Policja i strajk

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Przemku ale z tym 65 "gliniarzem" to sie pan wygłupia, czy na poważnie?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lolka jestem policjantem, mam skończone studia wyższe, jak wiele osób w tej formacji i zdziwiłabyś się, jaki zakres materiału potrzebny jest żeby w miarę sprawnie pracować w tej firmie. Co do porównywania nas z lekarzami, nauczycielami itp. powie jedno, co tu porównywać? Lekarze jak zastrajkowali, to zablokowali szpitale i koniec był z przyjmowaniem pacjentów itp. nie przejmowali się ani pacjentami, ani przysięgą, którą ponoć składają. My strajkować nie możemy jedyne co możemy to pokrzyczeć i pomaszerować z protestem, na który i tak nikt nie zwróci uwagi. Ps. Chciałbym zobaczyć lekarza, który do pracy przynosi własna drukarkę lub inny sprzęt i nabija ją za własne pieniądze, żeby wykonać swoja pracę.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    @ Olo Heheh przykład artykułu niefortunny bo na końcu autor stwierdza, że to za małe pensje i podaje argumenty. Ale portal ciekawy ide kopać o zarobkach innych grup zawodowych. @ Przemek. NIe dążę do konfliktu tylko mam odmienny pogląd na takie sprawy, co w miarę normalnie opisuje w moich postach (przynajmniej staram się) podając od razu przykłady. Oczywiście biorę pod uwagę że na świecie sa zarówno źli policjanci, lekarze, urzędnicy no ale również biore pod uwagę że sa i ci dobrzy, którzy nie na darmo biorą pensję. I oczywiście biore pod uwagę ze członkowie tych grup zawodowych i tak mają pewnie nasze dyskusje w głębokim poważaniu. No ale pogadać zawsze można ;) Pozdrawiam Pana i dziękuje za tę dyskusję z której na pewno kazdy z nas coś dla siebie wyciągnie. (jeśli czyms uraziłem to przepraszam).

  • Doskonale to rozumiem, jednak uważam, że skoro przeciętne zarobki funkcjonariusza to 2200 zł netto, to w porównaniu z zarobkami w sferze budżetowej, gdzie bez ukończonych studiów wyższych szans na zatrudnieni po prostu nie ma wcale, strajk policjantów szokuje społeczeństwo.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Chciałbym zobaczyć lekarza, który do pracy przynosi własna drukarkę lub inny sprzęt i nabija ją za własne pieniądze, żeby wykonać swoja pracę. "-ja paru takich znam A argumentacje związkowca w mundurze /wiadomości/ -że statystyki urosły bo policja nie dostała zaległości w uposażeniu, uważam za mocno naciągnięte.

  • Pan Prak -- Cały czas nie możemy nawiązać nici porozumienia. Mam wrażenie że Pan tego unika. Ja tu nigdzie nie podważam pracy policjanta wręcz przeciwnie, zawsze uważam że prawa należy przestrzegać. A więc raz jeszcze -- problem służb mundurowych /specjalnie nie pisze policji/ leży w złym gospodarowaniu publicznym pieniądzem. Niestety Pan jako osoba nie mająca na to wpływu stoi na pierwszej linii frontu /obywatel-policjant/ i ponosi konsekwencje czyichś nieudolnych decyzji. Proszę sobie wyobrazić taką hipotetyczną sytuację że nagle Pan staje się właścicielem całej policji -- rozliczany jest Pan na koniec bezwzględną kontrolą. Czy wtedy przeznaczał by Pan pieniądze /za które odpowiada/ na orkiestry, parady, imprezy i temu podobne? Czy kupował by Pan przesadnie drogie auta wiedząc że Pana podwładni mają zbyt niskie płace? Tu proszę Pana mowa jest tylko i wyłącznie o gospodarności. Pozdrawiam i nie czuje urazy. Również dziękuje za wymianę poglądów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przykład jest dobry bo pisze co ile maja tylko nie wszystko wymienił i uciął by narzekanie pasowało he

  • 1
  • 2