Ło... Pierwsze koty za płoty :D Teraz to już pójdzie szybko. Ciekawi mnie, jak oni go wyklepią. :).
Autobus zderzył się z Renault na Wróblewskiego
Dyskusja dla wiadomości: Autobus zderzył się z Renault na Wróblewskiego.
-
-
Jadąc za pojazdem należy uwzglednić bezpieczny odstęp od pojazdu poprzedzającego i warunki w jakich odbywa się ruch! Tego tu nie było!
-
Ej, wszystkie mądrale! Siadajcie za kierownicę takiego autobusu, to wtedy pogadamy! Pozdrawiam Was wszystkich- kierowca Mzk.
-
Gdy wyjeżdżają z przestanku autobusowego to mają pierwszeństwo. Jeszcze nie spotkałem się z taką sytuacją aby nie sygnalizowali wyjazdu tylko, z taką, że prawie nikt się do tego nie stosuje.
-
Tylko że najpierw sie sygnalizuje a potem wyjeżdża a nie odwrotnie. Sytuacja: Ul 1000 lecia, jadę 50 km/h, zbliżam sie do przystanku obok psychiatryka. Ani przede mną ani za mną nikt nie jedzie. Gdy jestem 10 m przed przystankiem Autosan nagle wyjeżdza z zatoczki następnie włącza kierunkowskaz. Stałoby sie coś cwelowi gdyby zaczekał 2 sekundy? Ale on przecież ma pierwszeństwo! Muszę gwałtownie hamować i szybko włączać obieg wewnętrzny powietrza, aby nie wąchać kłębów dymu. Po rozpędzeniu wraku autobusu do zawrotnej prędkości 30 km/h cwel wrzuca na luz i ciągnie sie do następnego przystanku.
-
@ Kierowca: Straszne :( Gwałtowne hamowanie przy 50km/h? Buhahahahah xD. Cwelem to możesz nazwać siebie, bądź swoich znajomych. Jeżeli kierowca jest na plusie (tzn. Z czasem) to może sobie jechać nawet 10km/h. Z tego co wiem, to na al. 1000-lecia nie ma zakazu wyprzedzania. Teraz pytanie, czy stało by ci się coś, gdybyś jechał ciągle 30km/h?
-
Z tym pierwszeństwem dla autobusu to bez przesady. Kierujący widząc włączający się do ruchu autobus na terenie zabudowanym ma umożliwić mu wyjazd co nie jest równoznaczne z pierwszeństwem autobusu gdyż opisana wcześniej sytuacja z al. 1000-lecia jest ewidentnym wymuszeniem pierwszeństwa przez kierującego autobusem. Co do wypowiedzi Michalbc - prowadzenie pojazdu (autobusu również) z prędkością 10 km/h na al. 1000-lecia i nie tylko może zostać zakwalifikowane jako tamowanie bądź utrudnianie ruchu innym kierującym - także z tą jazdą 10 km/h to też się nie wychylaj. Jeżeli kierowca jest na "plusie" to niech sobie poczeka nawet na zatoce lub w innym przystosowanym do tego miejscu.
-
Wepo: A jest coś takiego jak prędkość minimalna? Nie :) A ukarać za wolną jazdę, nie ukarają. Nigdy się nie spotkałem z sytuacją, gdzie kierowca nie włączy, bądź podczas manewru włączania się do ruchu dopiero włączy kierunkowskaz. Zawsze to czynią przed naciśnięciem pedału gazu :) A po co ma czekać z zatoce, jeżeli może bardziej ekonomicznie (czyt. Przy mniejszym spalaniu) powolutku jechać? Na większości dróg, po której kursuje KM można wyprzedzać pojazdy, więc nie widzę najmniejszego problemu w jeździe 30km/h. A zderzenie osobówki z autobusem jest różnie interpretowane. Jedni uważają, że jeżeli przywaliłeś w autobus - jesteś winny. Drugi zaś że od przodu do połowy autobusu - winien jest kierowca, zaś od środka do końca - kierowca osobówki. A pomyśleć w drugą stronę: gdyby to każdy jechał 30km/h, a autobus 50km/h, to o ile bezpieczniej by było :D
Pozdrro :). -
Michalbc - jest cos takiego jak prędkość minimalna - mówi o tym znak C-14. Oczywiście znak ten nie obowiązuje akurat na al. 1000 lecia ale takowy ogólnie jest. W związku z tamowaniem ruchu - a moim zdaniem poruszanie się prędkością 10 km/h po tej ulicy w godzinach szczytu może zostać właśnie tak zakwalifikowane - jest wykroczeniem z art. 90 K. W.
-
Ale przez żadnego normalnego funkcjonariusza nie będzie ukarany M. K. ;).
-
Co to znaczy "normalnego funkcjonariusza"? Powodzenia Ci życzę.
-
np. rozważnego, nie nadgorliwego, itd. Za takie coś jest pouczenie a nie M. K. Albo ja się nigdy z M. K. W tej sytuacji nie spotkałem ;-).
-
Za nadgorliwego się nie uważam... ale ja z MKK się w podobnej sytuacji spotkałem i dodam, że nie raz. Co do pouczenia to o tym decyduje nikt inny jak f-sz podejmujący interwencję (i tylko on). Pozdrawiam kolegę i oby takich sytuacji jak najmniej.
- 1
- 2