Jak oceniacie mieszkańców byłej Jugosławii?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak bys umial czytac ze zrozumieniem(ale jak juz mowilam ze brak ci szarych komorek)to bys wyczytal ze u mojej mamusi moczyl jeden bosniak i moczy dalej :) rozszerza populacje zeby bylo nas wiecej niz was. Twojej mamusi to nawet mongol chyba ruszyc niechcial(nawet kijem), bo z mongola lub rumuna wyszedlbys madrzejszy, a tu prosze sama patologia. Pozdrawiam. Polka ze szkopolandii mieszkajaca z turkiem ktory regularnie moczy w niej kija, bo polakowi by za nic w swiecie nie dala :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Skończmy już ta polemikę bo do niczego nie prowadzi :) u mojej moczył (już nie bo umarł) też Bośniak i pewnie tak byłoby do tej pory :) ale co do twojej wypowiedzi to podejrzewam, że turas stoi za twoimi plecami z bacikiem i mówi co masz pisać. :) bo jakoś to składu ani ładu nie ma. ;) pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No tu ci przyznam racje-skonczmy to. A turas nie stoi, bo jest w pracy i zarabia na mnie kochaniutki, nie tak jak w polsce baba do roboty a chlop browar i necik, a po drugie jakby stal to zawiele by nie zdzialal, bo po polsku nie czyta. Zreszta ja do wyrazenia mojego zdania pomocy nie potrzebuje. Pozdrowienia dla mamusi i zapal znicz tatusiowi odemnie.

  • Ale jaja :) Okazuje się, że wszyscy, prawdziwi Polacy, mieli tatusia Bośniaka, a ciekawe ile polskiej krwi miały/mają ich mamusie? Ale nie martwcie się, ja grałam Polkę czystej krwi prawie 40 lat :) Zamiast mówić, że mam jedną prababcię z Galicji (Polkę), mówiłam o jednej prababci z Jugosławii :) Taki malutki przekręcik :) Teraz już się nie wstydzę i nie gram kogoś kim nie jestem. I nie jestem wyjątkiem, lecz coś mi się zdaje, że wyjątek stanowią w Bolesławcu i okolicach prawdziwi Polacy :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ty Agnieszka jak coś palniesz! Od dawien dawna wiadomo, że bolesławiec był miejscem gdzie reemigranci z byłej Jugosławii się osiedlali zresztą nie tylko oni byli też ze wschodu. Więc ameryki nie odkryłaś i nie odkrywasz :) I nigdy nie wstydziłem się swojego pochodzenia, jak większość bolesławian zresztą ( bynajmniej ci których znam ) pozdr.

  • No i nie mylę się :) Wladekkuntakinte jesteś słodki - pa, pa, pa, całuski sto dwa :).

  • Osobiście nie znam zbyt wielu reemigrantów z terenów byłej Jugosławii., ale gdybym zdanie o nich miał sobie wyrobić na podstawie wypowiedzi pani Blecić - to starałbym się trzymać od nich z daleka. Swoją działalnością forumową robi pani bardzo złą robotę swoim rodakom i chyba nadeszła pora by ktoś to pani uzmysłowił.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Boże Ty czytasz a nie grzmisz. Jaka jugolska krew, jaki jugolski charakter, O czym taki Bolek i inni się "wypowiadają". Przecież to jest jeden jad. Wbijcie sobie do głowy, że Polacy, którzy wrócili z b. Jugosławii w liczbie około 16 tysięcy. To są Polacy z krwi i kości, których przodkowie około roku 1900 wyjechali do Bośni z terenów dzisiejszej Galicji Wschodniej oraz rzeszowszczyzny. Ich pobyt tam trwał około 40-45 lat. Czyżby w tym czasie zostali " zarażeni" jakąś mityczną jugolską krwią. Znam takie przypadki, że po wojnie jedna część rodziny przyjeżdżała do Bolesławca lub okolic z obecnej Ukrainy, a druga odnoga tejżeż wracała z Bośni. Niezależnie od tego trzeba mieć wyjątkowo rasistowskie, żeby nie powiedzieć faszystowskie poglądy ażeby inne narody a priori skazywać do kategorii podludzi, a tak to robi Bolek. Ludzie niezależnie od narodowości dzielą się na mądrych i głupich i takich Bolków muszę niestety zaliczyć do tej drugiej kategorii. Trzeba być wyjątkowo odpornym na wiedzę i mieć pogardę dla innych ludzi ażeby ich tak poniżać ze względu na miejsce skąd przybyli. A według mnie to są Polacy lepsi od Ciebie Bolku bo na obczyźnie potrafili zachować polskość czego dowodem był powrót do Polski ponad 95% osób tam mieszkających. Ciekawe jak Ty byś się czuł gdybyś wrócił do wymarzonej i wymodlonej Ojczyzny (tak wymodlonej choć sam jestem ateistą) a tu omówiono by Ci prawa bycia Polakiem nie na podstawie jakiś dowodów a zwykłej ludzkiej nienawiści. Czy może być coś bardziej niskiego i podłego?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Oj Pako, Pako - ta zachowana "polskość" to tańce kolo w kierpcach, peczenica, rakija i tony papryki, o których to znamionach polskości nikt dotąd nie miał bladego pojęcia, dopóki ci "reemigranci" ich tu nie przywlekli ze swoimi tobołami.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jednego nie rozumiem, festiwal kultury bałkańskiej jest wspomnieniem dla starszych ludzi którzy swoje dzieciństwo i młodość spędzili w Bośni (przyjechało ich stamtąd nie mało - bo aż 1500 osób). Tak jak niektórzy miło wspominają czasy komunizmu, tak również reemigranci z Bośni miło wspominają swoją młodość. Nie patrzmy na nich jako jugole, tylko jako Polacy, których na kilkadziesiąt lat zawierucha historii za chlebem przeniosła do Bośni w ramach granic Galicji. A że stamtąd przywieźli do Polski nowy język, kulturę, zwyczaje, dania - traktujmy je jako atrakcje a nie zagrożenie. Osobiście przedwczoraj wróciłem z Bośni, gdzie odbyłem pierwszą podróż w 100 rocznicę osiedlenia się moich pradziadków na tym terenie. Zajadałem się pitą pod różnymi postaciami, popijałem rakiję, słuchałem wielu opowieści o życiu dawnym i obecnym. I co mam o sobie powiedzieć: dziadek mając dwa lata wyemigrował z rodziną do Bośni z okolic Lwowa. Natomiast mój ojciec urodził się w Bośni i mając niespełna 4 lata przeniósł się z rodziną do Polski w okolice Bolesławca. Rodzina matki przebyła podobna drogę ale mama urodziła się już w Polsce. Kim jestem Jugolem, Bośniakiem czy Polakiem ;-) Odpowiedź jest jedna – Polakiem. Polakami była też przez cały czas moja rodzina - pod zaborami, na emigracji w Bośni i później na odzyskanych terenach polskich. Kim są mieszkańcy okolic Bolesławca – polskimi przesiedleńcami przybywającymi z różnych kierunków, mających za sobą różne historie ale jeden cel, osiedlenia się w Polsce i rozpoczęcie normalnego życia. Rdzennego polskiego mieszkańca Bolesławca raczej nie spotkamy. Lubię kuchnię bałkańską, lubię podróżować do Chorwacji i Bośni, chętnie choć rzadko słucham bałkańskiej muzyki, z ciekawością oglądam występy bałkańskich zespołów i współczesne kino bośniackie, o rakii już nie wspomnę. Nie zdajecie sobie sprawy z jaką zazdrością spoglądają na Polskę Ci Polacy co pozostali w Bośni i Hercegowinie. Od strony mojego ojca do Polski wrócił tylko dziadek z siostrą, większość rodzeństwa pozostała w Bośni, gdzie ich życie potoczyło się bardzo różnie, często tragicznie. Historie Polski znają lepiej od nas, zazdroszczą nam rozwoju naszej gospodarki, śledzą aktualne wydarzenia w Polsce, a nasi prezydenci zarówno już nie żyjący jak i obecny to dla nich wzory cnót i uczciwości. Tak wiec cieszmy się tym co mamy i szanujmy to.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeżeli przyjechało ich tylko 1500 to czemu mają taki wpływ na pozostałych? Czemu zdominowali większość mieszkańców przybyłych z innych stron? Nie oszukujmy się, większość obecnych żyjących jugoli wyjechała w wieku niemowlęcym lub jako przedszkolaki i dużo nie pamiętają z tamtych czasów, no może podróż pociągiem. Bośnię znają tyle co usłyszeli od rodziców więc nazywanie ich repatriantami jest nie ne miejscu. Są to dzieci repatriantów. To co widzą na święcie ceramiki i to co jedzą, to tylko taka atrakcja. Myślę że gdyby tego nie było nie płakali by za tym. Ale są tu osoby które chcą nam wmówić że ta kultura jest nam potrzebna chociaż nie wiem po co. Ta kultura i imprezy spełniała swoje zadanie kilkadziesiąt lub jeszcze kilkanaście lat temu. Teraz to komercha i wmawianie ludziom pamięci o czymś czego nie widzieli. Jak dziwić się starym Niemcom że wspominają dawne ziemie w dzisiejszej Polsce? W tym przypadku już Polacy nie są tak wyrozumiali :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jaka dominacja, jaki wpływ na pozostałych. Wyjechali jako przedszkolaki, ale już tu w Polsce mówili początkowo w języku serbsko-chorwackim, dalej prowadzili kuchnię z wpływem bałkańskim, na weselach tańczyli przy kawałkach jugosłowiańskich, na święta śpiewali kolędy w języku serbsko-chorwackim. Wyrastali słuchając opowieści o młodości swoich rodziców w Bośni. Utrzymywali i utrzymują kontakt z rodziną pozostałą w Bośni. I co w tym złego, szczególnie teraz kiedy żyjemy w wielkiej Europie. My Polacy to potrafimy sobie stwarzać sztuczne problemy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może i śpiewali im rodzice piosenki i gotowali pitę ale faktem jest że Jugosławii nie pamiętają za dobrze. Także kultura Jugosłowiańska przechodzi do lamusa jak kultura Lwowiaków we Wrocławiu. Jeszcze 10 -15 lat i umrze śmiercią naturalną. A że na festynach się bawią... Ja disco polo nie słucham ale jak się napiję to też się przy tym bawię :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tyle madrych tekstow a przepisu na dobre ciasto na pite zdynia nikt nie zna. Bardzo prosze bo dynie mi obrodzily.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Boże, jak wy wszyscy pieprzycie! Nie macie większych problemów? Może byście zaczęli zajmować się tym, co naprawdę istotne - mamy w kraju wielka dziurę budżetową (a jeszcze niedawno nasz ukochany premier twierdził, że jesteśmy wyspa szczęśliwości). Trzeba myśleć jak wyleźć z tego g. Na finansowego a wy tu chrzanicie stwarzając wydumany problem - przecież on tak naprawdę nie istnieje!