Chłopak spadł z dachu i nie żyje.
Śmiertelny wypadek w Rynku
Dyskusja dla wiadomości: Śmiertelny wypadek w Rynku.
-
-
Czy to nie byl czasem praktykant?
-
Kolejny młody człowiek :(
Kondolencje dla rodziny. -
Boże kolejna Tragedia ;( kondolencje dla rodziny, i przyjaciół ;(.
-
23 Lata to raczej nie praktykant...
-
Miał na imie Dawid :( racował u Tomczyka tylko tyle wiem jak narazie ;(.
-
Ajajaj nie dobrze. Pewnie zabezpieczenia nie miał.
-
Na pewno nie miał! Dziwnym trafem na Fabrycznej gdzie również trwa remont dachu od kilku tygodni, wszyscy robotnicy jak oparzeni zeszli na dół i czekali na rozwój sytuacji. A teraz szefo podjechał bordowym Fiatem i rozdaje szelki i linki do asekuracji.
-
Szkoda młodego chłopaka :( (.
-
Ciekawe czy mial rodzine wspolczuje rodzinie.
-
Czy to był Dawid W... ?
-
Co to za dawid :(.
-
No i zacznie się fala inspekcji, przez chwilę wszyscy będą pracować w szelkach a po miesiącu wszystko wróci do normy. Ot polska własnie.
-
Ja wiem że jakiś Dawid Nazwiska jeszcze nie znam wiadomo że do pracy jeżdził na rowerze w strone otoku tam gdzie pracował czyli u Pana Tomczyka.
-
Pracownicy u Tomczyka maja nakazane chodzenie w szelkach ale oni sami tego nie pszestrzegaja bo mowia ze jest im niewygodnie ;-( le wsumie jest tam brygadzista pan Artur który powinien tego dopilnowac żeby mieli szelki na sobie a jak niechca to nie powinni tam pracowac teraz wlaśnie jego powinni za dupe wżiaśc bo to on niedopilnowal tylko jak zwykle pewnie ogladal sie za laskami ktore chodza po rynku i gwizdal jak to on potrafi!