"Kobiety przywłaszczyły sobie bony o wartości kilkudziesięciu tys. zł. " (... ) "Jak się okazało, kasjerki nie wydawały klientom marketu bonów promocyjnych. Zatrzymywały je dla siebie, a potem spieniężały. " (... ) "Straty sklepu oszacowano wstępnie na kilkadziesiąt tys. zł. ". Czyli, jeżeli klienci (do których miały by trafić te bony) spieniężaliby te bony, to nic by się nie stało a sklep nie miałby strat?
Oszukały hipermarket na kilkadziesiąt tys. zł
Dyskusja dla wiadomości: Oszukały hipermarket na kilkadziesiąt tys. zł.
-
-
Jak nie płacicie złodzieje to se panie jakoś musiał radzić bravo dla nich... Popieram.
-
Zgadzam sie z toba kol jak nie placa to trzeba sobie radzic.
-
Nie przesadzajmy - to że w marketach mało płacą to jest nic nowego - natomiast nie można przyklaskiwać złodziejstwu... Ja też mało zarabiam, ale to mnie nie upoważnia do kradzieży. Zastanówmy się chwile zanim coś napiszemy... przecież to czytają inni. Pozdrawiam.
-
Przestan pieprzyć Hania.2009-10-27, 18:16Heniu, przestań pieprzyć!
-
To zacznijmy wszyscy kraść bo mało nam płacą - napewno będzie git! Gratulacje Nati za sympatyczną wypowiedź :).
-
Mój przyjaciel zatrudniał 7 osób na legalu płacił im uczciwie tyle ile mógł około po 2, 5 tys. Ale i tak po jakimś czasie zaczęli kraść - to taki ludowy sport. Teraz on liże rany. Ledwo wyśliznął się od bankructwa i sądzę że raczej nie zatrudni już nikogo.
-
Jeżeli to były tylko cztery... to skąd takie kolejki?
-
Nati... ty chyba jestes po fachu z kasjerkami, jak można małe wypłaty usprawiedliwiać kardzieżami? Wiedziały za ile idą pracować, więc o co biega? A może z premedytacją poszły do tego marketu myśląc, że zarobia na przekrętach? Ktoś Ci kiedyś złupie mieszkanie, to zobaczymy jak będziesz to komentował... a wtedy mogliby pojawić się tacy komentujący jak Ty teraz mówiąc: pewnie w pracy mało dostawali, to sobie fuchę poderwali, BRAWO IM BRAWO! Pomyśl więc zanim coś równie idiotycznego napiszesz! Pozdro dla normalnych.
-
Jednakże nie jest to typowa kradzież, i z pewnoscią tak jak napisał Maf hipermarket nie poniósł z tego tytułu strat, ponieważ punkty czy co tam było przeznaczone dla klientów, zatem stracili klienci, a raczej nic nie zyskali - oszustwo tak, ale poszkodowani raczej się nie zgłoszą :) a propos sama tez nie zawsze zbieram punkty, a jeśli mają przepaść to niech sobie kasjerki biorą ;).
-
HiHiHi, nie od dziś panuje tam złodziejstwo i kombinacje na bonach i akcjach promocyjnych, hehehe, jakby przetrzepali dokładnie to 80%załogi musieliby zwolnić. Hihihhi.
-
Ja uwazam ze sklep zadnych strat nie poniosl a teraz robi z siebie ofiare zeby wyludzic odszkodowanie WSTYDZILI BY SIE... jedynymi stratnymi sa klienci ktorzy i tak by tych bonow czy czegos nie wykorzystali tylko do kosza... szkoda mi kasjerek ze wpadly mogly byc bardziej ostrozne. ;-).
-
A mi kasjerek wogóle nie szkoda, hihi, mogliby wszytkie oszustki złodziejki złapać.
-
Obawiam się ze cięzko będzie udowodnić jakiekolwiek straty :-)Nie występuje tu przypadek " interesu zbiorowego " a osoba konkretnego klienta ktory nie dostał kuponu jest niemozliwa do ustalenia.Cala sprawa tragiczna do oskarżania pod względem dowodowym :-)
-
Byc moze, jednak sprawa wyszła wreszcie na światlo dzienne. Sprawa tragiczna satyrze-masz rację. Ponizac się do tego żeby kraść.