Czy Bóg istnieje

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zmiana czyjejś postawy życiowej to rzeczywiście bardzo racjonalny dowód na istnienie Boga, słowa Ateisty, to prawda... piękne słowa... Peryskop napisał... A jak po pustyni chadzali z Bogiem osobiście to byli radośni, a jak się przyzwyczaili to zaczęli znowu cielca lać ze złota bo Tamten na nich wrażenia nie robił już... ... niestety często jest tak że, ludzie nie chcą uwierzyć w Boga, bo nie widzą miłości, widzą złe rzeczy w kościele itp itd. Oczywiście zgadzam się z tym że nie ma idealnego kościoła, jeśli ktoś taki mówi to się myli, Bóg w niebie nie będzie nas pytał o to gdzie kto chodził, kościół to nie budynek, to ludzie którzy praktykują. I tu wielu rozczaruję... mój kościół nie jest idealny, takiego nie ma. Przed Bogiem gdy odejdziemy z tego świata nie usłyszymy pytania gdzie chodziłeś tylko jak żyłeś... Nikt nie będzie mógł się usprawiedliwić wskazując na to, czy na tamto, wskazując ten kościół zły, tamten też... Boże gdzie ja mam chodzić, przecież ja byłbym lepszym chrześcijaninem... wierzcie, wielu tak myślało... nie można wszystkich rzucać w pudło. Znam ludzi z Odnowy przy k. Katolickim, wielu baptystów, zielonoświątkowców, znam ludzi którzy odeszli z k. Katolickiego, księży, wzrastałem przy wsparciu katechety który ma dziś przed nazwiskiem parę pozycji... jest katolikiem. Zmiana kościoła nie jest jakimś problemem, na Odnowę chodziłem kilka lat. Mimo że nie akceptuję modlitw do matki Jezusa, nie modliłem się. Tolerancja między kościołami istnieje, jeśli chodzi o wymianę poglądów i debaty nie jest to niczym nowym, jeśli ktoś zna Biblię zna fragment jak Paweł toczył spór z Piotrem... Od kilku lat dostrzegam problem ludzi niewierzących, którzy wyłapują cokolwiek, by jak napisałem wcześniej, móc się wytłumaczyć, by uciec od prawdy, nie szukać Boga. Biblia gani niewłaściwe postawy, grzech itp.... Oceny ludzi niewierzących wobec chrześcijan często są przesadzone, oczekuje się od nich perfekcyjności, nieomylności, właściwej reakcji w każdym momencie itp, według ściśle ich mniemania o właściwym sposobie zachowania jakie mają prezentować. Owszem jeśli kogoś uraziłem, jeśli kogoś zgorszyłem, to przepraszam. Ktoś, kto czyta Biblię wie, że nawet bohaterzy biblijni nie są idealni. Znane są często dziwne postawy uczniów Chrystusa, Samsona, Noego, Dawida itp. Jeśli ktoś gorszy się postawą chrześcijan, niech zajrzy do Biblii. Do czego zmierzam: tych ludzi używał Bóg, Popełniamy grzechy, czasem i błądzimy jak pisał Peryskop, ale wciąż Chrześcijanie są Bożym ludem. Bóg nie akceptuje życia w stałym grzechu... co to znaczy? Znaczy to, że wciąż popełnianie tych samych ewidentnych grzechów bez chęci zmienienia się i trwania w tym, to jest duchowa oziębłość, a końcem duchowa śmierć. Takim też był Izrael. Wybaczcie mi, że może zburzyłem wam obraz chrześcijanina. Niewierzący myślą że chrześcijanin ma być na zawołanie na wyciągnięcie ręki, owszem, ale wszystko ma swoje granice, i nie jest to tak, że kochając ludzi niewierzących chrześcijanie będą bali się cokolwiek zrobić, powiedzieć, chodzić jak koło jajka, szczerze mówiąc, zastanawiam się skąd się wzięły tak wysokie oczekiwania wobec nas. Telewizja mówi o nadużyciach w kościele, które miały zawsze miejsce, są wśród nas wilki, zgubione owce, fałszywi bracia, a i często szczerzy oddani ludzie Bogu rezygnują, jest to często dziwne, ale i Biblia ma takie postacie... Jan to dopiero głosił ewangelię, o nie pieścił się w słowach, wzywał do porzucenia grzechu, nie mówił o tym jak to pięknie będzie w takim życiu z Bogiem, nie obiecał relacji z idealnymi wierzącymi... wybaczcie może moje nie precyzyjne rozważania...2010-04-24, 22:59Można by rzec, człowiek szuka czegokolwiek by się wytłumaczyć przed samym sobą by nie szukać Boga. Tak, jak tłumaczy się z grzechu, rzecz normalna. Adam z Ewą chowali się przed Bogiem ze wstydu. Jednak powiem tak: Nikt przed Bogiem nie wytłumaczy się z odrzucenia Go. Bóg nie będzie słuchał usprawiedliwień. Jezus wzywa do opamiętania.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Xxx wiesz ja cie nie mogę osadzić. Ale mogę ci napisacć co Słowo Boże mowi na ten temat, i w które ja wierzę że jest prawdą (Biblia) a ty zrób z tym co chcesz. Jeśli mówisz świadomie że bardziej lubisz klimaty związane z diabłem, tzn że: albo nie zdajesz sobie sprawy z kim masz tak naprawde do czynienia, albo wierzysz w diabła i świadomie to wszystko robisz. Za życia człowiek musi zdecydowac komu chce służyć. Jeśli ktoś ma diabła za idola to trudno sie spodziewać że pójdzie do nieba ;-) A nie można słuzyć i wierzyć w Boga i jednocześnie adorowac klimaty z diabłem. Jeśli słuzysz Bogu i twoje życie jest czyste przed nim, to masz pewność zbawienia i życia wiecznego z Jezusem. Jeśli zaś świadomie podobają ci sie diabelskie klimaty to gdzybyś odszedł z tej ziemi nagle teraz, bez pojednania z Bogiem, bez wyznania tego grzechu ( bo to grzech) to odszedł byś do piekła, gdzie jest ciemność (wieczność bez Boga i świadomość że mogłeś za życia to zmienić i mu slużyć, i wiesz o tym, ale nie możesz juz nic zrobić i nic zmienić na wieki. Tak to sobie wyobrażam) Ale kazdy moze to zmienić i wybrać. Diabeł jest kłamcą i ojcem kłamstwa, tak mówi Biblia o nim. Diabeł oszukuje człowieka, szepcze mu że Boga nie ma, to jest największe klamstwo diabła jakie mu sie udaje wciskać człowiekowi. Bóg chce zbawiać ludzi, żeby ludzie dochodzili i poznawali prawdę o Nim aby jak najwięcej ludzi doszło do poznania prawdy o prawdziwym Bogu, aby ich dusze były na wieki z Nim. Ale diabeł robi wszystko by to zniszczyć, on robi zupełnie odwrotna robotę. Diabeł walczy o każdą dusze dla siebie. O sadzie napisze jutro bo chce mi sie już spać ;-) pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A chciałbym dodać cieszę się że was widzę :-)
    Byłem za miastem, i jak widzę debatujecie...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie mam diabla za idola tak naprawde jestem obojetny w tym wszystkim bo nie zaglebiam sie w to chodzi mi o to ze bardziej podobaja mi sie mroczne klimaty z tego wzgeldu ze nie bedzie jak by to napisac happy endu w nich tak jak w zyciu spojrz na to z ludzkiej strony omin wszystkie wiary i zobacz jak wiele jest bolu wsrod nas krzywdy czy Bog chcial tego? Nie sadze sami do tego dazylismy a czemu "szatan" hmm moze dlatego ze wygrywa w tym wszystkim nie odwracam sie od Boga (jesli w niego wierze) i nie praktykuje sztanskiego zla jestem w tym obojetny po prostu jestem typem ktory ma tak naprawde hmm "lajtowe" podejscie do tego nie traktuje tego powaznie zostane na koniec osadzony wtedy bede sie martwil co powiedziec a jesli do tego dojdzie to napewno okaze skruche za swoje postepowanie za zycia nie dlatego ze bym chcial lagodniejszy wyrok poprostu bede szczesliwy ze do tego Sadu Ostatecznego doszlo ze jednak to naprawde ma miejsce Takze juz milcze bawcie sie w temacie dalej ciekawy acz kolwiek nie dla mnie :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ewangelia Mateusza 11, 6 , A błogosławiony jest ten, kto się mną nie zgorszy. ".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hmm moze powinienem sie wpiasc jako" czlowiek bez wiary" zyje na codzien i widze co sie dzieje wiec teraz mi odpisz czy tak mialo byc nie jestem zgorszony jestem obojetny.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    2 list do Koryntian 5, 10 Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe. ". Ten fragment jasno mówi. Dokonane w ciele... znaczy to że za życia decydujesz o tym gdzie spędzisz wieczność, tam już nie będzie tłumaczenia... Dziękuję za szczerość...2010-04-25, 00:00To twoja decyzja... Nie można powiedzieć że tak miało być... Każdy ma świadomy wybór... Albo kochasz Boga... Albo go odrzucasz...2010-04-25, 00:02alex@o2.pl
    Dobranoc...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czytam te nędzne wypociny i każdy z tych którzy chcą naprawić dobrem zło to jakieś nie porozumienie. Zobaczcie na dzień powszedni ile w nas pychy zła nienawiści, zdrady. Czy wszyscy z was wstając rano zastanawiacie się nad tym jak będzie wyglądał dzień nie. Opamiętujecie się w tedy jak już jest po fakcie. To nie Bóg jest winny to my sami sobie zgotowaliśmy takie życie. A czy Szatan ma większe szanse nad tym Światem myślę że tak. Patrze na co dzień na otaczające mnie drzewa, trawę, ptaki i dopiero dostrzegam ludzkie istoty które pędzą bez opamiętania. Tak że czy Bóg istnieje to zależy już tylko od nas, Kościół sprawy nie wyleczy to są tylko miejsca gdzie inni się wzbogacają (bez obrazy). Modlić można się wszędzie i o każdej porze dnia. Takie mam zdanie o tym czy Bóg jest czy go nie ma?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rzecznik Watykanu, ksiądz Federico Lombardi powiedział w sobotę, że dla Kościoła "nadszedł czas prawdy, przejrzystości i wiarygodności" oraz "odrzucenia wszelkiej hipokryzji". Czekaliśmy na to 2 tysiące lat. Kamień spadł mi z serca. Oby nie były to tylko prawdy, o których mówił zacny góral ksiądz Tischner.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Drogi Alexie! Masz racje chodzenie do takiego czy innego kościola nie zbawia. I myśle, ze Boga to zupelne nie obchodzi bo On tego nie ustanowil, nie ustanowil tegiego czy innego kościoła. Kosciół to ludzie a mury to mury. I jak w murach nie ma ludzi to czym one sa? -niczym innym jak murami i miejscem zebrań, mszy itd. Mówi sie, ze Bóg jest wszedzie i pewnie tak jest. Bo jak mozna zamknać Boga w tym czy innym miejscu. Ludzie dajcie spokój poprostu zyjcie tak jak bóg mowi w swoich przykazaniach i tyle. A będzie dobrze! :) ie ma głebszego sensu wiazania sie naprzykład z zielonoświątkowcami, porzucania katolicyzmu bo wpadamy wtedy w kolejny szablon, USTRÓJ I ZALEŻNOSCI. Czy bóg był zamkniety, czy jezus potrzebował gmachów, budynków itd. By głosic miłośc i prawde o ojcu BOGU/-otórz nie! Ludzie sami za nim chodzili na łaki i inne miejsca bo mowił to czego oni potrzebowali prostej prawdy. Bez kombinacji i polityki. Acelem jego było by zbawić grzesznych ludzi.2010-04-25, 20:24Ja tak sie zapytam tych ktorzy tak sie upieraja(MISAKULAK, ALEX ), że Bog istnieje. No i wierza w jego słowo :) zyli biblie. A co wy na co dzień robicie? Siedzicie w ciepłych domkach z pełnymi brzuchami i chcecie tu pustymi słowami nakarmić ludzi, złowić kogoś. Dajcie spokoj! A jak bym tam przyszedł do was zielonoświatkowców brudny, smierdzacy na skraju życia to co mi zaoferujecie? Modlić sie bedziecie, a ja jutro z głodu umre! Słowem nie nakarmicie i nie ubierzecie ani dachu nad głowa nie zapewnicie.

  • Powiedzmy na to - AMEN ! :-(

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ewangelia Mateusza 25, 31-46. Poczytaj nie będę cytował, za dużo pisania. Jeśli kościół nie robi tego to odpowie za to przed Bogiem, i tu przyznam ci rację to odpowiedzialność kościoła, czyli ludzi wierzących, ale Bóg to oceni... Rolą kościoła jest to by pomagać ludziom, wielu ludzi przychodzi do kościołów, bo życie jest ich zrujnowane, tam poznają przede wszystkim Żywego Boga, i ludzi którzy mogą pomóc. Jednak główną uwagę trzeba zwrócić na to że największą potrzebą ludzi jest potrzeba przemiany. Podam przykład... Alkoholik którego Bóg zmienia przestaje pić, ma więcej pieniędzy na życie, Bóg dociera do korzeni problemu. Człowiek staje się bardziej aktywny w szukaniu pracy, jego rodzina jest wolna od przemocy... to jest cud... ogrom pozytywnych przemian... Kościół pomaga ludziom którzy często pojawiają się w kościele, ale wielu jest oszustów, krętaczy, ludzie wierzący potrafią i mają doświadczenie w relacji z takimi osobami... Więc po pierwsze chciałbym podkreślić że kościół nie jest instytucją charytatywną, funkcjonuje z pieniędzy dawanych przez wiernych... Wiesz nie jest to jakimś problemem nakarmić bezdomnych, brudnych, często pukają do drzwi kościoła, jest to rzecz normalna, pomagamy w miarę możliwości jakie posiadamy jako kościół. I każdy indywidualnie decyduje i angażuje się w tą kwestię. Nie wiem skąd ten zarzut, jestem w kościele 13 lat. Widziałem wielu ludzi którzy potrzebowali pomocy. Moi Pastorzy i wierzący zapraszają bezdomnych do domu, wychodzą na ulice z jedzeniem, taka praca jest czymś normalnym, jeśli ktoś został pominięty to za to odpowiemy, ale jeszcze raz powtórzę kościół nie jest instytucją charytatywną czy fundacją, Więc nie jest tak jak piszesz cytuję... A co wy na co dzień robicie? Siedzicie w ciepłych domkach z pełnymi brzuchami i chcecie tu pustymi słowami nakarmić ludzi, złowić kogoś. Po drugie musisz zmienić swój sposób myślenia... tzn.... nie jest tak że człowiek przychodząc do kościoła ma tylko oczekiwania dla swoich problemów i potrzeb, Bóg oczekuje od człowieka nawrócenia, odrzucenia grzechu w którym żyje taką rolę ma kościół by ludzi przyprowadzać do Boga. Łowienie ludzi nie polega na łapaniu ludzi do kościoła ale polega na tym by byli zbawieni i wieczności nie spędzili w piekle... To Bóg zmienia życie ludzkie a nie chrześcijanie, my nie jesteśmy w stanie zmienić ludzkiego serca i życia, ludzie którzy przychodzą do kościoła nie mają przychodzić dla korzyści tylko dla Boga... Dziwne jest to... Gdy kościół rozdaje dary, żywność, odzież to ławki są pełnie gdy już to się skończy to ich nie ma, ludzi nie interesuje gdzie spędzą wieczność, zaspakajają potrzeby swoje i kościół to realizuje następnie odchodzą, tak to wygląda z naszej strony... Ale my tego nikomu nie zarzucamy nikomu, jest po prostu szkoda ludzkich dusz, a i wciąż zrzuca się kościołom że nic nie robią...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Głos Ludu. I do Olo. Albo Olo masz poplecznika, albo Głos Ludu ma za klakiera Ola. Nie wiem. W każdym razie jak was czytam to jak na dłoni widac że to jedna i ta sama osoba. GŁOS LUDU pisze: "A co wy na co dzień robicie? Siedzicie w ciepłych domkach z pełnymi brzuchami i chcecie tu pustymi słowami nakarmić ludzi, złowić kogoś. Dajcie spokoj! A jak bym tam przyszedł do was zielonoświatkowców brudny, smierdzacy na skraju życia to co mi zaoferujecie? Modlić sie bedziecie, a ja jutro z głodu umre! Słowem nie nakarmicie i nie ubierzecie ani dachu nad głowa nie zapewnicie. ". Jednym słowem jeśli jesteś jedną i ta samą osobą, to jesteś oskarżycielem, i siejesz ferment. Jeśli nie znasz ludzi jak możesz pisac o pełnych brzuchach i tak ludzi zniesławiać. Kłamiesz jesteś kłamcą i prowokatorem. Bo na jakiej podstawie piszesz takie bzdury? Alex dobrze napisał.2010-04-26, 09:43GŁOS LUDU PISZE: "A jak bym tam przyszedł do was zielonoświatkowców brudny, smierdzacy na skraju życia to co mi zaoferujecie? Modlić sie bedziecie, a ja jutro z głodu umre! Słowem nie nakarmicie i nie ubierzecie ani dachu nad głowa nie zapewnicie. W takim razie cie zapraszam cię tylko nie zapomnij się nie myć przez miesiąc conajmniej żebyś śmierdział konkretnie. Twoje zarzuty są kłamliwe i oskarżające. Każdy pomaga na ile moze i widzi jakąś potrzebę. Kościół ma pomagać, i jeśli ma taką mozliwość dac dach nad głową. Wiele kościołów ma swoje ośrodki pomocy w różnej formie. My akurat nie mamy tu narazie mozliwości stworzenia czegoś takiego, ale to nie znaczy że nikt nie pomaga.

  • Jeśli juz przyjdzie to dajcie mi znać , wtedy i ja się zjawie i za sponsoruje mu środki czystości .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Olo sam siebie chcesz zasponsorować bo jak czytam to Głos Ludu do ciebie pasuje jak ulał.