Komuno wruć

  • Kacha. Akceptacja dla systemu była jakąś formą oporu (wy swoje, a my swoje wiemy). Ilu ludzi w B-cu przyznaje się do tego, że jak nie można było wyjeżdżać za granicę to w latach 70-tych zbudowali domy. Z handlu w Jugosławii i pracy u szwabów. A te złoto przywożone od ruskich. Był tzw. obóz państw socjalistycznych, a najweselszym barakiem był polski. Na paszport trzeba było czekać i można było go nie dostać czego sam doświadczyłem. A dziś: Przemysław1954 pisze, ze ludzie są zmuszeni do wyjazdów za granicę żeby utrzymać rodzinę. A co, 100 temu nie było wyjazdów na zarobek? Nie komuna, nie solidarność wygoniła ludzi za granicę. Zawsze ludzie emigrowali bo tam niby było lepiej (kiedyś w przeliczniku dolarowym). A rozpieporzone rodziny z tego powodu to osobny temat.

  • Agnieszko, odpoczywam, ale po całym dniu siedzenia w papierach, książkach, kłapania dziobem powinnam raczej pobiegać czy coś w tym rodzaju, więc za moment znikam.Co do Zgorzelca, to owszem, tam było NRD. Kolejny demolud z problemami! A skala narkomanii w Zgorzelcu była niewyobrażalna. Społecznie - zrujnowane miasto. Poza tym pomyśl o alkoholizmie, to był nasz problem - i też prawie się o nim nie mówiło. Degradacja naszego społeczeństwa zaczęła się oczywiście o wiele wcześniej, ale komuna załatwiła nas w tym obszarze całkowicie. Etos pracy także niemal zupełnie wówczas upadł. Opowieść mojego kolegi - w PGR-ze pracował facet prawie non stop na bańce. Wtedy wchodził sobie pod traktor i przywiązywał ręce do podwozia, że niby pracuje. Wszyscy o tym wiedzieli, a nikt go nie zwolnił.Co do sera żółtego - owszem, był tańszy, ale był też uważany za jedzenie gorszego gatunku. Taki pasztet czy kaszanka. Ludzie go kupowali nie tyle z sympatii dla sera żółtego, ale z braku czegokolwiek innego.Buźki, Agnieszko. Pozdrawiam wszystkich!Ps Agnieszko, nie tylko ZSRR z nas doiło. Za pożyczki Gierek, fan przemysłu ciężkiego, stawiał nierentowne huty, które teraz nikomu nie są potrzebne. A potem Ty, moi rodzice i nawet ja - musieliśmy do tych hut dokładać. Tak samo jak do nierentownego rolnictwa, kopalni itd. ZSRR jest winowajcą! Ale nasza niegospodarność też. I nie szukajmy winnych poza granicami naszego kraju. Nikt nam nie pomoże. Poprawmy to, co od nas zależy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Konik polny ma rację, handlowaliśmy Polska-Jugosławia bo tam rodzinka i wcale nie było zle, a nawet super. A teraz co, ciotki z dawnej Jugosławii przysyłają mi paczki, a u nich przecież wojna była niedawno... Polska taka bogata... Co tu dużo mówić, po II wojnie ZSRR i USA podzielili się ludzmi i państwami jak stadem kurczaków we wsi, w kurniku. Tu nie chodzi o komunę, ale o okradanie państw jako niewolników. Teraz jesteśmy niewolnikiem USA.

  • Koniku polny, czy Ty myślisz, że ja o tym nie wiem? Powiem ci jednak, moi rodzice też trochę wyjeżdżali za granicę, ale nie postawili sobie żadnego domu. Wyjeżdżali, żeby związać koniec z końcem. Jestem z biednej rodziny pracowitych ludzi, którzy uczciwą pracą (również na saksach) niczego specjalnego nie osiągnęli w poprzednim systemie. I tyle! A moja mama, kiedy starała się o paszport, dowiedziała się, że jest pasożytem. I takich biednych rodzin znam więcej niż tych co się dorobiły cudów.Poza tym wiem oczywiście, że bieda jest podstawowym powodem, dla któreg ludzie wyjeżdżają. Ale problem eurosierot w Rumunii to między innymi problem represyjnego systemu, w którym każda kobieta musiała urodzić sześcioro dzieci (bez środków do życia). Nie dziwi mnie więc to, że w takim społeczeństwie ludzie nie czują się związani z własnymi dziećmi i je zostawiają w domach dziecka. Przed 100 lata, kiedy nasi wyjeżdżali do USA, Brazylii czy Bośni, częściej jednak wyjeżdżały całe rodziny. I to jest jakaś różnica jakościowa! a to, co się dzieje teraz to między innymi spadek po komunie, która nie umiała zadbać o rodzinę czy ogólnie - o normalne stosunki międzyludzkie, w których byłoby trochę zaufania i empatii.W zeszłym roku na grillu z dużą grupą Niemców i Polaków staliśmy się pośmiewiskiem młodych Niemców (my też młodzi), bo rzucaliśmy się do jedzenia bez kolejki - kto pierwszy ten lepszy, a nie - kto jeszcze nie jadł, to jego kolej. I nagle olśnienie - ciągle słyszę, że my, nieskażone pokolenie, będziemy już inni. Ale nie, nie jesteśmy inni, bo to skażenie jest niestety nieco bardziej trwałe. Komuno, nie śmiej wracać!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kasia masz rację mówiąc - poprawmy to, co od nas zależy. Z tym się zgadzam. Przeszłość niech będzie lekcją, by nie dać się wydoić cwaniakom i bandytom. Ja też muszę kończyć rozmowę, papiery leżą i czekają. Mam projekt dachu ewentualnego odbiorcy materiału do budowy i muszę mu wyliczyć ile musiałby zapłacić. Tak mi się nie chce :(
    Kasia trzymaj się! Pozdrawiam rozmówców, pogadać nie szkodzi a nawet pomaga (odstresowuje)!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie ma takiej możliwości aby z pracy niezbyt wydajnej, / bo wiadomo, że jeśli masz zagwarantowane prawo do pracy, to jej zbytnio nie cenisz/ mogło wystarczyć na wszystkie przywileje socjalne. Każdy przyzna, że założenia komunizmu były szczytne, ale okazuje się, że człowiek jest tylko człowiekiem i mając w rękach odpowiednie narzędzia /władza/ szybko to wypaczy. Zupełnie inaczej ceni się rzeczy prywatne niż wspólne - pamiętacie wieczne remenenty i przyjęcia towarów w sklepach? Od czasu prywatyzacji jakoś to się skończyło.

  • Racja, droga Michalino.Powiem tylko, że w administracji wciąż jak było. Nie wszędzie na szczęście, ale w wielu urzędach wciąż po wejściu okazuje się, że prawa logiki przestają tam działać, a praca traktowana jest jako przykry dodatek do uposażenia. Od kilku tygodni próbuję zlokalizować zaginione gdzieś w morzu administracji uniwersyteckiej dokumenty. Zaznaczę, że zebranie pliku dokumentów zajęło wiele dni i otrzymałam wiele pieczątek i podpisów różnych ważnych person. Nikt nic nie widział, nikt nic nie wie. Chyba dam ogłoszenie ze zdjęciem ich kopii i z informacją o nagrodzie dla uczciwego znalazcy:)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dobranoc Kacha! Mądra z ciebie dziewczyna - tak trzymaj. Powodzenia z dokumentami.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kacha dobrze mówi! Zuch dziewczyna!