Witam potrzebuje pomocy. Co mam robic gdy nudze sie w pracy?
Nuda w pracy
-
-
A co ja mam zrobić nudząc się w domu, się ciesz że wogóle pracujesz, jak się nudzisz to wymień się na bezrobocie ze mną.
-
Do znudzona, jak sie nudzisz to weż sie za robotę.
-
... ale masz problem zyciowy... ze tez jeszcze pracujesz? Za nudy nie placa-nie ma w pracy pustych przebiegow... wez sie do roboty-najlepsze zajecie w takim miejscu.
-
Chodzi o to ze jestem na recepcji i nic nie mam do roboty a on neta to mnie juz oczy bola.
-
Jeśli pracujesz w recepcji i nie masz nic do roboty to znaczy, że Twoja firma wkrótce splajtuje. Wykorzystaj więc szybko "neta" do szukania nowej pracy :).
-
A jakie to ma znaczenie gdzie się nudzisz Iszret. Mam radę. Jak się nudzisz to czytaj więcej swoich ksiąg, które tak chętnie cytujesz w postach. Spotkaj się ze Znudzoną i nudźcie się razem - będzie 2 x nudniej. Można też z nudów dłubać w nosie.
-
Znudzona. Właśnie popadało. Jak się nudzisz na recepcji to weź łopatę i odśnież. Oczy przestaną boleć, a zaczną ręce. A czy twój pracodawca wie, że zamiast odśnieżać siedzisz na necie.
-
Znudzona-wzruszyla mnie twoje historia i przyjmij szczere wyrazy wspolczucia...
-
Poodsniezalabym ale problem w tym ze w Londynie nie ma sniegu a i z recepcji wyjsc nie moge! No chyba ze do WC.
-
To po co zakłócasz spokojną nudę mieszkającym w Polsce. Twoja londyńska nuda to zmartwienie anglików. My się tutaj nie nudzimy. A jak nie ma śniegu to możesz wachlarzem wentylować recepcję i rozganiać zapachy z WC.
-
... ale to co? Tzn. Ze chciales sie "pochwalic", ze strozujesz w Londynie?
-
Szukam jakichs fajnych pomyslow na przyspieszenie czasu.
-
Zalezy tez gdzie pracujesz.
-
Do znudzona: Co za żenada... Oczy to dopiero bolą jak się czyta co wogóle piszesz.
- 1
- 2