A jakież to serbskie korzenie ma Roman? Mogłbyś nas oświecić,"Eugenuszu"?
Zasadność prowadzenia resturacji przez BOK-MCC
-
-
Genek sam jest z naszych :) Jego tata i mój z jednej wsi, a nasze mamy też. Ale ja miałam jedną prababcię z Galicji, a Genek nie. Hi, hi, hi ;).
-
Za teksty, które piszesz - sam Twój idol powinien zgłosić zawiadomienie o przestępstwie! I ZUS też!
-
AB wydaje się, że jest bardzo dowcipna. I cały czas ta rodzina, a Genek też pewnie miał taką prababcię bo tam wyjechali ludzie z Galicji.
-
Pegaz ok.
-
To miasto i tak jest patologiczne więc nic mnie już nie dziwi ps: A bok-mcc będzie miało pieniążka na płacenie haraczy hahaha patologia <na pewno wrzucą to w koszta>.
-
Pani Blecić to biedna, zakompleksiona istota próbująca się dowartościować poprzez wprowadzenie do publicznej świadomości siebie i swoich serbskich przodków. Już kiedyś wcześniej pisałem, że w przeciwieństwie do rodziny Pani Blecić, Polacy przebywający na emigracji w Bośni nie byli żadnymi Serbami, Chorwatami, itd. Również przypadki małżeństw pomiędzy Polakami a w/w nacjami były bardzo rzadkie - tym bardziej jeśli chodzi o małżeństwa z Serbami, ponieważ Polacy byli katolikami a Serbowie to prawosławni. Nie chcę deprecjonować wartości ludzi, którzy zawierali te mieszane małżeństwa lecz Pani Blecić forsuje tezę, że taki małżeństwa były normą a to jest niezgodne z prawdą. Obie strony, tzn. polscy emigranci i tubylcy z powodu różnic kulturowych i wyznaniowych niezbyt chętnie do tego dążyli.
-
Ja zakompleksiona? Ha, ha, ha! Zakompleksiona to ja mogę być wobec ojca Rydzyka i ruskiej mafii, bo im nigdy nie dorównam ;)
Ubaw po pachy ;). -
Było by bardzo zasadne aby BOK-MCC prowadziło państwową stację paliw. Mieszkańcy byli by wniebowzięci. Paliwo bez akcyzy, bez marży, bez zysku najlepsze z możliwych. Nie skażone chytrymi łapami prywaciarzy.
-
Fiu fiu 60% popiera państwową firmę. Jak więc się stało że wszystko państwowe upadło jak domek z kart? Może niektórzy opowiadają w chacie dzieciakom jak to dobrze było kiedyś " Czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy" A na taką robotę zawsze będą chętni. Poleżą poleżą potem sobie wystrajkują podwyżkę a potem to już tylko następne rocznice.
-
Moi starsi mi mówili że kiedyś państwowe restauracje to była porażka. Tylko w kasynach wojskowych i policyjnych było super. Ale za to kucharki po pracy to nosiły takie ciężkie torby że ręce im wyciągało po kostki. Może w państwowej restauracji będzie świetne żarcie i do tego bardzo tanie? Obiady dotowane z unii powinny być po 2 zeta.2010-08-29, 16:57Byle tylko hołota z miasta nie przylazła ze słomom w kaloszach.