Dzisiejsza młodzierz jest bardzo rozbrykana, wulgarna, uważam że rodzice mało karają. Lańsko w dupę jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Oni rodzicom ciągle ubliżają (oczywiście znajdują się osoby grzeczne i stateczne).
Agresja wobec dzieci
-
-
Bicie podważa autorytet rodzica i w konsekwencji go niszczy. Powoduje, że dziecko nie zwróci się o pomoc do ojca, czy matki, a wybierze akceptujących go rówieśników. „Niewinny klaps” nie ma żadnej mocy edukacyjnej. Jest tylko wyładowaniem własnej frustracji i pokazaniem niemocy rodzica. Dzieci potrzebują autorytetu, a nie twardej, bijącej ręki. Potrzebują wyznaczania granic, zakazów oraz kar. Nie potrzebują upokarzania, poniżania, psychicznego znęcania się. Inne metody wychowawcze wcale nie są nieefektywne lub trudniejsze. Są tylko inne. I na tym polega najtrudniejsza zmiana. Zmiana podejścia do starych praw i wprowadzenia nowego prawa wychowania dzieci bez agresji.
-
Panie Bolesławianinie mowa jest o dzieciach a nie o młodzieży Sadze ze do kazdego dziecka mozna dotrzec poprzez rozmowę. Dzisiejsza rzeczywistosc to niestety zaganiani rodzice praca/ i niezastąpiona instytucja do pomocy czyli babcia lub dziadek - i w takim wydaniu to jest luksus na ktory nie kazdy moze sobie pozwolic. Przedszkole - czemu nie ale i tam ciezko o miejsce, a jak juz je dostaniemy i nasza pociecha pojdzie pierwszy raz to moze zaczac sie okres chorob i kolko sie zamyka. Ale mielismy dyskutowac nt bicia. Niestety wiekszość rodziców nie potrafi się zajac swoimi pociechami /zabawa ogladanie ulubionej bajki/ slyszy sie tylko odzywki teraz nie przeszkadzaj tatus oglada teleexpres albo tatus oglada wiadomosci. Dla 60% populacji dziecko jak podrosnie zaczyna byc niepotrzebnym elementem codzienności. Przybywa osób nie panujacych nad sobą, oczywiscie do rzadkosci możemy zaliczyć oszołomow i nerwusów ktorym pojdzie ręka w ruch a jak pojdzie raz to potem trudno to zatrzymac i dochodzi do tragedii.
-
Pani Grażyna ma racje dokładnie chciałem to samo przekazać. Podpisuje się pod tą wypowiedz pani Grażyny.
-
Osobiście jestem mamą 2 latka który nie raz potrafi mi zajść za skórę jednakże potrafię się opanować i w myślach powtarzam sobie uspokój się nie denerwuj się itp. jednakże czasami mam trudniejsze dni - jak każdy normalny człowiek i zamiast słów zdarzy mi się dać małemu klapsa - nie bez powodu, ale zdarza się ;/ Moja metoda jest jednak taka, że staram się mu dużo mówić, że tak można lub, że to co robi nie jest ładne i wydaje mi się, że mimo faktu iż ma 2 latka sporo rozumie. Karą dla niego jest np. zakaz zabawy autkami lub zakaz 5 minutowy zabawy ulubioną zabawką - to działa.
-
Ja wolalem klapsa niz kazania rodzica. Niestety, byly tylko kazania.
-
Kiedys tego nie bylo... bezstresowe wychanie? No i z tego wychowania wyrastaja ćpuny i alkoholicy... kiedys jak dziecko cos przeskrobalo to dostalo w domu pare razy i wiedzialo z jakiej okazji... a co do rozmowy z dziecmi to gadaj sobie a dziecko i tak swoje wie...
-
Czy chciałbyś aby tobie zwrócono uwagę, gdy karcisz dziecko?
-
Nie chodzi o katowanie dziecka, a sama świadomość kary...
-
Moim zdaniem alkoholizm i narkomania nie zależą od wychowania, dziecko i tak spróbuje ;p Kiedyś wychowanie było ostrzejsze a i tak wyrosło dużo pijaków ;/.
-
Loolka - nie zgadzam się z Tobą. Pijacy wyrastali z dzieci, które miały w tym kierunku predyspozycje, a to jest mały procent, reszta, której przetrzepano tyłek, szybko wskakiwała w odpowiednie tory. Teraz widzi się młodych zdegenerowanych dzieciaków, Które nie mają poszanowania dla nikogo - a wzrost przestępczości, znęcanie się nad młodszymi. Lanie wychowawcze, a znęcanie się nad dzieckiem, to dwie różne sprawy.
-
Pani Grażyna ma racje, ale nie do końca. "Inne metody wychowawcze wcale nie są nieefektywne lub trudniejsze. ". Jak najbardziej są bardo efektywne, ale jednocześnie bardzo trudne! Nawet część nauczycieli ma z tym bardzo poważny problem pomimo że są kształceni w tym kierunku, czego dowodem są na przykład kosze ze śmieciami na ich głowach. Dla bardzo wielu rodziców wychowanie bezstresowe jest równoznaczne z brakiem wychowania z prostego powodu NIE WIEDZĄ JAK MA TAKIE WYCHOWANIE WYGLĄDAĆ. Nikt ich tego nie nauczył a teraz wymaga się od nich aby to stosowali. Wyobraźmy sobie że od jutra każdy dorosły dostaje samochód i bezwzględny zakaz poruszania się pieszo CO Z TEGO WYJDZIE? Czy Pani Grażyna też by popierała żeby setki tysięcy ludzi bez umiejętności prowadzenia samochodu wyjechało na nasze drogi? A przecież prowadzenie samochodu jest niczym w porównaniu z wychowaniem dziecka. Dlatego należy zająć się wychowaniem a nie piętnowaniem rodziców. Bo jeżeli mam wybór wychowanie przez klapsa lub brak wychowania to wybieram to pierwsze. Pozdrawiam. Zbyszek.
-
Lac w tyłek ile wlezie, inaczej wlezą nam na głowę!