Czy ktoś brał? Ja zaczynam od dzisiaj i potrzebuję grupy wsparcia.
Meridia
-
-
Brałam dwa opakowania ale na mnie to nie działa. Koleżanka natomiast bierze polski odpowiednik meridi i są widoczne efekty.
-
Mam złe wspomnienia, poza kołataniem serca pojawiły się niemal wszystkie efekty uboczne. Choć była tez dieta i wzmozony ruch na siłowni- jojo okropne. To samo plus nawiązka. Po skończeniu opoakowania rzucisz się na wszystko to czego sobie odmawiałas a to nie ma sensu. Trzeba zmienić nawyki. Moze z przyjaciółka urzadzac aerobik w domu. Wspólne spacery z mężem? Radzę dobrego dietetyka. Miałam opory. Jak to- mam zapłacic zeby usłyszec- nie jedz tyle? Zmieniłam zdanie. Zrobiono mi badania, określono wszystkie mozliwe indeksy. Zbadałam hormony. Okazało się ze musze zrezygnowac jedynie z jabłek wieczorami. Kawy. Bałam się o makaron, ale jednak pozostał :) o prawda rok to trwa, ale sa efekty TRWAŁE. Nie zaleci draKOŃSKIEJ DIETY I ĆWICZEŃ. Ale podsunie odpowiedniki ulubionych potraw by nie głodować i nie czuc sie źle. Do tego lekkie ćwiczenia sprawiajace przyjemnosc. A efekty są trwałe. I zdrowe. Nie powoduja obecności amoniaku w moczu jak Meridia czy Zelixa. Szanujmy pudło ktore nosi nas całe zycie. Jakie by nie było i dbajmy o nie. Na pewno się odwdzięczy.
-
Szukam kogoś kto mnie wesprze, a nie zdołuje. Kto razem ze mną planuje się odchudzić?
-
Antinet. Udaj sie do dobrego psychologa... meridia to straszna trucizna a widze ze jestes niezle nakrecona i bez pomocy specjalisty sie nie obejdzie.
-
To nie dołowanie- wierz mi. Ja tez bardzo chciałam. Meridia hamuje apetyt, wiec zeby utrzymac wagę będziesz musiała albo brac ja całe życie zeby apetyt nie wrócił (a wierz mi- wróci i to przez wielkie A), albo zmienic nawyki zywieniowe, co uda Ci sie na pewno i bez meridii. Dietetyk to fajna sprawa, zaczniesz cieszyc sie jedzeniem i chudnac- to dopiero daje satysfakcje. Jak ludzie będa mówili- ale schudłas, a Ty bedziesz dumna zamiast oszukiwać sama siebie i w duszy myślec, ze to i tak nie Twoja zasługa. Dieta opracowana przez specjaliste nie musi byc jałowa :) Chudniesz, zdrowo sie odżywiasz i jeszcze Ci to smakuje... a wizyta u dietetyka jest tańsza niż 2 miesieczna kuracja meridia. Tez byłam taka nakrecona... i wierz mi- myla się ci, którzy mówią, ze nie ma efektow ubocznych. Sa- i to stałe. Problem z sercem, depresja- bo ma sie wyrzuty po wszystkim co sie zje. Jest łatwo nie jesc tylko dlatego, ze pochodna amfetaminy robi swoje. Nie mówie juz o wynikach moczu. Gdy internista je zobaczyl złapał sie za głowę. A jadłam zdrowe rzeczy. Kompleksy na temat wagi to sprawa UMYSŁU. Na meridii schudniesz BO MUSISZ, nie ma innej opcji biorac pod uwage skład. A lepiej schudnąć BO CHCĘ... będziesz z siebie dumna... P. S. Jesli naprawde sie zdecydowałaś zacznij od M5, wiele osób rzuca sie od razu na 15. I przygotuj się. Tydzień wcześniej zacznij ograniczać porcje. Po meridii apetyt znika od razu... to nie jest dobre.
-
Drogie forumowiczki, wysyłacie mnie do specjalistów, a nie znacie historii mojego przypadku. 4 lata temu rodziłam dziecko i po ciąży zostało mi 15 kg nadwagi, mam problemy z tego powodu ze zdrowiem i uwieżcie mi lub nie próbowałam przez ten czas wszystkiego z większym lub mniejszym rezultatem. Przez ten cza swaga stała w miejscu, nie jem dużo i raczej zdrowo się odżywiam i nie tyje! To co zostało po ciąży się nie zwiększyło. Więc mój lekarz po badaniach zalecił mi meridię. Bo zgubię to co po ciąży zostało i dalej będe mogła żyć normalnie i dla zdrowia to też bedzie lepsze. Jezeli to ma mi pomóc to spróbuję. Ze zdrowiem psycho u mnie w porządku, więc o depresję się nie boję. Dodam że przed ciążą moja waga była idealna do wzrostu i nigdy nie miałam z nią problemów, a jestem już w wieku dojrzałym. Pozdrawiam.
-
Ja używałam przez 8 miesięcy i schudłam ok 10 kg. Nie ma sensu brać krócej ponieważ Twój organizm nie zdąży się przyzwyczaić do nowej diety. Nie możesz nic nie jeść, musisz jeść kilka małych posiłków a na pewno zobaczysz efekty. Nie biorę już od czerwca i wcale nie przytyłam, a bardzo się tego bałam. Dużo czytałam na ten temat i wiem, że niektórzy chudli nawet 30-40 kg, ale to już masakra. Lek na pewno miesza w głowie i musisz wziąć pod uwagę kołatanie serca, uderzenia gorąca i psychiczny dołek, ale to wszytsko przechodzi po ok 1, 5 miesiąca i potem jest ok. Rozumiem, że czasem tak trzeba i wcale nie uważam, ze Meridia to przekleństwo. Używana z głową pozwala cieszyć się życiem :) powodzenia!2009-11-29, 19:29Aha ja używałam tej najmocniejszej.
-
Meridia... Sama się zastanawiałam, czy to brać i nawet mam wykupioną, ale opinie są tak różne, że wstrzymałam się z tym. Niektórzy sobie chwalą i mówią, że rewelacja... inni mają skutki uboczne po stosowaniu tego leku... następni odeszli z tego świata. Także wybór należy do Ciebie...
-
Jesli się nie je, ćwiczy, dobrze odzywia, to proszę Was- nie ma bata :) i nie uwieżę że nie chudniesz. A jesli tak to do enfokrynologa zbadać tarczyce i poziom hormonów.
-
Do ~Antinet. czy zaczełaś brać Meridie? Jak się po tym czujesz?
-
Moja mama brała Meridię. Ładnie schudła, a po jej odstawieniu równie ładnie przytyła- z nawiązką.
-
Tak po Meridi mozna schudnąć, ale jest ona przeznaczona dla osób otyłych, a nie z nadwagą. Lek ten trzeba przyjmować rok, zmniejszając dawki i w tym czasie zmieniać swoje nawyki żywieniowe. Gdy nie przyniesie on w ciągu roku oczekiwanych rezultatów, robi się miesięczną przerwę i zaczyna kurację od nowa. Po odstawieniu Meridi powinno się mieć zmienione nawyki żywieniowe, a nie wracać do tego co było przed kuracją, bo to nie ma najmniejszegho sensu.
-
Ja brałam Meridę rok po urodzeniu dziecka bo zostało 12 kg. Nadwagi i było podobnie straszne kołatanie serca, raz zimno raz gorąco i bez butelki wody nie ruszałam się nigdzie ale po dwóch opakowaniach schudłam 16 kg. I zemdlałam -potem znajoma pielęgniarka zapytała tylko czy z meridą brałam jakieś witaminy? -lecz ja niestety nie odrzekłam... ale nie wiedziałam bo dostałam lek bez recepty! Ogólnie jestem zadowolona jakoś się trzymam i jojo na razie nie widoczne a minęło już dwa lata... słyszałam że mniej szkodliwy jest odpowiednik ale nie pamiętam jak się nazywa w aptece z pewnością będą wiedzieli... Trzymam kciuki dla odważnych -(ja brałam Meridę 30 ).
-
Czy można kupić Zelixę (bo jest tańsza o połowę od meridii) bez recepty, jeśli tak to gdzie?
- 1
- 2