W stu procentach zgadzam się z redakcją i podsumowaniem. Pani Danusia powinna dalej walczyć i nie rozpamiętywać przeszłości. Na spotkaniu cały czas powtarzała jak to ludzie komentują ją w internecie. Pani Danusiu proszę nie przejmować się tym! PS - Na zdjęciu z Janem Kisiliczykiem pani Janina rozmawia przez telefon. Tak nie wypada na tak ważnym spotkaniu.
Lepiej, aby bohaterowie ginęli w bitwie
Dyskusja dla wiadomości: Lepiej, aby bohaterowie ginęli w bitwie.
-
-
A czy to chodzi o tę koleżankę historyk, która złożyła donos na Panią Danutę?
-
Pani danuto ja bylam pani uczennicą. Powiem jest pani wielka.
-
Internowana za kolportaż antypaństwowych ulotek. Teraz solidarność prowadzi dalej politykę antypaństwową. Młodzi nie rozumieją o co chodzi a starzy?
-
Byłem zawsze przekonany, że robi się coś w co się wierzy - dla siebie a nie dla poklasku. Noszenie bibuły nie było w tamtych latach bohaterstwem - prawie każdy to robił bo prawie każdy nie ufał władzy.
-
Prawie... robi wielką różnicę.
-
Wyślijmy panią rewolucjonistkę na białoruś albo lepiej do chin, niech tam pomaga biednym ludziom.
-
Wielu z nas "kolporterów" siedzi cicho do dziś. My nie daliśmy się złapać. My roznosiliśmy ulotki antyrządowe a z teksty wynika że Pani Danusia ANTYPAŃSTWOWE. A to też robi wielką różnicę.
-
Jako młody szczeniak jesienią 1956 roku napisałem czerwoną kredką na murze "WOLNE WĘGRY". I jakoś nie czuję się z tego powodu bohaterem, może dlatego, że wówczas jeszcze nie nabyłem umiejętności grania w brydża. Ale teraz widząc niektórych "bohaterów" stanu wojennego gardłujących w TV często mam ochotę wyrzucić telewizor przez okno.
-
Wszsytko by bylo wporzadku gdyby niektorzy mieli troszke oglady i kultury osobistej i nie gaworzyli przez telefon na spotkaniu. Niezly przyklad od Pani przewodniczacej.
-
Zdzichu, a z twojego tekstu wynika, że g... robiłeś wtedy, a dziś masz jedynie dostęp do neta.2009-10-19, 10:17Ofiecerze, jak kredką na murze to może to może miałeś siedem lat i była to niewłaściwa strona muru. Ta wewnętrza. Zmyła to mamusia i SB nie przyuważyło :) Internetowy bohaterku.
-
Może i gówno robiłem, tak jak Pani Danuta ale przynajmniej nie robie z tego rozgłosu, bo nie ma o co. Gdyby za roznoszenie ulotek wstępowało się na pole chwały to zbrakło by stali na medale. Dwa miechy "interny" za wpadkę to wczasy za które teraz robi się próbę wystawienia rachunku pozostałym. /odszkodowanie wzięte i spoko/.
-
Napisz o tym książkę, poczytamy, cwaniaczku.2009-10-19, 11:45Chyba, że ty pisac nie umiesz, bo to umiał kolega, ty umiałeś czytać :).
-
Pepe dla takiego buca jak Ty książkę? Większość działaczy solidarności miała i ma problemy z czytaniem i pisaniem. O co się plujesz? Nie jaraj się bo się spocisz. Trąbolu jeden właśnie wyśmiewam jedną pisarkę i jej martyrologię.
-
Pani Profesor! Dla nas, pani uczennic i uczniów z dawnych lat będzie Pani miała dożywotni tytuł nauczyciela i nikt i nic Pani tego nie odbierze! Sama bumaga od ubecji nic nie znaczy, stoimy za Panią murem. Przekonała się Pani przecież o tym w roku ubiegłym. Czyż nie? Wiele z tego czego nas Pani nauczyła pamiętamy do dziś, naszą Panią od polskiego będzie Pani do grobowej deski. I w tym przekonaniu jesteśmy wyjątkowo solidarni.