Panie Cezariuszu, widzę że Pan to tak chce gadać, aby gadać. Nic kreatywnego z Pana wypowiedzi, ale dobrze żeby zaistnieć w mediach. Pan jest radnym, więc niech bardziej klarowniej mi to wyjaśni, dlaczego zaproszenia przygotowywane są tak późno. Czy to zależne jest uchwały radnych, czy od Prezydenta, czy od Naczelnika Wydziału Promocji? W końcu to Pan powinien się w tym orientować, bo jakąś dietkę Pan bierze. Ja jestem w profesji, która z samorządem nie ma nic wspólnego i nie wiem.
Chojnacka straciła stanowisko
Dyskusja dla wiadomości: Chojnacka straciła stanowisko.
-
-
Pan Cezariusz Rudyk nazwał rzeczy po imieniu. Nieumiejętność oddzielenia osoby od sprawy jest jednym z problemów obrońców prezydenta (i możliwe samego prezydenta). Przez osiem lat prezydent wdrukował w mieszkańców komunikat: "Miasto to ja". I taki styl rządzenia miastem uprawiał. Tylko, że ten kij ma dwa końce. Miało być tak, że cokolwiek byłoby chwalone w mieście, miało być pochwałą prezydenta. Konsekwencją tego postępowania jest odwrotność: cokolwiek zgani się w mieście, zostanie odebrane jako atak na prezydenta. Jak człowiek identyfikuje się z każdym chodnikiem i każdym koncertem podczas świąt miejskich, to ma potem stres. A wszytko prowadzi do absurdu. Przykład: Cieszy mnie rewitalizacja plant (chwalę prezydenta). Pytam, czy samo upiększanie miasta wystarczy, by ściągnąć turystów, a z nimi pieniądze, które zostawiliby w mieście? (krytykuję, to znaczy nie lubię prezydenta). Dlatego zadaję kolejne pytanie: Czy nie należy zmodernizować i unowocześnić Wydział Rozwoju i Promocji Miasta? Piękne planty są niezbędną infrastrukturą, ale potrzeba wizji, jak na te odnowione planty ściągnąć turystę, jak je efektywnie wykorzystać. (nienawidzę prezydenta).
-
Co innego inwestycje na ktore miasto ma kase z UE a co innego wydzial rozwoju i promocji! Najwazniejsze pytania to: Czy cos sie zmieni? Czy jest w miescie osoba ktora mogla zajac sie promocja miasta w sposob profesjonalny, nie jak urzedas tylko manadzer? A co do prezydenta to duzo osob na niego narzeka a ja mam kolejne pytanie " jak nie on to kto? " tylko nie wyskakujcie z nowakiem bo to jest zenujace...
-
Wszystko co dobre, to prezydent. Wszystko co złe, to nie on. Tak może jest w świecie marzeń prezydenta, ale nie w rzeczywistości. Prezydent ma i sukcesy, i porażki. Był przyzwyczajony do nieustannego chwalenia (Azart-Sat i Express), więc mocno przeżywa, gdy pojawia się krytyka (Istotne). A powinien zdawać sobie sprawę, że i chwalenie i krytyka są tak samo uprawnione.Pani Chojnacka i jej pomysły na rozwój i promocję przez wiele lat odpowiadały prezydentowi. Gdyby nie ta oczywista wpadka z plakatami, to nic by się nie zmieniło. Zresztą co tu dużo mówić... Gdyby prezydent miał wyobraźnię, to już dawno Wydział Rozwoju i Promocji byłby inny. Jest jak jest i wiele się nie zmieni. Co najwyżej nazwisko naczelnika.
-
Jakieś debilne, powtarzające się co jakiś czas tęsknoty za turystami, turystyką itd. Bolesławiec Krakowem nigdy nie będzie, milionów turystów tutaj się nie zobaczy. Za nasze pieniądze planty wykonywane są dla nas mieszkańców. By żyło się lepiej.
-
Hahaha tak mało ważna osóbka a takie poruszenie, w ogóle nie mam pojęcia jak ta Pani wyglądała i PO CO TO WSZYSTKO :-P.
-
Dużo szumu i zamieszania ale pamiętajmy że dyrektor mosir-u miał zarzuty prokuratorskie o naruszenie ustawy o związkach zawodowych. I co, i nic. Dyrektor mosir dalej dyrektoruje! Normalni ludzie za byle pierdołe tracą pracę, a dyrektor mosir ma jakiegoś anioła stróża który broni go przed usunięciem ze stanowiska. Czy sekretarz miasta jako urzędnik państwowy powinien powiadomić prokuraturę o powzięciu informacji o popełnieniu przestępstwa?
-
Roman wyrzucił Chojnacką a winien jest oczywiście Rudyk i Nowak - Mim. No po prostu genialne. Gratuluję przenikliwości temu co to napisał.2010-07-31, 21:55Kolego rys z twoją znajomością samorządu trzeba cię zrobić od razu przewodniczącym rady miasta. A poważnie to nie masz elementarnej wiedzy na temat co może radny. Milcz i wstydu oszczędź.
-
No to może radny Rudyk coś nam wyjaśni. Niech się chociaż postara o wyjaśnienie sprawy do końca. To znaczy: postępowanie jest jak sądzę poza ustawą ( do 14tys. Euro). Gminy na takie postępowania tworzą własne regulaminy. Za postępowania odpowiada kierownik jednostki. To panie Rudyk pokaż Pan na stronie regulamin i podpis zatwierdzającego postępowanie a sprawa się wyjaśni. Co do Góry - pozdrawiam ale dzięki za stanowisko. Dodam, że sprawdzić dokumentację w każdym wydziale może właściwie każdy obywatel nie tylko radny, wymaga to tylko czasu. U nas jest zresztą ciekawy zapis, że okazać dokumenty można tylko za zgodą romusia. Nie wszędzie tak jest. Pozdrawiam.
-
Czy przyznanie finansów na prywatną oprawę ślubu (ślub glinoludów) przez BOK było zgodne z prawem. Przecież każdy mieszkaniec może wystąpić z wnioskiem o dofinansowanie przez UM oprawy prywatnego ślubu i nazwać go "ślub miłoludów" lub "ślub kwiatoludów".
-
Nie wiadomo, czy ten ślub jest w ogóle ważny ( żeby nie było tak, jak z demoludami )! ;-).
-
Tak, też mam piwnicę, nawet dwie. Napiszę wniosek i zobaczymy :).
-
Sekretarz miasta napisał na stronie UM, że panią Elżbietę spotka kara służbowa! Panie sekretarzu miasta proponuję ukarać panią Elżbietę po przez SMS -a, tak jak pan ukarał radnego nowaka smsem o odpowiedniej treści! Wysłanym z telefonu służbowego oczywiście, a co podatnicy zapłacą.