Naśladownictwo

  • Ja Ci już raz pisałam, że Ty mnie mylisz z kimś innym, może z racji Twojego postępowania osądzasz ludzi według siebie i swoich dokonań na necie. Te obrazki z googli też mają swoich autorów. To tak na przyszłość. Niepokoi mnie jedno. Post Twój może i jest ostatni na tej stronie, ale czy wizyta... :)
    I czy nie mógłbyś przekonać paru Twoich znajomych, by unieśli się honorem, stanęli po Twojej stronie i też zniknęli? Takie marzenie, którego nawet moja wyjątkowa wyobraźnia nie może pomieścić. Ale zawsze warto spróbować.

  • Jegomosciu, robisz z siebie wariata. Google nie przechowują kopii obrazków i wyraźnie informują, co skąd pochodzi. Nie kopiuj, nie leń się, a popracuj.

  • Nie Jemu jednemu zdarzyło się popełnić głupstwo w dziennikarskim fachu.Przyznał się , wyznał i zapłacił .Może to uczyni Go lepszym?Nie jestem zwolennikiem tłamszenia młodzieńczego entuzjazmu Platynko.Zycie i rynek prasowo-reklamowy zweryfikuje nasze oceny, a nie koledzy po fachu.Nawet konstruktywna krytyka w wykonaniu braci dziennikarzy zawsze przypomina nagonkę z chartami :-)

  • Bernard na fali? Buhaha, ta fala to go wyrzuciła aż do Kanady :) Gazeta, którą robił, padła. Z telewizji Azart-Sat został chyba zwolniony. Jak jest w Łużycach, wiedzą ludzie, którzy tam pracowali lub jeszcze pracują. Jego memuar internetowy jest... hm... że tak powiem, poza zasięgiem. Kolega Biernat zwiedził wszystkie redakcje i ze swoim portalem startuje nie wiem już który raz. Krzysztof bajdurzy o pogodzie. Satyrze, to co piszesz o tych gwiazdach dziennikarstwa, nie jest już śmieszne, a zaczyna robić się żałosne.Przy okazji – to nie ja odwróciłem się od przyjaciół. To oni wkurzyli się, że nie miałem już ochoty bronić ich każdego wygłupu. I obrazili się, gdy powiedziałem nie.2010-03-05, 13:19PS - A propos kolegi Biernata, to zapomniałeś już jego wspaniały prezent dla Bogdana w postaci pani Baran? Nasz materiał krytykujący zdjęcia wysłane na wystawę fotografii jest niczym w obliczu artykułu uderzającego w biznes Bogdana. Widzisz teraz co jest białe, a co czarne?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Krzysztof - nikt się Ciebie nie czepiał (zbytnio, bo cios poniżej pasa to był) za artykuł. Zraziłeś do siebie przyjaciół (już byłych, niestety) [...], dziwne nocne smsy, wykorzystywanie prywatnych rozmów do celów portalopodobnych, interesiki na boku i nieograniczone niczym parcie na kasę. Agnieszka - trzy "role" (niewymienione w czołówce, czyli statystowanie - mi się też raz zdarzyło, więc żaden to sukces) w filmie (prostytutka dwa razy, raz fotoreporterka). Ukończone studia PR na wydziale Marketingu i Zarządzania w AE w Poznaniu (MiZ jak wiadomo reprezentuje wysoki poziom nauczania, podobnie jak AEP... ). Przez półtora roku współpraca przy "organizowaniu imprez", czy jak to nazywasz "44 wielkich eventach rocznie" - tak wielkich, że nikt o nich nigdy nie słyszał, pewnie dlatego Ci podziękowano za współpracę. Od 13 lat naprawiasz pralki... wróć - od 13 lat nastawiasz głosy (według Ciebie), ew. Od 13 lat siedzisz u mamy (wspaniały człowiek swoją drogą, zupełnie nie jak ty) pod spódnicą i irytujesz wszystkich wkoło swoim ja-wiem-lepiej-bo-moja-mama-robiła-bluesa. Sorry, ale twoje CV w porównaniu z Krzyśkowym wypada blado. Grażyno - więc jeden znajomy Krzyśka w geście lojalności obiecuje już na orga nie wchodzić. Od czasu, gdy usunęliście moje posty z krytyką Twojego "felietonu" dorzucając do tego bana i tak pisanie ograniczyłem do minimum (do spraw związanych z Via), informacje u Was takie jak u reszty (bo i o czym można w Bc pisać), a na forum agresywne wycinanki. Nic tu po mnie. Wiem - jeden osobnik to nic przy tych milionach wchodzących na portal każdego dnia. Tylko ostatnio dziwnie tu cicho (mało kto na forach nie pisze), stałych bywalców jakby mniej - parcie na kasę i palenie mostów to kiepskie metody biznesowe. W końcu się obudzicie z ręką w nocniku - pokłóceni ze wszystkimi w mieście, zaprzyjaźnieni jeno z Niemimem i Platynką. W (niezależnych) rankingach i wycenach domen [...] Was już przegoniło, [...] goni, a [...] pną się coraz szybciej w górę. Gratuluję samopoczucia :).

  • nie ma to jak zdrowa konkurencja:d i choć sam nie wierzę, w to co powiem - to patrząc na te "torebkowe wojenki" zdaje mi się - że konkurencyjne redakcje są w swoim fachu sto lat za murzynami w porównaniu z obecną. Szukanie obrazków na googlach można pozostawić tylko bez komentarza.Satyrze - nie uważasz,że mógłbyś zrobić jakiś fakultet z nagonek?

  • Zawsze jest problem, ja trzeba dyskutować z anonimami, podającymi fałszywe informacje.Zbanowany, kłamiesz. Podaję dane z dzisiaj. Wyceny domen za speedtest.pl: Istotne - 44 709 zł, Bolec - 35 435 zł. Oglądalność za Alexa.com: 14 080 punktów rankingowych lepiej na korzyć Istotnych (Alexa podaje pozycję w rankingu, więc im większa liczba, tym gorzej, bo dalej od czołówki).To są dane weryfikowalne, każdy może sprawdzić. Reszty Twoich kłamstw i krętactw nie będę rozwijać, bo musiałbym posłużyć się kilkoma przykładami z prywatnego życia naszych wspólnych znajomych.Za takich stałych bywalców jak Ty, i Tobie podobni, to ja dziękuję. We własnym sosie się moczcie.A na koniec info od Grażyny – obiecała opisać szczegółowo historię rozstania.

  • Panie Krzysztofie.Spisywane historie mają to do siebie , iż zazwyczaj robią wiecej szkody niż pożytku.Podobnie jak książka Zyzaka o Wałęsie lub inna o Kapuścińskim .Ktos napisze o jedno zdanie za duzo, drugiego to tak rozsierdzi, iż napisze 3 zdania wiecej by Go w obnażaniu i pikanterii przeskoczyć :-)Gawiedź będzie miała radochę , a zainteresowani kupę z okryć wierzchnich będą strącać latami :-)Mamy sie licytować historiami które , ja potem opiszę?Jest źle , ale nie musi być jeszcze gorzej.To tak ku rozwadze

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nasz gminno-powiatowy"Leonardo Da Vinci" obraził się i zabrał swe zabawki na "własny" portal? Swoją drogą ciekawe jak to będzie, jak jako prezes VS będzie coś chciał od portali? Wróci skruszony? No pięknie, coraz pieknięj Panie Prezesie. "łubudubu, niech nam żyje prezes naszego klubu"!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie wiem dlaczego zbanowanie mi pachnie samym Nowakiem :D!

  • Satyrze, nas nikt nie przeskoczy. Historię z jednej strony opowiadano w pewnych kręgach wiele razy. Nadszedł czas, by poznać stronę drugą.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy aby na pewno publiczne forum jest dobrym miejscem na takie intymne wyznania? I czy ty w "swoich kręgach" swojej historii nie opowiadasz?

  • Też się nad tym zastanawiam, czytając tę dyskusję. Bismarck powiedziałby pewnie: "Ludzie nigdy tyle nie kłamią, jak przed wyborami, w czasie wojny i po polowaniu. " A "medialna polityka inwestycyjna" kręci mnie coraz bardziej ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z przykrością stwierdzam w postach p. Krzysztofa Gwizdały, którego nadal jeszcze uważam za, kompetentnego i wyróżniającego się pozytywnie bolesławieckiego dziennikarza, coraz więcej pychy, lekceważenia oponenetów i mało eleganckiego wypowiadania się o innych osobach z branży mediów i zwykłych uczestnikach forum. Nie pasuje to do pasna Panie Krzysztofie. Niech Pan zawróci z tej drogi bo nie chciałbym również i ja przestać tu zaglądać.

  • Pewien mój znajomy ktory zwykł -z prostotą widzenia świata przynalezną jedynie fanatykom Uni Polityki Realnej - komentować przypadki trafiajace sie bliźnim, w takich momentach mawia:Jak Pan Bóg chłopu nie może nic zrobić to ,głupią babą go pokarze...Ma chłop wtedy za swoje.Będzie bolało.