Czy jest w porządku, że Prezydemt Bolesławca i główny duchowny miasta ks. Jarosiewicz nie wzięli udziału w uroczystości na rynku bolesławieckim z okazji święta niepodległości?
Obchody święta niepodległości w Bolesławcu
-
-
Jak już pisano na forum, święto było podzielone na dwie grupy.
-
Do Franczesko. O jakie grupy Tobie chodzi? Lepszych Polaków i gorszych Polaków? Jakie były kryteria podziału na te tzw. grupy?2009-11-13, 11:11P. S. Przepraszam, że ciągle o coś pytam. Może Pan wie, kto zapłacił za wystawny obiad z udziałem ks. Jarosiewicza wydany 11. 11. 09 w Starówce, przez władze miasta, z okazji... ?
-
Chodzi o to że jednie ( prezydent ze swymi ludźmi) byli w tym czasie na mszy a pozostali na rynku, a potem na innej mszy.
-
Nie ma żadnego głównego duchownego miasta. A każdego roku uroczysta msza za Ojczyznę 11 listopada odbywa się w Sanktuarium. Corocznie wszystkie lokalne VIPy biorą w niej udział. Aż do tego roku. W tym roku niektórym VIPom spodobało się w czasie tej mszy postrzelać w Rynku a potem pojechać autobusami do innego kościoła. Więc pytania w tej sprawie należy kierować do tych niektórych.
-
"~~Tylda " jest przekonany że politycy mają obowiązek uczestniczenia w mszach. Jakaś paranoja -- To święto świeckie -Dzień niepodległości i to ci którzy byli na mszy zamiast na uroczystości w rynku wyłamali się z protokołu. O niepokojącym zjawisku dwuwładzy pisałem w innym poście.