Gdzie najkorzystniej odkładać nasze oszczędności? Bank? Lokata? Fundusze inwestycyjne? Akcje? A może w skarpetę?
Odkładać pieniądze? Gdzie
-
-
Gdzie Ty żyjesz? Jakie oszczędności? Nie starcza od wypłaty do wypłaty, a Ty mówisz o oszczędnościach...
-
Te zdziwiony, to za co ty zyjesz? Wszystko wydajesz rozumiem? Ja mam system z każdej zarobionej złotówki 10% na bok, tylko gdzie to ulokować?
-
Oczywiście odkładać trzeba niezależnie od tego ile się zarabia.Najlepiej w ten sposób:25% na lokacie w banku,25% w złocie lub platynie,25% w funduszach gwarantowanych 25% w akcjachObecnie od marca ponad 50% mam w akcjach i to zarówno na parkiecie giełdy wiedeńskiej gdzie są indeksy dot. Polski czy Europy wschodniej jak i na GPW.
-
nie wiem, czy akcje są teraz tak opłacalne, złote czasy giełdy minęły mniej więcej w tym samym czasie co rozpad koalicji LPR-Samoobrona-PIS.p.s - czy ten podział procentowy nie jest mniej więcej taki sam jak fundusze inwestycyjne o zrównoważonym ryzyku?
-
To zależy, ja, za namową swego Partnera oczywiście :-), założyłam rachunki maklerskie i w marcu zainwestowałam dosyć dużo w giełdę. Dlaczego? Mój Partner wyjaśnił mi, że z tego co się orientuje, znajdujemy się na dnie recesji i warto zainwestować w wybrane a niedowartościowane spółki. Tak też zrobiłam i wierzcie mi, nie żałuję :-). Od marca na wielu spółkach jestem 150% na "+" (na KGHM 300%). Stratę mam na Gino Rossi i jeszcze czymś ale niewielką :-). Co do funduszy o zrównoważonym ryzyku. Niestety pracują tam "profesjonaliści", którzy radzą sobie ze zmiennym szczęściem. Wszystkiemu winna jest sztywna struktura, której nie mogą sobie dowolnie zmieniać oraz brak powiązania ich zarobków z zarobkami klientów. Poza tym lokując wszystko w jednym funduszu ponosi się zbyt duże ryzyko. Wolę mieć pieniądze w różnych źródłach i sama (w większości) nimi zarządzać :-).
-
To fakt, giełda więszkego dna chyba nie osiągnie, aczkolwiek wiele razy tak mówiłem sam i okazywało się,że to jeszcze nie koniec. Wypada mi tylko pogratulować wyczucia do akcji. p.s -to gino rossi to chyba z sentymentu do butów:Dtrza bylo kupić Silvano - ci produkują majtki:D
-
Jakbyś zgadł :-) Gdy powiedziałam mojemu Partnerowi, że kupiłam niewielki pakiet Gina to aż się skrzywił, słowem miał wyczucie. Dlatego zawsze trzeba dywersyfikować źródła oszczędności.
-
cóż - jak nie Gino i buty, to zawsze złoto:D to zawsze, nie dość,że cieszy, to nigdy strat nie przynosi.2009-09-01, 20:35miało być:cóż - jak nie Gino i buty - to złoto- to zawsze,nie dość,że cieszy, to nigdy strat nie przynosi
-
Hmm... w sumie Wig20, DWS, czy LeggMeason zrobiły w 6 miesiecy po prawie 70%, to niezły wynik. Inwestujecie przez jakieś biuro czy samodzielnie?2009-09-01, 20:52Jakis dobry doradca, expander, ovb, czy inne cuda?
-
Złoto, platyna i... diamenty :-))) je kobiety lubią najbardziej. Diamenty. Co w nich takiego jest? To że są cenne to jedno ale jest w nich taka gra świateł, że nie sposób się oprzeć. Atawizm jakiś? ;-))))
-
Sebeq - przecież możesz kupować i sprzedawać akcje on-line:D wystarczy sobie otworzyć stosowny rachunek i możesz w czasie rzeczywistym się upłynnić w razie W.
-
Do SebeQ:Ja inwestuję głównie samodzielnie, jeśli fundusze to gwarantujące 100% ochronę kapitału, nie chcę się denerwować z powodu czyiś błędnych decyzji, swoje mogę przeboleć, choć zdarzają się na szczęście rzadko ;-))).
-
p.s - Róziu - jeden z przyjaciół Elisabeth Taylor powiedział - "pierścionek z diamentem zadowoli ją może na 15 minut". Nie dziwota,że ma tyle świeciedełek.2009-09-01, 20:58http://www.parkiet.com/temat/7.htmltrzeba czytać non-stop:D
-
Eeeee... to ona już była mocno zepsuta. Ja mam dwa piękne pierścionki z brylantami. Jeden platynowy a drugi złoty. Lubię usiąść w łóżku przy nocnej lampce i oglądać grę świateł w ich kryształach. To mnie uspokaja :-).