Przemysławie. Wyliczyłeś ile kasy wydał ratusz na nagrody. Ale imprezkę w auli sponsorowali Twoi kumple z powiatu. Ich też rozlicz.
Uczczono Dzień Edukacji Narodowej
Dyskusja dla wiadomości: Uczczono Dzień Edukacji Narodowej.
-
-
A jakie były koszta w auli? Napisz nam po ile i co dawali.
-
Szanowny obserwatorze ja napiętnuje pewne zjawisko które szerzy się w Polsce od zarania socjalizmu i wpadło w nawyk. Co do auli nie mam wiedzy na ten temat /jeśli tam też rozdawano publiczny grosz równięż jest to godne napiętnowania. /. Pragnę Panu/Pani -Obserwator oświadczyć że nie jestem zaangażowany politycznie i nie mam żadnego związku ze starostwem. Pozdrawiam i proponuję napisać post i imprezce a auli.
-
Przemysław 1954, nie rozumiem dlaczego cie boli, to ze inni dostaja? Raz na iles lat? Co cie to w ogóle obchodzi? Czytam twoje liczne posty i irytujesz mnie coraz bardziej. Jeste wiecznie na nie, wiecznie cos ci nie pasi. Rozumiem, ze mozna sie wypowiadac na tego typu portalach na temat tego co sie mysli, ale lt wieczne zrzędzisz... Moze wlasnie sie zaangazuj politycznie moze swoja energię spożytkujesz na szczytne cele/. Pieniadze sa w puli, która na to jest przeznaczona, bo pewnie jakby nie było tego typu wydatków, to pokradliby gdzies wyzej. Nauczyciel ma prawo czuc sie doceniony raz na jakis czas, a co jest dzisiaj miernikiem docenienia jak nie kasa? W innych zakładach sa premie, wysokie dodatki, wyjazdy służbowe etc.. Nauczyciele doswiadczaja dodatków rzędu 50 zł brutto, jesli w ogóle, przynajmniej ci "powiatowi", w miescie jest z tego co wiem lepiej, a jesli dostaja wiecej to na pewno nie za 18 godzin i do domu... Prawdziwi nauczyciele pracuja w domu, Przemysławie, wiec jesli ci z twojej rodziny tego nie robia, to znaczy, ze olewaja uczniów nie egzekwujac wiedzy w postaci kartkówek, testów, wypracowań, które trzeba i ułożyc i sprawdzic, nie jezdza z nimi na wycieczki... do tego szkolenia ( czesto za własna kasę, rady pedagogiczne po kilka godzin, 19 godzina, wycieczki, imprezy szkolne etc etc.... ) z reszta o czym my tu gadamy... nagrody pieniezne sa Przymysławie w kazdym kraju, nawet tym, który nigdy nie był socjalistyczny pomijajac juz wszystko inne.
-
Znowu ja - zapomniał ze ludzie otrzymują wynagrodzenie za prace odpowiednie do kwalifikacji i wkładu wysiłku. Ta Pula o której pisze "Znowu ja" bierze się od kogoś. To nie jest jakiś tam pieniądz to podatki innych ludzi. Skoro znajduje się pula na rozdawanie pozapłacowe to wprost oznacza że podatki są za wysokie. Ja mam szacunek do wszystkich grup zawodowych ale reguły powinny być sprawiedliwe. W każdej pracy można wykazać niedogodności. Nie czepiam się żadnych ludzi. Cały czas pisze o niesprawiedliwym traktowaniu jednostki wobec instytucji państwa w Polsce.
-
Przemysławie, w krajach zachodni nauczyciel zarabia kilka razy więcej od polskiego pedagoga. Nie potrzeba im tam nagród pieniężnych, choć i tak je dostają. Generalnie nauczyciele zarabiają za mało... a jeśli się mało zarabia to często i efekty są marne. To błędne koło, bo rezultat odbije się na naszych dzieciach i poziomie życia w naszym kraju. Dlatego tym, którym się chce pomimo to, należy się szacunek i docenienie właśnie przez nagrodę. Jakby zarabiali więcej, uwierz nie potrzeba by było nagród...
-
Adelu, a jak sprawić żeby nauczyciele zarabiali więcej? :-)
-
A to już pytanie do rządzących "mądrych" głów...
-
Takiej odpowiedzi się niestety spodziewałam... :-( Zatem komu zabrać aby dać? Wciel się przez chwilę w rolę rządzących "mądrych" głów...
-
Tu nie chodzi o to kumu zabrać, aby dać więcej innemu. To państwo powinno się zmienić, to gospodarka, szara strefa, podatki, rozwój... cały system i kupa mechanizmów. Niestety to długi i żmudny proces...
-
Najpierw trzeba wyprodukować zysk a potem go dzielić. Tę zasadę powinni znać przede wszystkim nauczyciele. To oni przygotowują przyszłych zarządców kraju. Skoro myśli się tylko o zarobkach kolegów w bogatych krajach to może by wprowadzić dla przedsiębiorców tamte systemy podatkowe. Było by znacznie lżej i przyjażniej a potem były by pieniądze na wypłaty dla nauczycieli. Tu w Polsce pieniądz pozyskuje się po Janosikowemu i wszystko na żywioł. Potem dla zamydlenia oczu w zależnosci od rządzącej opcji rozdaje się fanty tym lub tamtym. http://www.istotneinformacje.pl/boleslawiec,a4127.php Czy Pani ADELI PODOBA SIĘ TAKA POLITYKA? Niedługo opiszę ciąg dalszy tej przygody z urzędem -- zapewniam, atrakcyjny do czytania ale bolesny dla mnie. To jest ta druga strona medalu. Aby mieć na rozdawanie trzeba kogoś mocna skubnąć. Dla nauczyciele nagroda będzie lub nie dla mnie opłata będzie pewna. Jak nie dam rady to pod most.
-
Przede wszystkim nauczyciele maja to znac? Oni przygotowuja przyszłych zarządców... hm... co z tego, ze przyszli zarządcy przychodza do nich na lekcje... lub częsciej nie przychodzą, bo ich zwyczajnie nie szanują... a nie szanują, bo wiedzą, ze jest to grupa, której kazdy, jak moze do dokopie, nawet byli nauczyciele, których we władzach na kazdym szczeblu nie brakuje. Jakos tak jest, ze społeczenstwo szanuje tylko tych, którzy zarabiaja godziwie. Moze nie przepadaja za takimi, ale ich szanuja i specjalnie sie nie burzą, gdy tamci chca wiecej i wiecej ( co czeto im sie słusznie nalezy ) Najlepiej jechac po nauczycielach, bo ci siedza cicho... czemu nikt nie krytykuje innych grup społecznych, którym ciągle mało i które jak moga to kradną ( z podatków tez, a jakze) A co do przemysława, to nie wiem, kto ( jaki urząd ) ciebie okradł i dlaczego ( bo z tego, co mowisz, to chyba tak było ), ale wiedz, ze nagrody NALEZA SIĘ NAUCZYCIELOM JAK PSU ZUPA, bo tylko w ten sposób mogą miec zrekompensowane to, co by im sie nalezało z pensji...
-
Ciekawy tok rozumowania Nagrody należą się nauczycielom jak psu zupa. To oczywiste że ludzie mający dostęp do wspólnej kasy znajdą łatwo argumenty że im też się należy -- i tak właśnie jest. Za robote wypłata i do chaty.
-
Za robote wyplata i do chaty- szkoda tylko, ze w tej chacie sterta roboty- wypracowania, testy etc.... poza tym, nie kumam srodkowego zdania. "-To oczywiste że ludzie mający dostęp do wspólnej kasy znajdą łatwo argumenty że im też się należy -- i tak właśnie jest. "? To a propos czego lub kogo?
-
Znowu trzeba będzie tłumaczyć jak maluszkowi. Bo "Znowu ja" nie kojarzy faktów. Objaśnienie -- gdy ktoś trzyma w łapach cudzą kasę to przede wszystkim główkuje jak by tu troszkę urwać sobie. Motywację i argumentację dopracowuje sam wedle potrzeby. "Przecież należy się jak psu zupa".