Wyższej grupy zaszeregowania dostać nie mogli gdyż znajdują się na adekwatnej do zajmowanego stanowiska. Mogliby w nagrodę dostać podwyższenie dodatku służbowego. Miasto chciało nagrodzić kilka osób, którzy wykazali się czymś więcej w służbie. A mianowicie zdaniem przełożonych praca Tych policjantów była efektywniejsza od pracy pozostałych. Pan Prezydent nie oceniał. Prezydent wyraził chęc nagrodzenia natomiast zasłużonych wyznaczył Komendant.
Policjanci nagrodzeni
Dyskusja dla wiadomości: Policjanci nagrodzeni.
-
-
W prywatnej firmie taka efektywność wyznacza standardy. Skoro inni się nie wyróżniają to nie zasłużyli na taką pensję. A ci co zasłużyli powinni więcej zarabiać. Wina leży po stronie taryfikatora /organizacji/.
-
Brawo, nagrogy są, a bezpieczeństwo nasze... tylko pozornie. Przykład; Nowe Jaroszowice - ograniczenie do 40 i fotoradar, niestety, atrapa. Widziałam, jak auto tam wyprzedzało dwa inne auta. Fotoradar nie zadziałał. Więc po co było wydawać pieniądze na ''staszaki ", skoro i tak nie działają?
-
Hehe, Piotr B. Wyróżniony, nono... hihi...
-
Jak ci ktoś Zło wpier... to ciekawe do kogo pójdziesz ze skargą. Do psa Pluto?
-
Jak Zło ktoś pobije to policja po pierwsze nie przyjedzie a po drugie każe mu się bronić samemu. Policja to hojraczy na drogach i szpanuje w mieście waląc mandaty za byle co. Dobrze że chocia jest lepsza od tej zafajdanej straży. To jest plus.
-
Fajnie że ja policjantów widzę tylko na święcie ceramiki, gdy pilnują skrzyżowań.
-
To nie praca, to służba. I to odpowiedzialna, niewdzięczna i niebezpieczna. Dobrze, że chociaż ta garstka policjantów została wynagrodzona. Prawdopodobnie nagrody nie były zbyt wysokie. Przydałaby się podwyżka uposażenia policjantów, tam gdzie lepsze wynagrodzenie - efektywniejsza służba.
-
A może tak porównać ile dostaje netto po 1 roku służby:-policjant-strażak-strażnik miejski-żołnierz tzw. zawodowy szeregowy.I porównać ich rodzaj służby.Proszę potraktować pytanie poważnie i nie zmyślać.2010-09-12, 04:39Pytam o pensje, a nie dodatkowe ewentualne przywileje typu "13" lub dodatki mieszkaniowe.
-
Wywalić z tej kompanii strażnika miejskiego a kasę podzielić na trzech. Tak koniku proste jak drucik.
-
Kiedyś, KTOŚ powiedział, że chciałby aby go chroniła mafia, a nie policja. Jestem takiego samego zdania. Dzisiejsze wydarzenie obrazuje złośliwość i stronniczość policjanta, który zamiast bronić poszkodowanych - nałożył na jednego z nich mandat. Dalszy epilog na pewno będzie toczył się w sądzie i przed Komendą Główną w Warszawie. Po zakończeniu sprawy opiszę okrutnego policjanta. W Niemczech taki policjant, nie miałby racji bytu, który nastawa na obywatela. W Polsce jest to przez policję praktykowane, a może tylko w Bolesławcu.
-
Nie mam dobrego zdania o bolesławieckiej policji, wręcz odwrotnie, policjanci jeszcze nigdy nie stanęli po stronie ufającym im obywateli. Jestem za tym, aby zredukować ich do połowy, bo i tak należycie zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców nie bronią ich, a nawet im przez swoje złośliwe działania (bo musieli przyjechać na interwencję) szkodzą. To po co nam taka policja. Niech siedzą sobie pod kołderką mamusi i nie sprawują urzędu z musu. Do domciu panowie policjanci...
-
Wydaje się, że zbyt wiele wymagamy od policjantów. A oni mają ogromne ograniczenia, nałożone przede wszystkim przez ustawodawcę. W wielu przypadkach reakcja powinna być jednoznaczna i błyskawiczna. Niestety, by zachować swoje miejsce pracy, muszą "zwalniać tempo" żeby postępowanie było zgodne z procedurami. Chcieliby i... nie mogą. Mieszkańcy oczekują zbyt wiele, kiedy należałoby współpracować z policją w celu np. Ujęcia sprawcy czy wykrycia przestępcy, wszyscy "nabierają wody w usta" i cisza. Nie oceniajmy więc zbyt ostro policji, kij ma zawsze dwa końce.
-
Co powiecie na działania policjanta w takim oto przypadku. Rano, gdzieś ok. 8. 00 niedziela rano przyjeżdżam na Matejki do znajomych, a tu siwy dym w dosłownym znaczeniu. Smród, oddychać nie można, bo ludzie na działkach wypalanie zaczęli. O nie uszanowaniu świętej niedzieli pewnie nie słyszeli. Koleżanka mówi, że działek jest 160 i codziennie paręnaście działkowiczów wypala w dzień i w nocy, ale dzwoni to na straż to na policję i tak na zmianę i nic to nie pomaga. W końcu kolejny raz zadzwoniła, bo w tym smrodzie nie można było się nawet kawy napić, a co dopiero mieszkać. Przyjechali policjanci, i zgadnijcie co zrobili, kazali 200 zł jej mandatu zapłacić, za bezpodstawne wezwanie PANÓW POLICJANTÓW. Powiedziała, że się odwoła to dali jej wezwanie na stawienie się w policji albo zapłaci mandat, albo sprawa pójdzie do sądu. Policjant bolesławiecki promuje zdrowe trucie mieszkańców, zamiast przeciwdziałać zjawisku. Sięgnąłem do Ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. o rodzinnych ogrodach działkowych i w żadnym z 50 artykułów nie znalazłem zezwolenia na wypalenie czegokolwiek. Jak to się ma do kształtowania zdrowego otoczenia człowieka. 100 metrów od lasów i budynków też nie wolno wypalać, a tam dookoła las i domy. Kodeks Karny za wytwarzanie szkodliwych substancji w czasie wypalania z działek przewiduje nawet karę pozbawienia wolności. Dioksyny to trucizny powodujące nowotwory, alergie, astmy i inne. Mama koleżanki po operacji nowotwora, syn alergik. Policjant zachował się pierwsza klasa, nie ukarał sprawcy wypalania i dymu, a ukarał zgłaszającego. To zdarzenie nadaje się do zgłoszenia do Komisji Europejskiej, gdzie koleżanka na pewno opisze jak bolesławieccy policjanci dbają o ochronę środowiska.
-
Coś już słyszałem o tych "dioksynach" i innych substancjach. Ale również słyszałem o art. 66 Kodeksu Wykroczeń, który mówi o bezpodstawnym wezwaniu policji. Jeżeli Policjanci zaproponowali mandat to nie sądzę, że w otoczeniu waszym działy się takie rzeczy o których napisałeś. Ale najważniejsze trzymać się własnej wersji.