Co sądzicie o kierowcach autobusów mzk?
Kierowcy mzk
-
-
Są.
-
Ostatnio wychodzę z autobusów lekko oszołomiony,..niektórzy jeżdzą jak wariaci !
-
O czymś takim jak przepisy ruchu to oni raczej nie wiedzą. Większość z nich jest jeszcze myślami w minionej epoce.
-
Mój tato pracuje w MZK jest kierowcą autobusu.
-
I tym sposobem padł etos kierowcy autobusu. A jeszcze nie tak dawno... Gdy o świcie pędzę wichrem przez ulice, Jak przyjaciel dobry, miasto wita mnie, I naprawdę tyle szczęścia wszystkim życzę, Ile daje Bolesławiec w każdy dzień. Proszę wsiadać, nikt nie spóźni się do pracy, Pojedziemy szybko, choć wokoło las... Las rusztowań wokół nas, to właśnie znaczy, Że nie stoi tutaj w miejscu czas. Ref: Autobus czerwony, przez ulice Bolesławca mknie. Mija nowe, jasne domy, i ogrodów chłodny cień. Czasem dziewczę spojrzenie rzuci ku nam, jak płomienny kwiat...
-
Jeden z kierowców jest troszke dziwny- nie uważacie? Taki nowoczesny, trendy...
-
To prawda, kierowcy autobusów MZK nie wiedzą, co to przepisy ruchu drogowego. SYNU, przekaż ojcu, że jak włanca się do ruchu, to niech używa kierunkowskazu... Drugi taki temat proponujw o taksówkarzach założyć.
-
Niektórzy kierowcy autobusów MZK mają chyba jakiś zakaz używania kierunkowskazów, to u nich jakaś plaga! Już się nawet zastanawiam, czy kierunkowskazy w autobusach parzą, kopią prądem, czy też może podczas ich włączenia psikają kwasem? Czy tak jest trudno kierowcom MZK sygnalizować swoje manewry?