Blachary, nie Galerianki

Dyskusja dla wiadomości: Blachary, nie galerianki.


  • Lotos, sama jesteś słodziutka, ja, na szczęście, nie muszę :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeżeli dziewczyna ma w "dorobku" kilkunastu facetów miesięcznie/tygodniowo to jest blacharą, galerianką, dziwką bądź k... ą, jeżeli zaś chłopak zalicza (dyma) ekwiwalentną liczbę panienek to jest kim? I gdzie tu miejsce na parytety w tym kołtuńskim kraju, skoro w tak starej jak historia hominidów czynności nie ma równouprawnienia?

  • dlatego też Helu powinnaś rozkminić w podobny sposób oczekiwania owego "kopulanta" oraz skaczacych koło niego "panien". O podobnej sytuacji mówilibyśmy, gdyby to dziewcze przyjechało BMW a facet lizał jej felgi.

  • Lotosie, zwykle bywa tak, że mąż właśnie orze jak może i nic nie może zrobić gdy żonka w tym czasie bez jego wiedzy lata na przykład na "czipen-czipen" aby sobie dotknąć, czy to z córką czy bez ;-) ( Nie będę opisywał bardziej fantasatycznych sytuacji bo niektórzy na pewno się zawstydzą... ;-) Później nic dziwnego, że świat blachar zaczyna dominować w tak młodym wieku. Składa się na to wiele czynników, czy to z powodu rodzica, rodziców, zachowania, wychowania czy innej, rodzinnej patologii ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Problem prostytucji nieletnich to mocno niewygodny temat dla rodziców, pedagogów, nauczycieli, lekarzy, pracowników socjalnych i wszystkich innych profesjonalistów. Z prostego powodu... wskazuje na bezradność wszystkich nas dorosłych. Patrząc na małolaty rozpoczynające swoje życie seksualne w czasie, kiedy biologicznie nie są dojrzałe do odczuwania przyjemności, kiedy robią to byle jak z byle kim i byle gdzie... widzimy nasze rodzicielskie zaniedbania, naszą nieobecność przy dzieciach, "naszą winę", nasz brak wiedzy, brak profesjonalizmu, lęk przed ośmieszeniem się, ingerowaniem w najintymniejsze sprawy rodziny... jak w lustrze widzimy swoją odpowiedzialność za ten stan rzeczy... I jeden uderzy się w piersi, uzna, że trzeba mówić na ten temat, że trzeba "wziąć na klatę ten problem", drugi zaś... nadal będzie uciekał i zamykał oczy na problem. Lepiej nie widzieć, sumienie nie wyrzuca, a jak nawet coś rusza... to łatwiej wyśmiać, wykpić.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W 100% zgadzam się z HANSEM. Nie mam jeszcze swoich dzieci, jednak jestem z nimi związana zawodowo i wiem jak trudno jest teraz DOBRZE je wychować (cokolwiek to znaczy). Wszystkim nam potrzebne są wzorce do naśladowania; sęk tylko w tym, czy następnym pokoleniom pokażemy te naprawdę godne naśladowania Dlatego, DRODZY-MĄDRZY-RODZICE- ukłon w Wasza stronę. Czas, który spędzacie z Waszymi pociechami kreując ich charakter oraz rozmowa na KAŻDY temat to jest to, co zaprocentuje w przyszłości! I nie zrzucajcie tego na szkołę- negatywne "wzorce" wyniesione z domu, jest już wtedy bardzo trudno WYTĘPIĆ!

  • ...." większym procencie jest to wina wychowania rodziców i pokazania dzieciom związku, który sami "niby" tworzą ;-) astępnym problemem jest brak czasu dla swoich pociech i najlepiej niech robią co chcą, bo są wiecznie zapracowani i zajęci własnymi sprawami ;-)"WOW...masi,po raz pierwszy sie z Toba zgadzam...(az niemozliwe:P..)...a jednak ...Gratuluje Grazynie poruszenia tak waznego tematu...ignoruja go Ci,ktorzy wlasnie zamiataja problem pod dywan...Niejaki Lotos napisal: problem byl,jest i bedzie....ale warto dodac..w jakim wymiarze byl...a w jakim wymiarze jest...czy raczej w jakim wieku.Juz to kiedys wspominalam .....na wyjazdach widac to najbardziej.....gimnazjalistki chodzace NAGO po hotrlowych korytarzach..by tylko zlapac okazje...jak sie zadzwoni do rodzica..z proba o pomoc..to w sluchawce...to moja corka? Alez to niemozliwe..ona jest tak spokojna...taka grzeczna......

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niejaka JAGA napisała:"w jakim wymiarze byl...a w jakim wymiarze jest"Cóż, mamy ten "cywilizacyjny postęp", o który tak wielu chodzi, nieprawdaż? ;-)))).

  • Nie,nieprawdaz...co sprobujesz zrobic jak sie dowiedz,iz Twoja corka(13-14)...uczestniczy w SEKSPARTY?

  • Jago, bo rodzice nie zdają sobie sprawy, że ich pociechy są doskonałymi obserwatorami i w zależności od charakteru i ukształtowania psychiki wybierają sobie same drogę. W większości przypadków można uznać, że dzieci kierują się tym co widzą... Czyli biorą pod lupę "kochających" się rodziców itp. Gdzie matka czy ojciec grają pokazując cudnie poukładane małżeństwo, które w rzeczywistości jest jedną wielką, pomyłką. Myślą, że dzieci tego nie widzą. I później tak jak piszesz: Moja córeczka to zrobiła? Niemożliwe! :D.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A kto neguje XIX wieczne obyczaje i pozwala aby 13-14 latki uczestniczyły w SEXPARTY czy przebywały popołudniami i w nocy poza domem?!Aleś trafiła kulą w płot! ;-))))

  • Nie odpowiedzialas..tylko swoje frazesy...proste pytanie...co zrobisz ..jak na basenie dzieczynka robieze sie do naga..i usiadzie rokraczona..czekajac swiadomie..na zaczepki?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Odpowiedziałam ale czytać Ci się jak zwykle nie chce :-).Wielokrotnie na tym forum pisałam o tym, że kobiety nie powinny być zmuszane do pracy aby wyżywić rodzinę tylko aby zajęły się swymi córkami, że mężczyzna powinien odpowiednio zarabiać aby móc zapewnić byt swojej rodzinie a nie połowę dochodu oddawać na podatki, które marnotrawią panie urzędniczki w ZUS-ie, KRUS-ie, US-ie czy NFZ-cie zaniedbując zresztą swe córki, że nie powinno być koedukacyjnych szkół bo chłopcy mają zupełnie inne zainteresowania i inny umysł niż dziewczynki (to właśnie wśród chłopców dziewczynki chamieją), że nie powinno się popierać i zachwycać się widowiskami typu chipendelsy, bo one to tworzą klimat do dalszych wynaturzeń... itp. itd. mogłabym długo wymieniać, mało Ci?W odpowiednich warunkach wychowywana dziewczynka, mająca odpowiedzialną, czułą i poświęcającą jej wiele uwagi matkę nigdy nie pójdzie w wieku 13-14 lat do galerii czy na sexparty. Sami tworzymy bagno a potem pytamy retorycznie co zrobić aby się w nim nie unurzać? Trzeba powrócić do XIX wiecznego modelu rodziny a wówczas wiele patologii po prostu zniknie. Jeśli to co wyżej napisałam to nie argumenty to ja nie widzę dalszego pola do normalnej konwersacji, JAGO.

  • Ty piszesz o procesie..ktory cywilizacja znieksztalcila...,....i niejako masz wiele racji...ale rzeczywistosc wlasnie jest jak SEXPARTY..wiec ,jak tu sie odnalezc..czy raczej ratowac mlode duszyczki?

  • Dobry artykuł! Dziękuję za uświadomienie! nie miałem pojęcia o wielu sprawach tutaj poruszonych... to aż przeraża! pozdrawiam.