Witam serdecznie, czas wakacji to nie tylko odpoczynek, ale również szansa na zarobienie pieniędzy na wszelkiego rodzaju wydatki - prawo jazdy, wakacje czy wymarzone ubrania. Ja osobiście ukończyłam w tym roku 1 klasę liceum i chętnie zarobiłabym trochę złotych na nieco ambitniejsze wydatki. Myślałam o wszelkiego rodzaju sposobach - truskawki, praca w markecie - wszystko to sprowadza się do wykorzystywania młodzieży, która chcę zarobic. Ostatecznie zdecydowałam się na niańczenie. Pochodzę z wielodzietnej rodziny, nieraz miałam kontakt z maluchem. Co sądzicie o tym, pytam w szczególności osoby zainteresowane? Mamuśki mam nadzieję, że mi coś doradzicie! ;) Pozdrawiam, mia.
Nieletnie nianie, czyli sposób na zarobienie złotych na wakacjac
-
-
Brawo mia! Takich młodych i ambitnych osób powinno być więcej. Piszesz o truskawkach. Jeśli coś zbierać to jagody-płacą co najmniej 10zł za litr. Ale jak masz doświadczenie w niańczeniu to czemu nie? Ja kiedy miałem 18 lat i nadeszły wakacje to zasuwałem w "Rulimpexie" na tzw. Galerach, aż mi pot po tyłku leciał ciurkiem. Dzięki temu pojechałem póżniej z kumplami nad morze. Wspominam tamte czasy z sentymentem :-).
-
Mia ja również bardzo popieram. Dobrze, ze młodzież zamiast brać kase od rodziców na swoje przyjemności sama chce ja zarobić. Takie pieniądze zarobione przez siebie samego zawsze się bardziej szanuje i rozważniej wydaje. Ja gdy byłam w Twoim wieku opiekowałam sie dwójka dzieci mojego kuzyna gdy on z zona pracowali. Potem po południu jechałam do znajomych na truskawki. Dlatego jeśli chcesz być opiekunką to popytaj wśród rodziny może ktoś będzie potrzebował opiekunki.
-
Co do tematu, czy ktoś mógłby polecic jakąś prace. Mam 16 lat ;) interesuje mnie praca w sklepie na rozkladanie towarów i tym podobne rzeczy, ale także pilnowanie dzieci.
-
Sama bym tak dorobiła.
-
Popieram pomysł, ale troszkę nie realny :( odzice szukający opiekunki, szuka raczej na dłużej niż tylko w sezonie... , ale powodzenia!
-
Super pomysł!! Teraz w okresie wakacji przedszkola są zamknięte jeden miesiąc i większość rodziców woli nie korzystać z przedszkola zastępczego..tak więc jest szansa na dorobek..........ja niestety nie znam nikogo w potrzebie to Ci nie pomogę...ale pytaj a nóż ktos się znajdzie.
-
Ja od czternastego roku życia zarabiałam :-)))).Ale najważniejsze było aby potem mądrze wydać te pieniądze. Naoglądałam się trochę w życiu co z kasą robiły np. początkujące modelki, brrrr. Zresztą ja też kiedyś potrafiłam przehulać wszystko na pierdoły. A wracając do tematu. Bawienie dzieci to pewnie wspaniała praca zwłaszcza gdy w przyszłości chce się mieć własną gromadkę.
-
Ale czy takie nieletnie mają doświadczenie?
-
I czy poradzą sobie np w razie "W".