Fryzjerzy

  • Czyli, że nie ma w bolesławcu fryzjera mówiącego po angielsku?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Idę niebawem na wesele i chcę mieć naprawdę szykowną fryzurę! Czy Salon Gabriel będzie dobrym wyborem?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Byłem ostatnio w Tesco. Szczupły, młody chłopaczek tnie szybko, fachowo i tanio(10zł).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To niedrogo, muszę się wybrać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lukassan predzej w GB znajdziesz angielskiego fryzjera mowiacego w naszym jezyku niz w Boleslawcu fryzjera mowiacego po angielsku :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Kasia ze Śluzowej koło sklepu ZdroweKosmetyki. Pl jest super! Byłam i jestem bardzo zadowolona :).

  • Intermarche.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W salonie K&K mozna porozmawiac po angielsku!
    2011-09-23, 13:05W Tesco na Pasażu w salonie K&K można porozmawiac po angielski!

  • ~zimba napisał(a): W salonie K&K mozna porozmawiac po angielsku! 2011-09-23, 13: 05. W Tesco na Pasażu w salonie K&K można porozmawiac po angielski!

    Dzieki za szybkie informcje :) jednak potrzebowalem ponad miesiac temu, ale ok znalazlem we Wroclawiu. Nastepnym razem zajrzymy do K&K jesli tam sie nie zmieni. :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    That's not even 10 mitunes well spent!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A co sadzicie o salonie fryzjerskim szyk?

  • K&K zawsze jestem bardzo zadowolony :) Miła obsługa, krótka kolejka, wygodny fotel :) aż nie chce się wychodzić :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Salon '' Image''? Fh żenada!
    1. Obsługa do bani! Nie umieja postepować z klijentem,
    2. Są bardzo nie miłe,
    3. Po wejściu do tego salonu odczuwa się że w powietrzu unosi sie niesamowity iloraz nietolerancji i wywyższania się...
    Nie wiem co te Panie soba reprezentują i co chcą udowodnić?
    Bardzo dużo osób może się wypowiedzieć na temat tego salonu...
    Niestety nie w superlatywach tylko w negatywach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    LUDZIE! Jak to czytam to mi się robi słabo!
    Od jakiegoś czasu mieszkam w okolicach Bolesławca i jak na kobietę przystało też korzystam z usług fryzjera. Uważam, że w Bolesławcu jest dużo fajnych fryzjerów i nie fajnych. To tylko chodzi o wasze podejście do sprawy. Jeżeli zależy panom na szybkim i tanim strzyżeniu to na pewno TESCO ale do tego chłopaka chyba jak pamiętam Konrada czy Kornela bo jest szybki ale nie dokładny a to wszystko dlatego, że jak pan chce szybko to jak ma być dokładnie w 4 minuty? Ale muszę przyznać, że cuda na głowie wyrabia. Jak pan chce wolno dokładnie i nie ważne ile zapłaci to np SEBO albo DAMIAN. A wy drogie Panie nie narzekajcie bo mieszkając w tym mieście od zawsze, na pewno musicie mieć swojego fryzjera chyba, że jesteście strasznie kapryśne i za parę groszy wymagacie w takim mieście salonu, który może być tani, szybki, przyjemny (oczywiście trzeba obchodzić się z wami jak z jajkiem), no i kosmetyki muszą być pierwsza jakość. Niestety tak nie będzie i dlatego wypisujecie takie głupoty.
    Po pierwsze-wynająć lokal w tym mieście to tragedia, ceny prawie jak we Wrocławiu.
    Po drugie kosmetyki i wyposażenie nie należy do tanich. Chodzi mi o produkty średniej półki m. In: LOREAL, MATRIX czy inne tego typu(bo to tak naprawdę jeżeli chodzi o profesjonalne kosmetyki nie są numerem 1). Cena za prostą koloryzację to byłby wydatek 200zł. Dlatego żeby się utrzymać na rynku potrzebna jest dobra opinia nie tylko reklama na bilbordach i dlatego te głupoty na tym forum.
    Wydaje mi się, że te opinie są nie prawdziwe.
    Jeżeli nie jesteście zadowolone z danego salonu = ok, ale idź do innego. Nie wierzę, że w Tym mieście są wszyscy do dupy!
    Ja byłam w kilku ale tylko dlatego, że byłam ciekawa co do cen, wystroju itp.. Ale podobało mi się wszędzie. Każdy ma swój klimat. Jedne dla młodych ludzi rozrywkowych, drugi dla starszych ludzi, trzeci dla klasy roboczej a inne dla bogatych.
    P. S :p zdrawiam wszystkich fryzjerów i fryzjerki z tego miasta i okolic i serdecznie Wam współczuję, że czytacie takie głupoty na swój temat. Ja tego nie rozumiem. Jestem fryzjerką i pracuję w zawodzie ponad 11lat ale cieszę się, że nie pracuję w Bolesławcu. W mieście w którym pracuję ludzie są bardziej mili i wyluzowani co do swojego wyglądu.
    2011-10-21, 22:54A ha zapomniałam dodać coś dla fryzjerów. Dlaczego nie umiecie języków obcych, przecież to w naszym zawodzie podstawa. Angielski? Zeby na tyle salonów tylko w jednym umieli mówić po angielsku. A jak z niemieckim? Bo przecież Bolesławiec jest blisko granicy i jest miastem gdzie jest pełno niemców.

    KOCHANI SZOK!

  • Mam inne zdanie, co do używania języków obcych w bolesławieckich punktach handlowych i usługowych. Chleb i utrzymanie daje w 99, 99% klient polski. Zwykle z powiatu bolesławieckiego. I TO WŁAŚNIE TEN KLIENT(CI) STANOWIĄ O BYCIE NASZYCH HANDLOWCÓW I RZEMIEŚLNIKÓW. (A nie sporadycznie pojawiający się goście z Niemiec, czy innych krajów. ) Tylko od osobistego podejścia zależy, czy w zakładzie (np. Fryzjerskim) obsługa będzie używać języków obych. Nie ma takiego obowiązku. Nie musi ponadto zachowywac się służalczo wobec gościa. Nie musi być gospodarczym volksdeutschem (a niestety postawa taka jest widoczna w naszym mieście) wchodzącym bez wazeliny w cztery litery tłustego Niemca(ki)... Pamietajcie, że miejsca pracy w Bolesławcu tworzą ludzie stąd. Entuzjastom niemickich klientów proponuję wycieczkę do Czech. Niech zobaczą jaki "entuzjazm" wywołuje ten język w małych sklepikach, gospodach i piwiarniach.