Proszę deklarować/imiennie / swoje poparcie do opodatkowania dobrowolnego na rzecz kościoła. Każdy komu bóg miły niech wpisuje swoje poparcie.
Test na wiarę
-
-
Ulica Tysiąclecia rozwiąże ten i wiele innych twoich problemów.
-
Powyższy wpis to deklaracja tyldy. Kościół do wariatkowa.
-
Wygląda na to że antyklerykałów łączy przede wszystkim nienawiść którą muszą zaszczepić innym. No i wspólne też mają problemy ze? Zdrowiem?
-
Tyldo nie pluj na Boga -- Popieraj go z całych sił.
-
Pomysł "przemysława1954" popieram w pełni! Tylko tak można zdemaskować faktryczne poparcie dla kościoła katolickiego. To będzie gwóźdź do...
-
Oni naprawdę nie udają - to patentowani wariaci. Badają poparcie dla kościoła przez anonimowe deklaracje podatkowe. I to na antyklerykalnej stronie. Demaskacja powiodła się - psychiatrzy się wam bardzo przydadzą. Choć przy tym stanie choroby rokowania na wyleczenie raczej małe ;-).
-
Ja popieram, ale imienia nie podam. Po co narażać ludzi z podobnym imieniem co ja? Jeszcze ich tylda pogryzie... Teraz niech się wypowie podwójna tylda :).
-
Jestem za opodatkowaniem dobrowolnym na rzecz Kościoła. Jestem też za kontrolowaniem działalności finansowej i gospodarczej Kościoła. Ale to już wymagałoby całkowitych zmian prawnych, w kwestii istnienie państwa w państwie.
-
Robicie ludziom wodę z mózgu! Problem w tym, że to nie jest wcale państwo w państwie. Działalność Kościoła i jego opodatkowanie są niemal w całym świecie takie same jak w Polsce. Jeśli chodzi o pensje dla księży z podatków, to Niemcy i kraje skandynawskie są wyjątkiem. Ja się dobrowolnie opodatkowuję na Kościół a inni jak nie chcą to nie muszą. A od swoich ofiar zapłaciłem podatek PIT. I do tego żadne zmiany w prawie nie są potrzebne!
-
" Ja" ale czy popierasz finansowanie kościoła z dobrowolnych podatków? Przecież kościół sam się utrzymuje a więc nie będzie problemu a będzie dodatkowy zysk.
-
'ja' czy ty nadal, wzorem świętego Barnaby - jednego z czterech "ojców apostolskich", wierzysz, że "zającowi co roku przybywa dodatkowy odbyt, a ile lat żyje, tyle ma otworów", "hiena co roku zmienia płeć, i jest kolejno to samcem, to samicą" oraz że "łasica poczyna pyskiem" [Barnaba: List X. 7-9]. To jest znakomity test na wiarę, a nie jakieś tam podatki.
-
" Ja " oraz "Tylda" to ten sam człowiek -a więc Wikary może być że ten odbyt mu przybywa.
-
Co ty owieczko masz za problem z osobami? Nie jarzę.
-
Do, ja, - witaj! Właśnie pije kawę na pobudkę! Ale do tematu... Nie jestem przeciwnikiem obdarowywania księży i kościoła, ale trzeba kontrolować spożytkowanie tych darów. Bo jeśli jest to niemożliwe i/lub niekulturalne, to otwiera drzwi dla cwaniaków którzy pieniądze wyłudzają sposobem psychologicznych oddziaływań na ludzkie emocje. A ja nie chcę by wyłudzano od moich teściów, bo już za kilka lat będą w takim stanie że na tacę będą dawać pół emerytury... no i na leki czy opłaty zabraknie... A co do kwestii szczucia - Na razie szczucie od setek lat jest skierowane przeciw tzw. Niewiernym A szczują pseudowierzący, np dla kasy :) Księża na swoją opinie ciężko pracowali bardzo długo. Szkoda tylko, że prawdziwie wierzących jest wśród nich tak niewielu. Rodzice opowiadali nam o księdzu - bohaterze, który dla nich stał się świętym, bo w Bośni, w II wojnę, upominał hitlerowców, czetników i ustaszy o opamiętanie, wszystkich traktował na równi, chciał pokoju. On był prawdziwie wierzącym w Boga. Nie skomlał o kasę ale oddał własne życie dla dobra innych. Czetnicy zastrzelili go i zepchnęli ze skały w 1943r. On się nazywał Antoni Dujlović, sporo osób z Ocic go znało (ci starej daty). Osobiście popieram pozytywne działania księży, ale tak działających jest bardzo mało. To stado ma w sobie czarne owce, a białych owieczek kilka sztuk. A i tak te białe wilki szybko pożrą, bo są zbyt widoczne...
- 1
- 2