~G, ~mauritia, POLiTHEKON...Głupio tak wzorować się na małych dzieciach, które irytując się trafnością uwagi kolegi z piaskownicy, rekompesują sobie "porażkę" chociaż plując na "przeciwnika"! Dorosły albo polemizuje z wypowiedzią albo nie zabiera głosu.A przy okazji POLiTHEKON czy to nie jakaś obsesja z tymi gazetami, burmistrzami ? Czy może miałeś sen o tym, że pisałem do gazety?
Dzień dobrych kobiet
Dyskusja dla wiadomości: Dzień dobrych kobiet.
-
-
Stefan9, nie powiesz mi chyba, że można polemizować z idiotyzmami?
-
Mauritiaja też miałam okazję poznać autorkę artykułu.Ach,nie chcę być zgryźliwaale ten felieton to dla mnie bełkot.Nie twierdzę,ze ta pani nie ma nic ciekawego do powiedzenie ale w tej kwestii to chyba nie.Z poważaniemAnna
-
~mauritia!Problem w tym, że idiotyzm zwany tu dla niepoznaki feminizmem jest dość szeroko uznawanym dogmatem w kręgach tzw. półinteligentów. Więc trzeba z nim polemizować!Ja tylko dowodzę, że walka o wszelkiego rodzaju wyrównywanie jest właśnie idiotyzmem. Podkreślę - z wszelkim "wyrównywaniem" na siłę! W państwie robotników i chłopów jakim był PRL obowiązywały na studiach preferencje "za pochodzenie", a jednak odsetek dzieci robotników i chłopów studiujących był niższy niż przed wojną (co wstydliwie skrywano!). W czasach "strasznej dyskryminacji" kobiet Anglię wprowadziły na nowoczesne tory mocarstwowe królowe Elżbieta I i Wiktoria (a niedawno Margaret Tacher), a Rosję Katarzyna II. Na Skandynawii też znaczące piętno odcisnęły władczynie. Jest bardzo prawdopodobne, że pierwszą kobietą - prezydentem USA zostanie murzynka...Im równouprawnienie jakoś nie było potrzebne!A przy okazji - obrzucanie błotem autora zamiast polemiki z jego zdaniem jest - nazywając rzecz po imieniu - pospolitym chamstwem. Zazwyczaj imają się tego sfrustrowani prostacy, nie potrafiący znaleźć kontargumentów rzeczowych.
-
I jeszcze do ~GMylisz kobiety z feministkami... Kobiety w zdecydowanej większości są mądre i normalne (więc nie da się "bronić przed ich głupotą"). Właśnie kobiet bronię przed feministkami!
-
Coś dla Stefka9 od Matki Bolka z "Zadry"."Celem życia mężczyzny-Polaka jest wspieranie w rozwoju swej małżonki, ofiarowanie jej potomstwa na życzenie i ofiarna, wytężona praca na jej rzecz. Kto z nich nie realizuje tego w swym życiu, ten popełnia ciężkie przestępstwo przeciw życiu, miłości, prawdzie i kosmosowi."
-
Słabo mi się robi jak to czytamAnna
-
Grażyno!Potwierdzasz tylko nieumiejętność samodzielnego racjonalnego myślenia i argumentowania...Odpowiedz - dalej jesteś za wyrównywaniem na siłę (ze szczególnym uwzględnianiem prawdy i kosmosu ;-) ) ?Bo jestem gotów podawać kolejne przykłady ewidentnej nierówności ;-)
-
Ależ tu powiedzcie: Ile jest facetów pod pantoflem, a ile zacharowanych kobiet, których mężowie nie potrafią docenić. Czy potraficie powiedzieć, czego jest więcej? Ani ta sytuacja, ani ta nie jest komfortowa dla żadnej strony. Dlaczego więc mówicie tak bardzo o nierówności? Małżeństwo powinno być równe i żyć w zgodzie. A z tego robi się jedna wielka wojana feministyczna. Proszę. ;> dość.
-
Ten cały "felieton" to stek bzdur , truizmów ,potok nic nieznaczących słów i do niczego się nieodnoszacych , dodatkowo powiązonych ze sobą w sposób niepoprawny gramatycznie, jednym słowy to nie tylko wykwit kiczu i grafomanii ,ale tez ewidentny dowód na kompletną rozpaczliwą ignorancję oraz całkowitą niewydolność umysłową "autorki " pożal się Boże "feministki " od pietnastu tysięcy boleści .Jesli ten "felieton" (hi,hi :felieton- dobre sobie ) ,coś wyraża, to jedynie bezgraniczną rozpacz autorki ,która wynika z jej poczucia bezradności umysłowej .
-
ciewawe ,co feministki sadzą o takiej "feministce" , może jakieś wypowiedzi .....
-
Nie jestem feministką, ale feministą. Podoba mi się felieton pani Grażynki. Bardzo dobry. No a teraz pieski rzućcie się mi do nogawek u spodni i gryźcie, gryźcie, bo wszak odrębne zdanie mam.
-
co DEBIL...to pisał...a dzien mezczyzn moga obchodzic TYLKO ROGACZE.
-
jak moze zadac autorka rownouprawnienia, jak sama w tych wypocinach popiera gorsza role kobiet. nie bede klnac
- 1
- 2