Ostatnio odwiedziłem ten szrot - zaskoczyło mnie bandyckie ceny, które tam mają i nie dość tego to jeszcze nieźle ściemniają. Chciałem kupić klamkę do LAGUNY I od strony kierowcy cena szok 100zł. Znalazłem na innym szrocie w Lwówku Śląskim za 19zł.
Co myślicie o szrocie koło cmentarza kutuzowa
-
-
Moje zdanie w tym temacie jest jedno: co byś z błota nie podniósł słyszysz "... pięć dyszek... " - teraz może i już 100 - nie jeżdżę tam.
-
Mam podobne zdanie co kolega.
-
Bandyckie? Mało powiedziane. Potrzebowałem chłodniczki ogrzewania do puga cene mi zaproponowali 60 zł. Za niesprawdzoną chłodniczke. W sklepie NOWĄ kupiłem za 65zł. Wnioski?
-
Wniosek nasuwa się SAM.Nie kupię już więcej TAM. :)
-
Dokładnie poniżej 50 nic nie kupisz. Tam tylko kupuję zdeterminowani co na wczoraj części potrzebują, polecam szrot w Dąbrowie.
-
A mnie się ten szef nie podoba, jakiś taki z trąbką w nosie a i Jemioła zawsze go broni. Czyżby rodzinka?
-
Ten szef to po prostu hamski pajac byłem u niego może 3 razy i zawsze po hamsku słyszałem jego odpowiedz na zadane pytanie. O cenach z kosmosu już nie wspomne. Po prostu typ jest nie wychowany i tyle.
-
Zgadzam się z przedmówcami. A jemioły to już dawno nie widziałem na forach. A szef ma na imię prawdopodobnie Czesiek. Jak przeczyta te teksty to pewnie sie w k... i zacznie się jazda na całego po wszystkich na tym forum i może Jemioła się uaktywni :).