Radni przeciwni programowi przeciwdziałania bezdomności zwierząt

Dyskusja dla wiadomości: Radni przeciwni programowi przeciwdziałania bezdomności zwierząt.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bolesławianko, nie ma sensu prowadzenie polemiki z osobami wypowiadającymi się na takim poziomie. Negatywne opinie wyglądają na dzieła osób zwyczajnie złośliwych, nie mających czasu pomyśleć, nim cokolwiek chlapną. Albo myśleć nie umiejących.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja tam wolę dokarmiać ludzi, a nie psy i koty. Wielu przychodzi do naszego bloku, w tym dzieci i młodzież. Widać po nich, że nie kłamią. Całego świata nie zbawię, ale mając pewne środki muszę wybrać: dać ludziom lub zwierzętom. Ja daję ludziom, inni niech dają tym drugim. Ja zdania nie zmienię, bez ludzi i tak zwierzęta zginą. Poza tym należy leczyć przyczyny a nie skutki. Pani Ryżewska i członkowie stowarzyszenia powinni się zająć problemem porzucania zwierząt, bo to jest źródło ich bezdomności.

  • Uczennica, widać jakim jesteś bezmózgiem ;-)
    Piszesz: ->"Ja zdania nie zmienię, bez ludzi i tak zwierzęta zginą. ". Zwierzęta doskonale sobie radzą same w przeciwnieństwie do ludzi ;-)
    Więc można przyjąć, że większy % społeczeństwa zginie jak zabraknie zwierząt! ;-)
    ->"Widać po nich, że nie kłamią. ". Oo psychologia ;-)
    ->"Całego świata nie zbawię... ". Zacznij w pierwszej kolejności od siebie, bo cieńko to widzę :-)
    ->"Ja daję ludziom... ". Pominę komentarz :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    @ Sylwia i Aleksandra I tu sie mylcie "drogie" panie. Ja właśnie wspieram sam z własnej kiesy okresowo Fundacje na rzecz osób niewidomych i niepełnosprawnych "Pomóz i Ty" z Gdyni wiec nie ma co mnie mieszać z błotem. Ciekawe że tylko baby larum podnoszą nad zwierzętami. A wy co zrobiłiscie dla innych bliźnich? Bo dawanie kasy na WOSP to kazdy daje - ale na konkretny cel dla ludzi poza WOSP to już mało osób. Ale wy wolicie kundle które sie kocą na potęgę przez takie "miłośniczki" zwierząt jak wy. I Kupuja psy a potem wyrzucają na dwór. Aleksandro jak chcesz to sie sama sterylizuj a ty "droga" Sylwio sama mieszkaj w śmietniku. Po wasze durnej wypowiedzi widać gdzie macie los innych ludzi a tylko kundle was obchodzą. Najpierw pomóż człowiekowi a potem zajmij się zwierzętami, a nie puste komentarze na forum, gdzie oceniasz innych a sama nic aktywnie nie zrobisz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zn -i kto tu ocenia innych, ty jadowity zbawco ludzkości?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ludzie swjemu losowi są sami winni. Zwierzęta nie. Los zwierząt zgotowali ludzie. To jaki mamy stosunek do zwierząt wyznacza granice naszego człowieczeństwa. Niestety po sesji rady miasta (a wszczególności po wypowiedziach komuszków i prabuta) widzę, że u nas z tym nie najlepiej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do wszystkich którzy narzekają na wlaścicieli psów. Ja mam psa i sprzątam po nim mam świadomość czystości i odpowiedzialności, płacę podatek za psa. I mam problem z wyrzuceniem posprzątanej fizjologi. Gdzie są kosze przeznaczone do tego i gdy słyszę takie gadanie ludzi mam ochotę pomachać tym zawiniątkiem paniusi która wykrzykuje o trawnikach. A tak wogóle to idąc na spacer z psem widzę więcej śmieci po ludziach niż po zwierzakach. Jesteśmy najgorszym gatunkiem żyjących zjadamy nawet wnętrzności zwierząt a oni nas nie jedzą.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy radny Prabucki wie, że Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom jest organizacją pożytku publicznego zarejestrowaną w Krajowym Rejestrze Sądowym i w swoim zarządzie ma prezesa w osobie Pani Anny Ryżewskiej? Pana lekceważący stosunek, uśmieszek i wypowiedź na Sesji Rady Miasta, że osoba ze stowarzyszenia kazała się tytułować prezesem był nie na miejscu. To, że zmęczył się pan na spotkaniu ze stowarzyszeniem, nie było konieczne by pan o tym mówił, to było widać, jak zajadał pan kanapkę. Ale widocznie te informacje były niebędnie konieczne do powiedzenia na sesji, bo nikt panu nie przerywał. Na spotkanie mógł pan nie przychodzić. Zapytam z ciekawości, czy zwraca pan uwagę uczniom, że tytułują pana profesorem, jak nim pan nie jest? Różnica jest taka, ze Pani Ryżewska jest prezesem, a pan nie jest profesorem, ale raczej radnym bez serca i koalicjantem Romana. Ale ludzie się zmieniają raz w koalicji z Burniakiem a raz z Romanem. Jak wiatr zawieje i co dobrego przyniesie. Ale nie jest pan osamotniony w tym towarzystwie, przewodnicząca Babijczuk to żywy przykład. Dobrze, że odkrywa pan swoje prawdziwe oblicze, przynajmniej wiemy na których radnych nie głosować.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy radny Andrusieczko dlatego był przeciw uchwale tylko dlatego, że córeczka pracuje w BOK i nie wypada narazić się prezydentowi, bo uposażenie pójdzie niżej albo nawet wcale go nie będzie? Ten argument moglibyśmy jeszcze zrozumieć, ale ten, że psów pan nie lubi i chce aby niekontrolowanie się rozmnażały to jakaś sprzeczność panie radny? W przeszłości ludzi mniej pan lubił, jak donosiła prasa? Jak stała się odmiana, to powinien pan zawnioskować, by podwoić albo nawet potroić środki z budżetu na bezdomnych. Dlaczego pan tego nie robi, czy z tego samego powodu córeczkowego? Wstyd nam za takich radnych. Nie jest pan wyrazisty ani jednoznaczny, raczej skłonny zdjąć czapkę i miętosząc składać pokłony romanowi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W treści Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. - o ochronie zwierząt w art. 11 czytamy: ust. 1) "Zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom oraz ich wyłapywanie należy do zadań własnych gmin. " ust. 3) Wyłapywanie bezdomnych zwierząt oraz rozstrzyganie o dalszym postępowaniu z tymi zwierzętami odbywa się wyłącznie na mocy uchwały rady gminy podjętej po uzgodnieniu z powiatowym lekarzem weterynarii oraz po zasięgnięciu opinii upoważnionego przedstawiciela organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt". Art. 11a "Rada gminy może w drodze uchwały przyjąć program zapobiegający bezdomności zwierząt obejmujący w szczególności: 1) sterylizację albo kastrację zwierząt, 2) poszukiwanie nowych właścicieli dla zwierząt, 3) usypianie ślepych miotów. Ust. 2 stanowi, że koszt realizacji programu sterylizacji i kastracji zwierząt ponosi gmina. W naszym Bolesławcu dopiero po 12 latach od uchwalenia przytoczonej ustawy, pod obrady sesji Rady Miasta trafił projekt Uchwały w sprawie przyjęcia Programu zapobiegania bezdomności zwierząt na terenie Miasta Bolesławiec. Program, dzięki dużemu zaangażowaniu Pani Anny Ryżewskiej - prezes Stowarzyszenia Pomocy Zwierzętom miał na celu zmniejszenie, a w dalszej kolejności wyeliminowanie wałęsających się psów i kotów. Takiego problemu nie mają już od dawna państwa UE, bo został on zahamowany, a poczęcia są regulowane. Skoro na terenie miasta nadal on istnieje, to nie da się go zamieść pod dywan, bo zwierzęta na mocy ustawy są gminy. Ustawodawca narzucił zapewnienie opieki bezdomnym zwierzętom jako zadanie własne gminy. W moim przekonaniu projekt Uchwały został przygotowany w sprytnie przemyślany sposób, tak aby po przeczytaniu do niej uzasadnienia mieć wątpliwości co do wydatków. W rozdziale IV czytamy: "W corocznym budżecie Miasta, będą przekazywane środki finansowe na realizację zadań związanych z przeciwdziałaniem bezdomności zwierząt. Ilość wykonanych zabiegów będzie limitowana wielkością środków przeznaczonych corocznie w budżecie miasta". Natomiast w uzasadnieniu jak radni przeczytali, że koszt do poniesienia w 2010 wyniesie 680. 000 zł - podnieśli larum. Taką uchwałę przygotował Wydział Komunalny a podpisało 2 prezydentów. To włodarze miasta chcieli, aby gmina miejska partycypowała w kosztach schroniska w Dłużynie około 400. 000 zł, przy czym z naszej gminy mogłoby rocznie być przyjętych tylko 20 psów, jak informował prezydent. Moim zdaniem to niepotrzebny wydatek. Gdy przeczytamy, że w Moragu powstało schronisko w 2007 r. za ok. 220 tys. na 70 psów, wnioskowałam, aby prezydent rozpisał przetarg na poprowadzenie schroniska w Bolesławcu, bo może znalazłaby się firma, która zajęłaby się tym problemem. Istotną informacją jest ta, że nasi zachodni sąsiedzi poprzez swoje organizacje społeczne zainteresowani byliby odbiorem zwierząt ze schroniska, co znacznie zmniejszyłoby jego utrzymanie. Tym sposobem niechciane zwierzęta znalazłyby dom. Uważałam, że tą uchwałę należy podjąć i jednocześnie przekazać właściwej Komisji RM w celu szczegółowego przeanalizowania kosztów, przyjmując, że takie schronisko będzie znajdować się w Bolesławcu. Odzewu nie było. C. D poniżej.

  • Dziękuje Pani za wyjaśnienie -- Dobrze było by wiedzieć kto jest przeciwny rozwiązaniu problemu zwierząt bezdomnych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    C. D. W 2008 r. wydatkowano na zapobieganie bezdomności zwierząt - 131. 488 zł, a do września 2009 r. - 71. 668, 06 zł jak podano w uzasadnieniu uchwały. Wydział Komunalny przedstawił na 2010 r. koszt na kwotę 280. 000 zł. Uwzględnił: czasowe przetrzymywanie zwierząt w Zieleń Plan - 70. 000 zł, przekazywanie psów do schroniska - 50. 000 zł, sterylizację psów i kotów - 50. 000 zł, opiekę lekarską i szczepienia - 30. 000 zł, karma dla kotów - 80. 000 zł, edukację - 10. 000. Te kwoty przerażają nie tylko Bolesławian, ale chyba nawet samych twórców tego uzasadnienia. Mieszkańców przeraża kwota wysyłania jednego psa za 1 500 zł, które miasto Bolesławiec wysyłało do Białogardu w 2008 r. na kwotę 66. 243 zł. Natomiast Zieleń Plan utrzymała je za 59. 388 zł. Do września 2009 r. za 18 psów przekazanych do schroniska gmina zapłaciła 28. 743, 54 zł, a dla Zieleń Plan 40. 924, 52 zł. Te kwoty zostały wydatkowane bez Uchwały przyjęcia Programu. Dlatego uchwała w niczym nie zagrażała radnym, bo sama w sobie nie określała żadnych kwot a jej zapisy stanowiły, że limitowana będzie wielkość środków corocznie w budżecie miasta. Natomiast Uzasadnienie do uchwały w moim przekonaniu zostało radnym przedstawione tak, aby budziło kontrowersje. Uchwała także nie zakładała jakiejkolwiek kwoty na schronisko i nie stanowiła o jego budowie. Stowarzyszenie zadowoliłoby się każdą kwotą, którą z budżetu można by przeznaczyć na zmniejszenie populacji niechcianych zwierząt i zimowe dokarmianie tych, które są bezdomne. Ale tak się nie stało, widocznie komuś na tym bardzo zależało!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie rozumię, skoro takie stawki idą na prywatną firmę pana Wolańskiego Zieleń Plan, to czy radni te stawki głosowali, aby takie przeznaczyć na przetrzymywanie psów w dość kiepskich warunkach? Czy prezydent sam sobie te pieniadze daje komu chce i jak chce. Skoro są dla Wolańskiego, to dlaczego radni nie głosowali, by Wolański tych psów miał mniej, bo nie będą się rozmnażały. A może radnym chodziło o to żeby się rozmnażały i żeby Zieleń Plan miało jak najwięcej psów, bo kasy dostanie pan W. Więcej. No bo tak, skoro ma zmniejszyć się populacja, żeby gmina nie ponosiła kosztów, to czego radni nie głosowali, aby kastrować i sterylizować psy i koty, skoro to zadanie gminy jak pani radna Irena Dul pokazała to w ustawie? Każdy to powie, że taniej kastrować i sterylizować, zamiast wywozić za 1 500 zł od psa i drugie tyle Zieleń Plan za przetrzymywanie. Tym sposobem wyeliminowałoby się bezdomne zwierzęta. Ale radnych myślenie nie boli. Na 21 radnych myśli tylko 2 (i to kobiety), to mamy wysokie koszty utrzymania się gminy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Za tokiem rozumowania osób, które nie chciały uchwalenia programu rzeczywiście trudno trafić. Wielokrotne kosultowanie projektu z członkami stowarzyszenia okazało się li tylko "załoną dymną". Zamieszczenie w przedstawionym radnym dokumencie kuriozalnej wyceny to jawny objaw złej woli władz. Posunięcie RM to także paskudna sprawa ze względu na tzw. "wydźwięk społeczny". Ci żałośni idioci, którym wydaje się, że można bezdomne zwierzęta i osoby im pomagające traktować co najmniej "per noga" zyskali piękny argument - "skoro nasi mądrzy radni uważają to za niepotrzebny zbytek, to musi w tym być jakaś racja". Od lat wiem o szykanach i napaściach spotykających ludzi ratujących zwierzęta od głodu i cierpienia. Swoją postawą RM daje prześladowcom i tępakom niejako "przykład z góry". Ryba psuje się od głowy?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Miasto na karmę dla kotów przeznaczyło 80000 zł: na 365 dni = 220 złotych dziennie Wychodzi na to że koty bolesławieckie wcinają tone do półtorej tony karmy dziennie. Ja mam w to UWIERZYĆ! He jedzie mi tu czołg.