Walka trwa. http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/.
Kto dla kogo i po co
-
-
Tak, my też chcemy mieć więcej odwiedzin. A gdzie cały post wklejony tutaj?
-
Panie Adamie, Pan też może zaprosić gości do siebie na dyskusję. Ja z przyjemnością bym skorzystał. Proszę tylko zaproponować temat.
-
Przemysławie - nie widzę tutaj posta, więc temat dla mnie nie istnieje. pozdrawiam
-
Specjalnie dal ADAMA. M przekopiowuje post z bloga http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/ Nieustająca walka pomiędzy opcjami partii politycznych odsuwa na dalszy plan problemy obywateli. Cała siła idzie w eksponowanie swoich poglądów i okopywanie się na ustalonych pozycjach. Front przelewa się co chwilę przez cały kraj a obywatele mają z tego tylko coraz to nowe koszta do pokrycia. Najpopularniejsza kiełbasa wyborcza, "obiecanki-cacanki " może stać się przysłowiowym gwoździem do trumny polskiej gospodarki.
-
Przemysławie, walka ideowa zawsze może przekładać się na konkretne zdarzenia, wszak każda partia ma w szufladach upchane gotowe ustawy, które jak puszka Pandory narobić mogą wiele szumu, dlatego warto jest dokładnie słuchać, który polityk ma co do powiedzenia.
-
Owszem Panie Adamie, nie zaprzeczam i dlatego uważnie słucham. Jednakowoż potem również uważnie patrzę co z tego wynika. Jak do tej pory przez cały okres transformacji ustrojowej / o komunie z grzeczności nie wspomnę / w bardzo szybkim tempie wzrasta ilość administratorów oraz w jeszcze szybszym tempie wzrasta koszt ich utrzymania. Przekłada się to wprost proporcjonalnie na wzrost obciążeń podatkami pośrednimi.