Troche jest mi go żal, ale sam sobie zasłużył na odsiadkę. A wymiar sprawiedliwości po raz kolejny się skompromitował nie prowadząc odpowiedniej księgowości co do wpłat za wpis do ksiąg wieczystych. Porażka.
Notariusz jest podejrzany o kradzież 900 tys. złotych
Dyskusja dla wiadomości: Notariusz jest podejrzany o kradzież 900 tys. złotych.
-
-
To jest jakaś pieprzona afera. Grzegorz nie jest durniem. Narkotyków nie bierze, alkoholu nie pije, więc jakim sposobem mogłby popełnić taki błąd?! Uważam, że na jego drodze stanał ktoś wyjątkowo pazerny i mściwy. Wśrod prawników nie spotkałem się jeszcze, poza Nim, z tak życzliwym i pomocnym człowiekiem. Mam nadzieję, że sprawa zostanie załatwiona korzystnie dla Grzegorza. Przesyłam wyrazy sympatii.
-
Zarabiam 1 200 zł brutto. Ten milion jego (netto) to 83 lata mojej pracy brutto. Tyle powinien siedzieć.
-
Arturze, im dłużej tym lepiej! W końcu to na koszt podatnika.
-
I okazuje się, że szanowny notariusz wszystko już dawno przepisał na swoją rodzinę. Sam jest biedny jak mysz kościelna, lepszy cwaniak.
-
Ja tam znam tego pana bardzo dobrze, i powiem jedno: jest zajebisty.
-
Ale jaja. W zeszłym tygodniu byłem u niego, bo kupuję dom i chciałem się dowiedzieć o różne formalności, m.in. koszty. Ten pan przyjął mnie bardzo serdecznie, dał nawet rabat 200 zł i umówiliśmy się za tydzień na podpisanie umowy notarialnej. Całe szczęście, że go dorwali, bo pewnie byłbym kolejnym nabitym w butelkę. Przerażające jest to, jak wszechobecne są przekręty, że człowiek gdzie by nie poszedł, to nie może być pewnien, że wszystko będzie OK. Ja mam 5 500 zł brutto - czyli moich 13,5 roku powinien siedzieć.
-
Dziwi bardzo opinia Tolo. Czyżby ktoś notariuszowi kazał przepisać majątek na rodzinę i ukraść 900 tysięcy? Działał przez 5 lat, to nie przypadek, lecz perfidne działanie. Za to zapłaci Skarb Państwa, czyli my. Także i ci, którzy piszą pochlebne opinie. Na marginesie zauważam, że ten zawód jest zawodem publicznego zaufania i nie należy całej winy zwalać na organy kontrolne. Notariusze zarabiają najlepsze pieniądze wśród prawnikow. Jak widać łapczywość ludzka nie zna granic.
-
Grzegorzu, znam notariusza osobiście. Nie jestem z nim w bliskim kontakcie, ale jestem pewien, że został uwikłany w całą tę sprawę. Nie wierzę, że zrobił coć, czego nie robi szerokie grono prawników. Być może wszedł w drogę komuś z większym "przebiciem". Hierarhia w społeczeństwie istniała i dalej będzie istnieć, a palenie czarownic na stosie z reguły miało na celu wyeliminowanie tzw. niebezpiecznych elementów. Niebezpiecznych, nie dla społeczeństwa, ale dla nomenklatury. Innymi słowy mówiąc - ukaranie Grzegorza nie zmieni nic kompletnie w zgniłym światku układów. Poprawi jedynie sytuację kogoś, kto chce przejąć klientelę.
-
Wreszcie go złapali, tylko czy na długo. Taki gość z każdych tarapatów wyjdzie czysto i będzie sie cieszył jak to udało mu się kolejny raz. A nasze władze nic na to, będą się czepiać ludzi którzy naprawdę popełnili pomyłkę np. na 500 zł. Bo tak już jest w naszym kraju. Ten co kradnie dużą kasę wychodzi czysty jak łza, a ten co pomylił sie na grosze pójdzie siedzieć. Niech żyje polskie prawo!
- 1
- 2