Moglibyście już skończyć z tymi glinoludami i gliniadą!
Wernisaż zdjęć konkursu Gliniada 2009
Dyskusja dla wiadomości: Wernisaż zdjęć konkursu Gliniada 2009.
-
-
To prawda.
-
I co? Macie ciekawszy pomysł? Najlepiej, żeby nic się nie działo? Możecie z niczego nie korzystać i tylko krytykować, ale innym się to podoba i chwała za to, że są ludzie, którym chce się coś robić dla innych. Przynajmniej jest okazja spotkać się z ludźmi i porozmawiać, a nie siedzieć w domu przed telewizorem i milczeć.
-
A nagrody to byscie za nic robienie zdobywac chcieli? :D przynajmniej jest to jakas dobra inicjatywa dla mlodych zdolnych ;).
-
Młodych zdolnych babrających się w błocie (hahahaha)! "inicjatywa"! Kleto czy Ty wiesz o czym Ty piszesz?
-
Znudzony, a czy ty wiesz o czym ty piszesz? Podaj pomysl lub zrób coś kreatywnego, usiąde przed kompem i ocenię.
-
Znudzony! Twoje argumenty i pusta gadka do niczego nie prowadzi tylko do samoośmieszenia własnej osoby. Czy Ty kiedykolwiek zrobiłeś coś społecznie i dla ludzi? Nie sądze... ponieważ czytając twoje posty przypomina mi się postac z pewnej bajki a mianowicie Ebenezer Scrooge... zgorzkniały i zamkniety na wszelką radośc facet. Wyjdź do ludzi, zrób coś, czerp z tego radośc! Bo życie nie polega na siedzeniu w domu przed kompem i krytykowanie i obrzucanie "błotem" wszystkich z góry na dół! W brew pozorom ty też się w tym babrzesz!
-
Popieram Twista ;).
-
Po pierwsze nikogo nie staram się urazić, ani nie obrzucam "błotem" jak Twist napisał ja tylko stwierdziłem fakt. Trzymacie się tej gliny jak rzep psiego ogona. Robicie konkursy na zdjęcia z glinoludem, teraz wernisaż, był już ślub, a zaraz zrobicie i pogrzeb w tym klimacie. Opamiętajcie się świat na glinie sie nie kończy! I myślę że nie tylko mnie przeszkadza już wałkowanie wkółko o glinie i jej ludach.
-
A ja uważam, ze o Glinoludach ciągle zbyt mało! To dla miasta szansa, by się reklamować innością, czymś niespotykanym, to biznes! Można robić plakaty ze zdjęć i sprzedawać na cała Polskę, można robić świetne kalendarze z tymi zdjęciami. Można robić dla młodzieży wybory miss najpiękniejszej/go Glinoludki oraz Glinoluda. Można wydać książkę poświęconą zdjęciom Glinoludów itp. Można robić imprezy pod hasłem - Glino-folk, Glino-disco, itd. Można robić imprezy dla dzieci. Bolesławiec może i powinien przyciągać ludzi z zewnątrz, kusząc tą odważną innością. To jest inność pozytywna!2009-11-20, 16:17Gdyby można było kupić duże plakaty z tymi zdjęciami, to kupiłabym 3 sztuki i powiesiła w pokoju. Normalny plakat kosztuje średnio 20 zł. Ktoś kto by takie plakaty drukował, zarabiałby bardzo dużo, bo można to rozprowadzić w Polsce i za granicami. A czegoś takiego jeszcze nie było, więc zarobek gwarantowany, tylko trzeba wtedy notarialnie trzymać prawa autorskie.
-
Popieram Agnieszkę w 100%! Chociaż inicjatywa glinoludów nie została wymyślona dla biznesu tylko dla łączenia ludzi... "wszyscy jesteśmy ulepieni z jednej gliny". Tylko przy okazji promuje to nasze piękne miasto i można na tym zarobic pieniądze co jest dodatkowym plusem tego pomysłu. Kalendarze i plakaty to bardzo dobry pomysł można by na ten temat porozmawiac z Papą Glinoludem :D.
-
Niechaj Glinoludy na Ceramiki Święto się budzą! Bo inaczej gliną wymiotować będziemy... A może nie? ;).
-
Poczytałem ..... i ....... stwierdziłem, że po prostu pokonam jakoś te prawie 200 km dzielących mnie od Bolesławca, żeby znowu zobaczyć radość Wspaniałych Ludzi, którzy z niczego/glina/ potrafili wykrzesać tyle Piękna !!!!!!!Do zobaczenia w niedzielę :)
-
Pan Bogdan Nowak jest odważny i pomysłowy, a to podstawa w biznesie. Myślę, że Prezydent powinien być przeciwieństwem Pana Nowaka, ale w pozytywnym znaczeniu. Jeden buntownik, a drugi bardzo poważny i spokojny. Bolesławiec byłby odbierany przez zewnętrzne społeczności, jako niesamowite miasto, gdzie panuje wolność w działaniach z dziedziny kultury i sztuki, coś jak Kraków. Ale także widziano by, że Prezydent chroni to przed prawnym i gospodarczym zniszczeniem. Czyli miasto byłoby niezniszczalne przez zawistnych i konkurencję. Ten wernisaż powinien stać się punktem startu dla obydwu Panów. Dobra okazja by wspólnie rozkręcić działania, na rzecz rozwoju Bolesławca. Zajmowałam się w życiu tylko budownictwem, do niedawna, ale zawsze z konkurencją dogadywaliśmy się tak, że zleceniodawca uważał nas za wzajemnie wrogo nastawionych. Oboje na tym zarabialiśmy, a zysk wedle wkładu. Radcy prawni na tej zasadzie niby ze sobą walczą na rozprawie, ale naprawdę tylko przeciągają czas do orzeczenia wyroku, a klienci obu stron płacą. Obaj prawnicy to kumple. Psychologicznie można wywoływać różne reakcje u odbiorców. Panowie Prezydent i szef Glinoludów powinni się dogadać i mogą wspólnie rozłożyć na kawałki wszelka konkurencję i przeciwników. Kraków miał początek! Bolesławiec może mieć początek!
-
Co za slogany, puste frazesy.
- 1
- 2