Czy strażnicy upokorzyli mężczyznę usuwającego śnieg?

Dyskusja dla wiadomości: Czy strażnicy upokorzyli mężczyznę usuwającego śnieg?.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja kiedyś też chciałem dojść swojego jak Pan Alfred i wybrałem się do komendanta po tym jak potraktował mnie jeden ze strażników. Myślałem, że logiczne argumenty przemówią do kogoś na wyższym stanowisku. Niestety boleśnie przekonałem się, iż tam ewidentnie przykład idzie z góry. Wymysł pana komendanta kosztował mnie 300zł i nie ma zmiłuj. Bo prawo jest prawem. P. S. Jakoś rzadko udaje mi się dostrzec Pana komendanta prywatnie na mieście ale jeśli już go widzę to jadącego w swoim pięknym merolku z komórką przy uchu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Też jestem zdania że Straż Miejską powinno się rozwiązać, banda cwaniaczków z komendantem na czele. Straż Miejska powinna być dla ludzi a nie zajmować się pierdołami i jeszcze biorą za to kasę. Panie prezydencie myślę że są zupełnie zbędni w naszym mieście, zagłosuje na pana w wyborach jak Ci przestaną tak cwaniakować lub jak przestaną istnieć. W dobie kamer i aparatów można sfilmować czym zajmują się Ci za naszą kasę razem z komendantem na czele.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Obowiazkiem właścicieli posesji jest odsnieżanie przyległych chodników i częsci jezdni. Tyle prawo, wobec nas konsekwentnie egzekwowane i popierane mandatami i odpowiedzialnością cywilną. Ale prawo nakłada również obowiazki na miasto, które ceduje utrzymanie miasta i jego odśnieżanie na firmy wygrywajace przetarg i płaci za to potężne pieniądze z naszych podatków. Pługi zasypują śniegiem chodniki, i wszystko jest w porządku, bo przecież chodniki maja sprzątnć właściciele posesji. Gdzie mają ten śnieg składować? - prawo milczy, a sm żąda instrukcji obsługi odśnieżania od osoby, która zgodnie z prawem wykonuje swoją powinność. Ulica mazowiecka jest ulica jednokierunkową, więc logicznie śnieg może być składowany po jednej stronie i nie utrudni to ruchu. Ale przecież strażnicy wiedza lepiej, pan fredek powinien taczka wywieźć śnieg z przed posescji najlepiej do piwnicy tam by nikomu nie przeszkadzał. Tak się składa, że znam pana fredka i jest to rozsadny poważny człowiek który jak coś robi to myśli, czego nie stety nie mozna powiedzieć o funkcjonariuszach sm. A tak wogole, to czy ci państwo są dla nas, A nie my dla nich, i to my im płacimy i między innymi za to żeby myśleli i byli normalni tzn. uprzejmi i wykonywali obowiązki godnie a nie upadlali ludzi tylko dlatego, że to oni są w mundurach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Również znam Pana Fredka jak i sprawę z ul. Mazowieckiej. Interwencja SM nie była wogóle potrzebna, no ale przeciez muszą cos tam w tych swoich notesikach miec na koniec zmiany... Najlepsza była porada funkcjonariuszy, by śnieg wywozić na tereny zielone!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Straż miejska zamiast się mądrować i szukać problemów powinna wyjąć łopatę i pomóc temu panu. Przynajmniej raz by się do czegoś przydali te darmozjady.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kiedys spacerując ze swoja czteroletnia córką po mieście, mijamy 2 osoby ze straży miejskiej kobieta i mężczyzna spacerują sobie. Moja córcia zadała mi pytanie: mamusiu dlaczego oni tak chodzą co ta policja robi? I powiem wam że tak naprawdę trudno mi było wytłumaczyć dziecku co tak naprawdę robi Straż Miejska ;-) Że tak naprawdę tam gdzie potrzeba to ich nie ma? Zachdzę w głowę po co wogóle ta instytucja zostala powołana? Komentarze pokazują że chyba po to by ludziom utrudnić życie.

  • a ja w lecie spacerowalam po skwerze z moim nieduzym,lagodnym,grzeczym psinkiem,ale stworzonko nie mialo kaganca,i,,,,,i oczywiscie pan z pania natychmiast to zauwazyli (jacy spostrzegawczy),udzielono mi jedynie pouczenia tym razem i pogrozono, ze kolejny raz,,,,,to nie obejdzie sie bez mandatu,dodam,ze tuz obok byl sklep gdzie mlodziez(wlasciwie to chyba wyrosniete dzieci bardziej niz mlodziez) glosno i nieelegancko zachowywala sie przeklinajac i palac papierosy,alepan z pania tylko spojrzeli w ich kierunku....mieli racje?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Takie mamy głupie prawo. Właściciel posesji MUSI odśnieżac chodnik będący przy jego posesji bo jak ktoś nogę złamie... Wiadomo co będzie. Pytam, czy czasem nie jest podobną sytuacja, gdy tan sam właściciel posesji, który wypłacił odszkodowanie osobie, która się pośliznęła na, jego, chodniku jedzie samochodem po oblodzonej jezdni i uderza w tył auta, które się właśnie zatrzymało przed nim. I co? Raz zapłacił bo nie oczyścił i drui raz, bo nie zachował należytej ostrożności, gdy jechał po nieoczyszczonej jezdni. Totalna bzdura. Dlaczego w tym drugim przypadku nie odpowiada właściciel drogi? Odpowiedź nasuwa się jedna. Państwo (czyt. Miasto) umywa rączki od odpowiedzialności zwalając ją na obywateli.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ze SM w Boleslawcu mialem przyjemnosc kontaktu jeden raz - podzielam stanowiska zawarte w powyzszych wypowiedziach - taka straz nie jest potrzebna mieszkancom Boleslawca i tak co roku jest nas mniej. Nie ma pracy dla mlodych ludzi, emeryci i dzieci do pilnowania maja swoich bliskich. Wyrzucanie pieniedz w bloto.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dlaczego w ogóle właściciel posesji ma obowiązek odśnieżać chodnik tylko przylegający do jego posesji ale do niej nie należący. To prawo jest kretyńskie. Ten chodnik należy do miasta i to miasto powinno go sprzątać, odśnieżać itd. Walczyć należy głównie z takimi przepisami a wtedy i konfliktów ze strażą miejską będzie mniej.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Straż miejska i cała świta popełnili błąd i powinni si do tego przyznać! Szkoda, że gdy prosiłam o interwencję w momencie, gdy z ulicy 2-kierunkowej mieszkańcy przy pomocy śniegu zrobili 1-kierunkową stwierdzili, że jest to bezzasadne. Pragnę zauważyć, że ulica o której mowa jest tzw. ślepą ulicą i w razie np. karetki pogotowia nie było możliwości wyminięcia się pojazdów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kiedy straz miejska zajmie sie wlascicielami ktorzy notorycznie nie sprzataja odchodow swoich pupili?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Socjalizm dzielnie walczy z problemami, które nie występują w żadnym innym systemie". Spokojnie można socjalizm zamienić na Straż Miejska :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zlikwidowac straz miejska a kase przeznaczyc na policje.

  • Ktoś zgłosił. Otrzymali polecenie więc pojechali na miejsce bo taki ich obowiązek. Na miejscu stwierdzili, że wszystko jest w porządku i dali panu spokój. To jeszcze raz pytam. Po co ten pan ich poucza. A gdyby nie przyjechali to może byłby szum, że nie wykonują obowiązków. Ciekawe ilu z was pisałoby wówczas o niedopełnieniu obowiązków przez strażników. To tyle w tej sprawie. SM istnieje i w momencie jej tworzenia wyobrażałem sobie, że odciąży ona Policję w zwykłych codziennych problemach dot. np. brudu na posesjach (nie tylko prywatnych) itp. A ostatnia zmiana (poszerzenie) uprawnień SM o możliwość dokonania przeszukania osoby to chyba przesada. To po co Policja. Niedługo SM będzie miała uprawnienia prokuratora lub sędziego.