Policjant nagrodzony za pomoc w uratowaniu dziecka

Dyskusja dla wiadomości: Policjant nagrodzony za pomoc w uratowaniu dziecka.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Super mieć takich ludzi w Bolesławcu!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gratulacje.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Brawo! Moje gratulacje! :) (Junak) to jest Gość! :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Artur, Ty męcz dalej "bułę" a nie udzielasz się i to jeszcze tak, że wstyd za Ciebie. Graty dla Pana JACKA, bo to dobry Policjant jest...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Super że wszystko dobrze się skończyło! Gratulacje rzadko spotyka się miłego, uczynnego policjanta, zazwyczaj to ściągacze naszych pieniędzy, walą mandaty bez opamiętania, a czasy miłego, przyjaznego dla ludzi policjanta i upomnienia czy też pouczenia zamiast mandatu to już niestety HISTORIA!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Super że wszystko dobrze się skończyło! Gratulacje rzadko spotyka się miłego, uczynnego policjanta, zazwyczaj to ściągacze naszych pieniędzy, walą mandaty bez opamiętania, a czasy miłego, przyjaznego dla ludzi policjanta i upomnienia czy też pouczenia zamiast mandatu to już niestety HISTORIA! I tak powinno być zero litości.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak trzymać Panie Kawałko, ogromny szacunek dla Pana!

  • Niesamowite pan Jacek telefonicznie pomógł w uratowani dziecka! Wielkie brawa dla niego i szacunek, bo naprawdę trudno jest opanować sytuacje telefonicznie! ALE WIECIE CO - CODZIENNIE dyspozytorki POGOTOWIA czy dyżurni STRAŻY POŻARNEJ robią to samo - pomagają TEŻ telefonicznie w uratowaniu czyjegoś życia i nie potrzebują za to żadnych pochwał czy nagród! To jest ich praca. A w podziękowaniu mają po prostu ogromną satysfakcję, że kolejne życie UDAŁO się uratować - ogromne brawa i szacunek dla nich! No ale cóż, cieszmy się tym, ów dyżurny policjant pan Jacek w PORĘ ODEBRAŁ TELEFON - bo bardzo często zdarza się, dzwoniąc na nr 997, że czeka się nawet kilkanaście sygnałów (sam naliczyłem kiedyś 14) aby w końcu ktoś odebrał!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja osobiscie zgadzam sie z wpisem pana roko, kedys tez sama kilkanascie sygnalow czekalam az policjant odbierze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Warto sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego czekałeś/as kilka czy kilkanaście sygnałów? Odpowiedź jest krótka: - dyżurny policji ma 7 takich telefonów i fax To nie jest tak jak sobie niektórzy myślą, że siedzi i mówi a nie odbieram, niech sobie podzwoni.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jasne ile razy do was sie dzwoni to zawsze sie dlugo czeka albo ktos odbiera i odklada sluchawke, a naprawde ktos czeka na pomoc. A zwlaszcza w nocy nie spieszno wam do odbioru telefonu. I panie dyzurny w pelnym szacunku dla pana niech pan tu nie sciemnia. Wesolych swiat!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak, tak wy zawsze macie wytlumaczenie ze to albo tamto, a teraz ze 7 telf no i faks panie dzyurn! KAYDA SCIEMA JEST DLA WAS DOBRA!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Brawo Jacku! Zawsze w Ciebie wierzyłam i wiem, że pomoc innym to u Ciebie dewiza życiowa. Ty przecież taki byłes i jestes.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jacku, jesteś wspaniałym człowiekiem. Nigdy nie odmówisz pomocy drugiemu człowiekowi, tylko szkoda, że na tym świecie jest mało takich osób jak Ty.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Policjant to dobry człowiek potrafił uratować dziecko przez telefon! BRAWO! Ale niestety rodzice dziecka to sama Patologia!