miescie i kogos tutaj zaprosic...

  • Malko (A5INxJ), 2011-06-25 18:06 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Place zabaw to miejsce gdzie wieczorami, po zmroku wysiadują grupy osiłków stymulowanych piwem lub innymi środkami, którzy nadmiar swojej energii wykorzystują do tzw. demolki. Co robi straż miejska. Najprawdopodobniej wieczorami już odpoczywa. To oni zostali powołani, nie tylko do wyszukiwania żle parkujących pojazdów. Placów zabaw w mieście nie jest zbyt wiele i strażnicy miejscy mogliby je odwiedzać a w przypadku stwierdzenia uszkodzęń znajdujących się tam urządzeń zgłaszać je odpowiedzialnym za ten sprzęt służbom miejskim. Cenię sobie uwagi, że w mieście syf. Mam jedynie pytanie, kto komu zabronił zabronił wrzucania wszelkiego rodzaju opakowań po słodyczach czy napojach, niedopałków do koszy, których w parkach w odróżnieniu do przystanków MZK gdzie nie ma żadnego, nie brakuje. Wydaje mi się, że cemoi07 chciałby żeby bolesławieccy wandale porżnęli siedzenia w autobusach MZK bo tak robią polacy na zachodzie (dobra opinia o nas). Na drugi dzień w Bolesławcu żaden autobus nie wyjechałby na ulice. Jednym zdaniem nam wolno śmiecić, demolować, niszczyć a wszystkiemu i tak winna, bez względu na barwy, władza.

  • 1
  • 2