Czy strażnicy upokorzyli mężczyznę usuwającego śnieg?

Dyskusja dla wiadomości: Czy strażnicy upokorzyli mężczyznę usuwającego śnieg?.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Byli na Łukasiewicza wtedy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Żyjemy w kraju w którym każdy chce mieć patent na "mądrość" i "lubość" podkreślania swojej ważności. Nie potrafimy często ze sobą normalnie rozmawiać, zgłaszanych pod naszym adresem uwag, przyjmować bez podejmowania długich dyskusji i wyszukiwania tzw. podtekstów. Zawiść, podejrzliwość, krytykanctwo przy własnej inercji jest elementem, który powoduje, że ci którzy chcieliby i mogliby coś dobrego zrobić w swoim otoczeniu poddaje się dla własnego świętego spokoju.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dobrze że są strażnicy, bo po kim można było by tak ''pojewździć'' jak nie po nich. Dobrze jest oceniac cudzą pracę przez okno. Niech każdy zrobi własny rachunek sumienia i uczciwie powie jaki jest madry, inteligentny pracowity itd. Strażnicy są ludźmi tak jak każdy z nas. Głowa boli od tych waszych narzekań i wywodów bez celu. Może skończcie marudzić i weście się do roboty by ten świat zmienić własnymi rękami a nie cudzymi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Widze jedno rozwiazanie! Zwolnic dysyplinarnie komendanta STRAZY MIEJSKIEJ. I Wybrac nowego. Nastepca bedzie bardziej swiadomy i nie bedzie popelnial takich bledów jak obecny komendant!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Uważam, że temat Straży Miejskiej powinien częściej gościć w naszych lokalnych mediach. Może wtedy strażnicy, a przede wszystkim pan komendant, poczuliby, że jakość pełnionej przez Nich SŁUŻBY jest poddana społecznej weryfikacji. Nie mam większych zastrzeżeń co do kultury osobistej większości strażników. Jeśli chodzi natomiast o Emila Zająca (piszę familiarnie, bo sześć lat chodziliśmy do jednej klasy w SP 2), jestem zniesmaczona sposobem, w jaki mnie traktuje i interes publiczny, który przyszło mi reprezentować. Podczas spotkania członków Stowarzyszenia Pomocy Zwierzętom z panem prezydentem Romanem, mój kolega Emil bez żenady śmiał się ze mnie i z dwudziestu członków SPZ zgromadzonych w Sali Rajców. Wtórowała Mu pani Kamila Halewicz, jego zastępczyni. Skąd to zachowanie? Przecież Straż Miejska ochoczo do nas dzwoni, gdy jakieś zwierzę potrzebuje pomocy, a nagminnie odsyła do nas ludzi, którzy naiwnie wyobrażają sobie, że SM pomoże na przykład w przypadku chorego kota. Straż w innym mieście owszem, u nas nie. Straż nie reaguje w takim przypadku, "bo nie obligują jej do tego żadne przepisy"- wyjaśniał na spotkaniu z nami komendant. Zapytałam Emila Zająca jak to, co mówi ma się do pisma, które otrzymałam od pana wiceprezydenta Ogrodnika, gdzie stwierdza on: "Pomoc i życzliwość wobec osób pomagających zwierzętom wynika ze statutowych obowiązków Straży Miejskiej i jest ona realizowana. "(pismo z dnia 19 maja 2009r. ). Odpowiedź Emila Zająca: "Nie będę komentował słów mojego przełożonego". Ocenę pozostawiam Państwu. Ponadto mój kolega z klasy, Emil Zając wypowiada takie oto słowa: "Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom to sprawa polityczna. " Hola, Emilu Drogi! Czyżbyś czuł się zagrożony? O ile pamiętam, grzeszyłeś inteligencją w czasach szkolnych, zaowocowało to zresztą gruntownym wykształceniem, więc nie powinieneś bać się jakichkolwiek zmian, w tym zmiany stanowiska pracy. Głowa do góry, prawnik zawsze pracę znajdzie na tym łez padole! A nawet jeśli nie będzie to praca "pod skrzydłami" pana prezydenta... Myślę, że nie byłoby czego żałować, no chyba, że najważniejsza jest dla Ciebie "nasza mała stabilizacja", a to już, przepraszam, ale godny pożałowania stan. C. D. N. - No chyba, że jutro zadzwoni mój kolega i oznajmi mi, że "zhańbiłam orzełka na strażniczej czapce i poda mnie do sądu".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ta pani zastępca to ma coś wspolnego z tym pijakiem z Kosiby Zdzisławem H co to odrana delektuje się piwem w barze na kosiby czy to zbieżność nazwisk ale chyba nie bo on tam się przechwala czymś.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Anno Ryżewska - zdecyduj się. Raz zarzucasz SM, że nie reaguje np w sprawie chorego kota a linijkę wcześniej piszesz, że "ochoczo do nas dzwoni gdy jakieś zwierzę potrzebuje pomocy". A więc jednak reaguje. Nie myl SM ze Strażą Pożarną, która ściąga koty z drzew ani z lecznicą dla zwierząt. Nie po to powołano Straż Miejską. Ona ma głównie dbać o porządek w mieście i w niektórych sprawach wspomagać policję. To nie omnibus ani panaceum na wszystkie bolączki ludzi i zwierząt.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Stowarzyszenie pomocy dla zwierzat w Bolesławcu to kpina. Na co im pieniądze. Na plakaty. Dzieci w szkole nie maja na książki i na 2 śniadanie. Własnej inicjatywy mniej niż zero( wiem bo prosiłam o pomoc "stowarzyszenia" i otrzymałam rozłożone ręce ze zdziwioną miną). Komu chcą pomagać, chyba sobie. A co do Pana Komendanta to mi zawsze mówi Dzień Dobry, a ocenia jego pracy to nie leży wn moich kompetencjach. Ma swojego przełożonego.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Bartuś: "Raz zarzucasz SM, że nie reaguje np w sprawie chorego kota a linijkę wcześniej piszesz, że "ochoczo do nas dzwoni gdy jakieś zwierzę potrzebuje pomocy". Przeczytałeś ze zrozumieniem? Straz dzwoni do Stowarzyszenia o pomoc. Sami nie pomagają. Dzwoni! Do Jaka: Czy to, ze dzieci nie mają na ksiażki i śniadanie to sprawa Stowarzyszenia? Skoro prosiłaś o pomoc Stowarzyszenie, to trzeba było też do prezydenta, do księży, do Caritasu, PCK itd. Oni powinni służyć społeczeństwu, tak?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Ivo. Czy ty rozumiesz dokładnie o jaka kwotę prezydenta prosiło stowarzyszenie. Cieszę sie że tych pieniędzy nie otrzymali. A Fundusze te zostaną przekazane na inne cele np. szkoły czy rozbudowę miasta. Stowarzyszenie niech istnieje, może i są potrzebni. Uważam że powinniśmy lokować pieniądze w przemyślane inwestycje, z których będziemy korzystać my wszyscy jak i nasze dzieci. Natomiast co do wypowiedzi pani Anny Ryżewskiej. Sądzę, że Pani ta sama nie wie czego chce.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ależ rozumiem. Rozumiem fakt, ze nasze rozwijajace sie miasto potrzebuje azylu dla zwierzat, których mamy całe mnóstwo. Bezpańskich zwierząt, naprodukowanych bezmyślnie przez miłośników ślicznych szczeniaczków, które się szybko nudzą i są wyrzucane. Nie łudź sie, że te pieniądze zasilą szkoły czy wspomogą potrzebujacych ludzi. Jesteśmy w Unii. Przy rozsądnym biznesplanie miasto dostałoby pieniadze na pomoc zwierzętom. Ale... no tak. Trzeba mieć jeszcze odpowiedniego gospodarza miasta.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zgadza sie, ale nietety jest łatwo oceniać a trudniej coś zrobic. Nie wierze, że inny prezydent miasta coś by zmienił. Już ich trochę było przez moje zycie i zawsze jest to samo. Obiecanki cacanki... resztę sobie dopowiedz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Pani Anny Ryżewskiej. Droga Pani, chyba nie zna Pani pojęcia kolega, nawet o tych za którymi nie przepadamy, nie wypada pisać tak obraźliwych rzeczy na forum, wtedy nie są naszymi kolegami a tak nazwała Pani Komendanta. Jestem prawie pewna, że pan Emil Zając nie zniży się do Pani poziomu i nie poda Pani do sądu. A tak w ogóle, to może nie zna się Pani na żartach i opacznie zrozumiała Pani jego słowa, myślę że nie chciałabym mieć takiej koleżanki. Jak już tu ktoś powiedział, każda służba, która nas poucza i karze jest be... , ale dzięki tym mandatom może wyciągniemy jakieś wnioski i nie będziemy np. parkować na miejscach dla pieszych, bo przysypał je trochę śnieg i ich nie widać, choć doskonale wiemy, że tam są, a miasto przy okazji ma parę groszy nie tylko na pensje dla SM.

  • Do Małej. Pewien stalinowski prokurator powiadał "Dajcie mi człowieka, a paragraf na niego się znajdzie". Gdyby kasa z mandatów zostawała w mieście to w myśl zasady tego prokuratora funkcjonariusze Policji i SM nie nadążyliby z wypisywaniem mandatów. A kodeks wykroczeń ma sporo art. na podstawie których można wymierzyć mandat. Ile to kasy. Ale ilość wypisanych mandatów nie ma wpływu na wysokość pensji mundurowych. Polak to takie przekorna istota. Lata zaborów i okupacji oraz walka o wolność doprowadziły do tego, że w Polakach wytworzył się gen "antywładzy". A już mundurowi mają przechlapane. Mało kto przyznaje się do popełnienia wykroczenia. Zawsze padają słowa, że się pies do nich przyczepił.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przy okazji najblizszych wyborow prezydenckich powinno sie w boleslawcu przeprowadzic referentum w sprawie byc albo nie byc strazy miejskiej. Obawiam sie ze wyniki znane sa nam juz teraz lecz wtedy dostatecznie glosno wola mieszkancow zostalaby uzmyslowiona rajcom miasta.