O tym właśnie mówię. Tylko, że ja nazywam pobyt Amerykańskich wojsk w krajach arabskich nie stabilizacją (bo cóż to tak naprawdę znaczy) tylko zwykłą okupacją pod pretekstem walki z terroryzmem. A tak nawiasem mówiąc to Rosjanie w czasie kiedy istniał Układ Warszawski nie uwikłali polskich żołnierzy w takie bagno jak to zrobili Amerykanie teraz, ale to tak na marginesie.
11. 09 teroryzm
-
-
Zastanawiam się jakiej motywacji używają Polscy politycy wobec żolnierzy jadących na "misję". Że co, jadą walczyć z TERORYZMEM! Jedzie żołnierz ze Świętoszowa na misję żeby talibowie nie przyjechali na poligon świętoszowski. ? O ile podoba mi się postawa Polskich dowódzów (generałów) to cywilów z MON- nie rozumiem.
-
Dlatego wszyscy musimy głośno o tym mówić. Ja zdaję sobie sprawę z tego, że polityka i politycy i tak zrobią swoje, ale możemy przynajmniej pokazać swoją dezaprobatę w tym temacie.
-
O tym trzeba mowic na znak protestu, po ukonczeniu szkoly mam zamiar zostac zawodowym zolnierzem, ale nie chce zabijac tylko pomagac, lecz czy to bedize mozliwe, tego nie wime ;/.
-
Rozsądny wybór Mam nadzieję i życzę ci tego że nie będziesz musiał zadawać się zdebilami zwanymi TERORYSTAMI.
-
Ni no o to się nie martw, nie mam znajomych "fanatyków" czy innych skrzywdzonych przez rodziców ;).
-
Czasem jestem terrorystką w łóżku ;-).
-
Lotos widzę, że seks wypalił Ci ostatnie resztki mózgu :-).
-
Spamuj gdzie indziej kogo to obchodzi jak sie pie*sz i z kim, ja bym proponował więcej szacunku dla ofiar zamachów.
-
Czarny lotosie dla ciebie tylko praca w domu publiczmym, tam spadaj.
-
A ofiary w Iraku to nic? Jesteście żałośni...
-
Lotos, pomyśl w pierwszej kolejności o swoich ofiarach, w ilu przypadkach przyczyniłaś się do zdrady, rozbicia małżeństwa i innych, twoich łóżkowych zagrywek. Załóż sobie BLOG i tam pisz z kim z czym się waliłaś... Bo naprawdę to już staje się męczące :-).
-
Cóż, zapewne ma taką fantazję, by porwali ją talibowie:D
-
Nawet jeśli przyczyniłam się do rozbicia jakiś związków to tylko dlatego, że były one po prostu słabe. Nie ja to inna by to zrobiła.
-
Znaczy się - czasem związek ma na przykład problemy, wtedy też można z premedytacją go osłabić jeszcze bardziej, czy tak czasem nie jest?