A co myślicie o nowo otwartym zakładzie u pani Basi na ulicy Konstytucji?
Fryzjerzy
-
-
Gdyby nie te kolejki u Seba...
;]. -
Polecam salon Matrix! PAWEŁ jest super.
-
A ja lukasza z tesco hm :).
-
skanderbeg napisał(a): Mam inne zdanie, co do używania języków obcych w bolesławieckich punktach handlowych i usługowych. Chleb i utrzymanie daje w 99, 99% klient polski. Zwykle z powiatu bolesławieckiego. I TO WŁAŚNIE TEN KLIENT(CI) STANOWIĄ O BYCIE NASZYCH HANDLOWCÓW I RZEMIEŚLNIKÓW. (A nie sporadycznie pojawiający się goście z Niemiec, czy innych krajów. ) Tylko od osobistego podejścia zależy, czy w zakładzie (np. Fryzjerskim) obsługa będzie używać języków obych. Nie ma takiego obowiązku. Nie musi ponadto zachowywac się służalczo wobec gościa. Nie musi być gospodarczym volksdeutschem (a niestety postawa taka jest widoczna w naszym mieście) wchodzącym bez wazeliny w cztery litery tłustego Niemca(ki)... Pamietajcie, że miejsca pracy w Bolesławcu tworzą ludzie stąd. Entuzjastom niemickich klientów proponuję wycieczkę do Czech. Niech zobaczą jaki "entuzjazm" wywołuje ten język w małych sklepikach, gospodach i piwiarniach.
Masz rację! Polakom zawsze się wpiera, że są nikim. I przez własną głupotę tak jest. Ludzie zacznijcie myśleć! W którymś z dzienników TVN pokazali reportaż o Paniach (ok 60 lat) pracujących na kasach biletowych. Podstawiony niby turysta z zachodu mówiący po angielsku próbował kupić bilet. Pani z okienka nie rozmaiała w tym języku, więc się nie dogadali. No i komentarz jedynej słusznej telewizji -jaki to Polak idiota nie zna języków. ALE DO CHOLERY jak jeden z drugim baran jedzie do Polski to niech zainwestuje w rozmówki. W czyim interesie było dogadanie się, tej kobiety? Może napiszcie na jakimś portalu Niemieckim, żeby się tam fryzjerzy nauczyli Polskiego, bo jak tam będe na zakupach to może wpadnę się ostrzyc! Ludzie zacznijcie myśleć i zacznijcie się szanować bo strasznie dajecie sobą manipulować.
-
Ja Polecam SEBA.
Gościu jak na fryzjera to ogarnięty i to bardzo. Trzyma poziom i w ogóle.
Ma stałych pracowników Andrzeja i Kamila którzy są dobrymi fryzjerami!
Z resztą kto tam chodzi to wie.P. S. - Poprzedni lokal bardziej mi się podobał no ale to chyba nie o lokal chodzi ;-)
Pozdrawiam. -
MĘSKI FRYZJER - Polecam Andrzeja i Tomka na ul. Sierpnia 80 […]. Fachowcy od wielu lat, młodzi, sympatyczni z poczuciem humoru. Wychodzi się od nich zawsze zadowolonym. Fajny klimat. Tak trzymać chłopaki!
-
Polecam z pełną odpowiedzialności - salon A2. Fryzjerki mają super rękę do włosów - od rewelacyjnych stylizacji (fryzury na wszelkie okazje), przez farbowanie oraz strzyżenie! Kobiety mają duże doświadczenie - pozdrawiam w szczególności Izę! Bożena.
-
A ja polecam salon fryzjerski przy Cerfurze w tej chwili strzyże tam przemiła pani o blond włosach, tak mi wypiesciła fryzurke że normalnie mucha nie siada bardzo miła i zna się super na swoim zawodzie, w przyszłości ma pracować w Tesco z tego co mi powiedziała - Ps. Szkoda że włoski tak wolno rosną poszedł bym tam jeszcze raz ;).
-
A ja bardzo polecam salon fryzjerski w nowogrodzcu u szczepanskich bardzo mila obsluga i bardzo fajnie robia wlosy bardzo jestem zadowolona jezde do nich z boleslawca bo naprawde rewelka.
-
Julia... i co z tego, że B-C jest blisko granicy? To niech się szkopy uczą polskiego jak przyjeżdżają po coś do Polski... my jedziemy do Niemiec - musimy znać niemiecki, i co - u siebie też, z jakiej racji co?
Wystarczy, że w Świeradowie Zdrój już nie uświadczysz polskiego języka bo wszystko pod szkopów robione, nawet menu w restauracjach niektórych po polsku nie ma... idąc Twoim tokiem myślenia, niedługo w ogóle zapomnimy o ojczystym języku bo będziemy szkopom w dupę włazić... żenada!
Ja osobiście znam angielski ale używam go tylko za granicą, w Polsce jak mnie nawet obcokrajowiec pyta o coś po angielsku, udaję, że nie wiem o co chodzi... -
Co za szowinizm! Wystarczy odrobina dobrej woli i brak uprzedzeń a można znaleźć złoty środek. Przykład-miesiąc temu spotkałem starych Niemców w rynku którzy szukali kantoru. Było późne sobotnie popołudnie więc doradziłem im Carefour i zamieniłem przy okazji z nimi kilka zdań-a wszystko po angielsku. Dwa lata temu w ciągu dwóch miesięcy byłem w Niemczech 8 razy w interesach i także za każdym razem dogadywałem się z Niemcami po angielsku. Uważam że jeśli ktoś może, ale nie chce rozmawiać z obcokrajowcem tylko dlatego że tamten nie zna naszego języka, to robi z siebie głupka.
-
Polecam tesco fryzjera naprawde rewelka i nie drogo włosu układaja pieknie.
-
Jeśli zadzwonisz u nas na policję i poprosisz w języku angielskim o pomoc-zgadnij co usłyszysz?
-
Ja nie panimaju? :).