Biedny, czy bogaty polityk

  • Kogo stać na "pracę" w polityce. Biednych, czy bogatych? Bogaty już jest bogaty i może się zajmować polityką (i oczywiście musi mieć o niej pojęcie) bez patrzenia na ewentualne profity. A biedny nigdy nie będzie dobrym politykiem bo będzie głosił hasła pt. jak ja będę to wszyscy będziecie mieli lepiej tylko jak te hasła zrealizować. A w społeczników już dawno nie wierzę. I w idealizm też. Może myślenie ludzi chcących być politykami, nawet tymi lokalnymi jest dobre, a rzeczywistość okazuje się gorsza.

  • Hasło biednego polityka "Głosujcie na mnie a wszyscy będziecie tacy jak ja " Przyznaje absolutną rację - jednakowoż dziś "politykami " są ci co mają czas.2010-05-14, 16:55Ci ze świecznika załatwiają poparcie tym którzy mają czas i gwarantują absolutne posłuszeństwo.

  • Tak koniku, dlatego premierem powinien zostać Kulczyk, marszałkiem Jakubowska a preziem Krauze. Polityk ma wykonywać swoją robotę i to jest podstawa.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Trzeba pamiętać, że mówimy o warunkach polskich. Wielu "bogatych" do tego bogactwa doszło nieraz idąc na "moralny kompromis". I nierzadko mają różne długi do spłacenia, względem innych "bogatych" oraz znajdują się w sieci powiązań. Dlatego pytanie to nei ma sensu. Polityk ma być pracowity, zaangażowany, kompetentny i skuteczny (ale nie w zdobywaniu, tylko w sprawowaniu władzy). To nie samych polityków trzeba zmieniać "bezposrednio". Trzeba zmieniac myslenie ludzi - wyborcow. Zeby wybierali kierujac sie tymi kryteriami...

  • I o to Cesarzu Barbarosso mi chodzi żeby to był polityk bogaty i bez zobowiązań. Jako bogaty mam możliwość być pracowity itd. I w tym wymiarze pytanie mam sens. Vide - USA. A złodzieje są wszędzie bez względu bogactwo. Napisałem, że nie wierzę w idealizm, ale pomarzyć można.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W krajach o rozwiniętej i utrwalonej demokracji trzeba mieć pieniądze, żeby zdobyć władzę. U nas trzeba mieć władzę, żeby zdobyć pieniądze.

  • Proszę traktować mój temat jako pytanie, a nie stwierdzenie. Załóżmy, że jest to teza którą trzeba udowodnić. Bartek ujął to bardzo krótko i prawie, że prawdziwie. I o to mi chodziło.

  • Pan Bartek jest zdecydowanie najbliższy prawdy. Polityk powinien przede wszystkim mieć doświadczenia z prywatnego sektora gospodarki bo tak po prawdzie wszyscy jesteśmy przedsiębiorcami po pracy gospodarując własnym mieniem. Zrozumienie mechanizmów funkcjonujących w sektorze prywatnym predysponowało by danego kandydata do zajmowania się losami innych. Teoretycy oderwani od rzeczywistości szybko otaczają się klaką następnych teoretyków oraz pewną grupą nieudaczników. Wtedy jeśli nawet ich podwładni są wysoko kwalifikowani, muszą ulec aby ratować miejsce pracy oraz żródło przetrwania. Dlatego też urzędnicy powinni być zawodowi z kwalifikacjami niezależni od zawirowań politycznych. Oraz od widzimisię władzy. Sytuacja gdy w radzie miasta 9 osób podlega szeryfowi jest wręcz kuriozalna. Może ktoś wyjaśnił by jak to się stało.2010-05-15, 16:39Oraz uwolnienie od widzimisię władzy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemysławie, to się stało w drodze głosowania - bezmyślnego.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co znaczy bezmyślnego?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To znaczy, ze Bartek glosowal bezmyslnie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja zawsze dobrze wiem na kogo głosuję natomiast to raczej tacy jak "~-" głosują tak jak im ktoś podszepnie albo każe, a potem wstydzą sie przyznać że tak głosowali.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wstydzą się swego imienia. Bez imienia i bez swego zdania.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jakie piekne imie "Nauczycielka", ale bez klasy.